Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
VW LT 35 - bierze olej
Autor Wiadomość
Argo 
weteran

Twój sprzęt: Ford Chausson WELCOME 23
Nazwa załogi: Argonauta
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Gru 2011
Piwa: 31/1
Skąd: Nowa Wola
Wysłany: 2012-06-25, 22:58   

Już poprawiam http://allegro.pl/silnik-...2420704752.html
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Notker 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: VW LT35
Dołączył: 26 Kwi 2011
Piwa: 13/2
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-06-26, 00:14   

Trochę pózno, ale i ja służę doświadczeniem;

Primo; Czy dokonałeś już, Maszakow, pomiaru kompresji na parach tłok-cylinder oraz trzonki zaworowe- prowadnice, a także przy okazji zawory? To jest pierwsza, rutynowa czynność w tych przypadkach.

W razie braku stwierdzenia winy powyższych,należy wyeliminować nieszczelności smarowania turba - ja bym to zrobił przez jego całkowity demontaż i założenie bajpasa powietrza,wiąże się to z wykasowaniem pózniejszych błędów komputera.

Secundo; Jestem zdania , ze wymiana silnika na który bankowo nikt nie da rękojmii kilometrowej jest bezzasadna. Należy , w razie potrzeby oczywiście, zdemontować silnik i dokonać remontu w specjalistycznym warsztacie od remontów głównych silnika - są takie warsztaty. Najlepiej zapytać transportowców i oddać auto do serwisu aut ciężarowych, bo tam z zasady nie robią takiej lipy jak w osobówkach.

Zawsze wtedy wiadomo co było zrobione a i silnik pochodzi bez kolejnych demontaży i szarpania nerwów i portfela odpowiedni czas.

Aha, jeszcze coś z podręcznika diagnosty - spalany olej powoduje niebieskobiały kolor .
spalin.
Jest też amatorski sposób na kontrolę wystąpienia przedmuchów do komory silnika - zdejmujemy na pracującym silniku bagnet i zatykamy otwór płaskim kawałkiem elastycznego plastyku lub sztywnym papierem - jeśli zacznie furczeć , wskazuje to na nieszczelne pierscienie lub zużyte gładzie cylindrów.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
oli
zaawansowany

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 28 Lut 2010
Piwa: 25/1
Wysłany: 2012-06-26, 06:35   

Przepraszam ,nie doczytałem że kolega ma silnik 2,5 ,a więc faktycznie co innego.Ale tak czy tak dopiero po rozebraniu silnika mozna dopiero ocenic czy warto go naprawiac czy nie.Jeżeli będzie widoczne duże zużycie to lepiej jednak kupic drugi silnik .Naprawa na częsciach orginalnych,to zbyt duży wydatek ,a na tzw zamiennikach to żadna gwarancja ,że silnik będzie długo służył .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
eMWu 
stary wyga


Twój sprzęt: 2 x Knaus traveller 595 + 625
Nazwa załogi: Campertrip.pl
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Gru 2010
Piwa: 11/23
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2012-06-26, 08:54   

3 strony przelecialy a nikt nie poradzil zrobienia prostej próby olejowej... Czyli mierzymy kompresje, spisujemy wyniki, dodajemy odrobine oleju do cylindra i ponowny pomiar kompresji. Jesli pomoglo - pierscienie do wymiany. Jesli nie - problemu trzeba szukac "na gorze". Mozna by jeszcze zmierzyc cisnienie oleju. Pomiar CO2 w zbiorniczku wyrównawczym daje w miare pewnosc uszczelka pod glowicą lub glowica jest cala (majonez pod korkiem nie jest zawsze przy uszk. uszczelce). Wiele rzeczy mozna zrobic zanim sie slinik rozbierze.

przed wymianą "slupka" wypada zrzucic góre i zajrzec do srodka. poszla mi kiedys uszczelka w fordowskim V6. Slupek mozna kupic od 300, uszczelki pod 2 glowicami zrobilem sam za 250 ;) .
_________________
www.campertrip.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 78/63
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-06-26, 10:36   

Parę wyjaśnień.
1. mój silnik to konkretnie 2,5 TDI 109KM - volkswagenowski silnik ANJ z nieco lepszą turbiną, 2ma paskami rozrządu, droższym kołem 2masowym itp itd. :)
2. Owszem nie jestem mechanikiem samochodowym - nie mam warsztatu, garażu, narzędzi żeby grzebać ot tak sobie przy aucie - nie mam nawet czasu by się na to porwać. Nie mam tez wiedzy ale lubię wiedzieć co i jak - Mam z techniką dużo do czynienia i jestem facetem który zadaje fundamentalne pytanie DLACZEGO - i dzięki temu sporo rzeczy kórych dotykam, jeszcze pracuje zamiast iść na złom.

Pytanie na kóre jeszcze mi nikt nie odpowiedział brzmi: DLACZEGO wykonanie tych czynności jest takie drogie skoro silniki na rynku wtórnym przy których te czynności ZOSTAŁY DOKONANE - można kupic po 3-5 kPLN ? owszem jest nawet też jeden za 7 kPLN...

3. na forum każdy ma swoje doświadczenia oraz informacje i może się nimi podzielić dlatego każda opinia i dyskusja jest cenna - zazanngażowanie i info wszystkim dziękuję.

Problem objawił się przede wszystkim po wybryku z olejem z dodatkiem MoS2. Wyczytałem że pierścienie mogą byc chromowane lub napylane molibdenem dla zapenienia odpowiedniej gładkości powierzchni. Jeśli ja miałem te drugie i MoS2 spowodował tam jakieś wymycie i nieszczelność... to teoria ale prawdopodobna. Jednak bardziej prawdopodobne jest też to że osadzenie się środka poślizgowego na uszczelniaczach spowodowało że przestały one spełniać swoją rolę. oczywiście wariant najgorszy to obie rzeczy na raz...

Z waszych postów jak na razie wynika ża diagnoza na pierwszym miejscu - czyli to o czym mówi Notker i eMWu. NIe sposób też nie docenić rady AndyS który w wątku o olejach mówi o płukance silnika olejem wrzecionowym.
Następnie faktycznie głos rozsądku i portfela (chudego strasznie) przychyla się do sugestii Winniczka, by zrobić uszczelniacze. To można zrobić BEZ ruszania głowicy.

AiR - ogólniki już znam więc nie musisz ich powtarzać. Proszę o konkretne odpowiedzi.
a) czy po zdjęciu głowicy tłok przy obrocie korbowodem wyjdzie z cylindra na tyle że da się zmienić pierścienie ?? z Twoich postów niejednoznacznie ale wynika że nie.
b) teoretycznie wnioskuję, że procedura wygląda tak - zdejmujemy górę i dół, tłok demontujemy od dołu, pchamy do góry i wyjmujemy górą. ale...
c) żeby wyjąć tłok trzeba go zdemontować z wału korbowego - czyli od dołu. Ale jak już grzebiemy od dołu to tłok chyba da się wyjąć również w tę stronę - czyli BEZ ruszania głowicy. TAK czy NIE ? rozumiem że do tej czynności wał korbowy też trzeba zdjąć - czy to jest też jakaś masakryczna robota porównywalna z głowicą? Da się czy się nie da ??

dzięki za wszystkie głosy - i ..GIMME MORE, MORE !!! :szeroki_usmiech
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
dominik 
stary wyga


Twój sprzęt: FIAT DUCATO 2,3 Burstner Nexxo T740
Nazwa załogi: dominiki
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2008
Piwa: 12/18
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2012-06-26, 11:37   

przed rozbieraniem koniecznie zmierz ciśnienie sprężania w cylindrach, aku dobrze naładowany, pomiar ciśnienia, następnie do każdego cylindra przez otwór po wtrysku trzeba zaaplikować oleju i ponownie zmierzyć ciśnienie jak była znaczna poprawa to pierścienie, mnie przy takim silniku jeden doktor przy wodzie w oleju od razu zaśpiewał głowica i takie tam inne rzeczy 8tyś pln, a mechanik zrobił to w godzinę, a koszty były śmieszne, chłodniczka pod filtrem oleju
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
eMWu 
stary wyga


Twój sprzęt: 2 x Knaus traveller 595 + 625
Nazwa załogi: Campertrip.pl
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Gru 2010
Piwa: 11/23
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2012-06-26, 11:57   

maszakow napisał/a:
Pytanie na kóre jeszcze mi nikt nie odpowiedział brzmi: DLACZEGO wykonanie tych czynności jest takie drogie skoro silniki na rynku wtórnym przy których te czynności ZOSTAŁY DOKONANE - można kupic po 3-5 kPLN ? owszem jest nawet też jeden za 7 kPLN...


-1) a skad pewnosc ze te czynnosci zostały dokonane?
2) ceny dyktuje rynek czyli wiek, dostepnosc, a przede wszystkim awaryjnosci silników. czemu diesla do beczki mozna miec na 500 na chodzie? Bo sie nie psuje. Dlatego zanim kupisz uzywane auto warto zerknąc po ile chodzą do niego silniki...

a dwa:
maszakow napisał/a:
mój silnik to konkretnie 2,5 TDI 109KM - volkswagenowski silnik ANJ z nieco lepszą turbiną, 2ma paskami rozrządu, droższym kołem 2masowym itp itd


to jest powod nr 2 odnosnie kosztów naprawy. Zresztą koszt remontu silnika do pojazdu z mojego avatarka przy zerowym wkladzie wlasnym robocizny wynosi ok. 1000 zł.... a dwusów to tylko wał plus tłoki....

maszakow napisał/a:
czy po zdjęciu głowicy tłok przy obrocie korbowodem wyjdzie z cylindra na tyle że da się zmienić pierścienie ?? z Twoich postów niejednoznacznie ale wynika że nie.


jestem amatorskim dlubaczem , robilem/asystowalem przy kilki silnikach i tak sie nie da. głowica musiala byc absurdalnie wielką komore spalania. tłok by musial pracowac pierscieniami na laczeniu glowicy i bloku.... tak sie nie da. zwlaszcza w dieslu ktory ma duzo wiekszą kompresje niz benzyna.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jarekzpolski 
stary wyga


Twój sprzęt: Laika na Transicie
Nazwa załogi: jarki
Dołączył: 04 Mar 2010
Piwa: 83/6
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2012-06-26, 19:49   

maszakow napisał/a:

2. uszczelniacze zaworowe - pobór typowy dla uszkodzenia. Kontra - wóz nie dymi...


już dymi...

WINNICZKI napisał/a:
A tak w ogóle to sprawdź kompresje....
......Zmien uszczelniacze (gumki) na zaworach w pierwszej kolejności,przy odrobinie pomyślunku i szczęścia można to zrobić bez demontażu głowicy od tego zacznij,jak nie pomoże to bierz sie za cylindry i to sprawdź najpierw i zaczynaj od najgorszego.Ale myśle ,że zmiana uszczelniaczy pomoże i zakończysz temat :spoko


Zrobiłbym dokładnie jak powyżej. Inwestycja nieduża, warto spróbować, na Alle masz ogromną szansę kupić trupa, wrócisz do punktu wyjścia lżejszy o 3 klocki...Za przekładkę też Cię skasują. Na koniec papiery jeszcze trzeba wyprowadzić na prostą...
Jak nie robiłeś - to się raczej nie bierz. Pouczysz się kiedyś na samochodzie kolegi...swojego szkoda....
Klucz do sukcesu to znalezienie mechanika który poświęci mu odpowiednią ilość czasu, nie robi 15-tu samochodów równocześnie jedną ręką, bo drugą odbiera telefony...

może na jakimś lokalnym forum VW znajdziesz dobry adres.

Powodzenia życzę i sprężaj się bo sezon w pełni.
_________________
2+2+Pies Kudłaty
"Każdy kolejny dzień jest pierwszym dniem reszty naszego życia" Frazes ? Niekoniecznie...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Notker 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: VW LT35
Dołączył: 26 Kwi 2011
Piwa: 13/2
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-06-26, 21:17   

Kolego eMW, pomiar kompresji dokonywany przez kwalifikowanego diagnostę zawsze jest wykonywany dodatkowo z próbą olejową. Piszę kwalifikowanego, bo amator może rozwalić silnik diesla,wlewając zbyt dużo oleju przez co uzyska efekt porównywalny do wrzucenia do komory spalania kilograma nakrętek.

Dalej odpowiadając na pytania Maszakowa;
"Pytanie na kóre jeszcze mi nikt nie odpowiedział brzmi: DLACZEGO wykonanie tych czynności jest takie drogie skoro silniki na rynku wtórnym przy których te czynności ZOSTAŁY DOKONANE - można kupic po 3-5 kPLN ? owszem jest nawet też jeden za 7 kPLN... "

Wykonanie napraw kosztuje , bo kosztuje wiedza, robocizna, części zamienne i ...podatki+składki zus. Żyjemy wszak w kraju UE najbardziej opodatkowanym zaraz po Szwecji.
Jak napisano, nie ma sensu się pakować w kupno używanej jednostki napędowej , o ile chcesz dalej używać dłużej pojazd.

Co do pytań technicznych- mi udało się w starym Oplu Record wymienić niegdyś cały wypalony tłok z pierscionkami bez demontażu wału, jedynie na zdjętej z okazji przepalenia uszczelki głowicy, wymieniałem od dołu przy zdjętej misce olejowej i odkręconym korbowodzie, silnik był na samochodzie.Głowicy nie trzeba zdejmować.
Operacja ta z uwagi na procedurę .pasowania gładzi i kontroli luzu zamków pierscieni oraz zuzycia gładzi cylindra - nie ma większego sensu.Robi się to tylko w tanich silniczkach dwutaktowych gdzie pierscienie pękają nagminnie.
Mój mechanik od LTków jednak twierdzi, że woli w LTkach wyjmować silnik do większości operacji, nawet do wymiany paska rozrządu, bo robi to w godzinę, a reszta grzebania trwa o połowę krócej na zdjętym piecu.


Nie ma sensu , Maszakow abyś się spierał z mechanikiem czy ma zdejmować wał czy nie do wymiany pierscieni, bo i tak będzie robił po swojemu, a jeszcze się gość wkurzy i specjalnie spieprzy robotę, tak abyś mu niczego nie udowodnił potem.
Tak czy owak, wymiana pierścieni bez kontroli zużycia gładzi cylindra i progów zużycia na nim, jest mało sensowna , jeśli , jak pisałem chcesz tym autem jezdzić.

Co do płukania olejem wrzecionowym, to ubawiłem setnie tym pomysłem 20 lat temu, kilku mechaników kiedy poszukiwałem tego oleum, rozpoczynając przygodę z mechaniką.
Olej wrzecionowy jak się potem dowiedziałem,był stosowany przy archaicznych konstrukcjach bez wydajnych filtrów oleju, np filtry siatkowe w starych traktorach Lanz Bulldog, które pracowały na przypadkowych smarowidłach .

Reasumując, jak piszą poprzednicy;podstawa to znalezć DOBRY warsztat i zrobić porządną diagnostykę. A potem dobrze mechanikowi zapłacić, bo jak klient skąpy mechanik może stracić zapał w czasie pracy nie dokręcając tego i owego;)

powodzonka
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 78/63
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-06-26, 23:12   

Notker - piwo poleciało za wcześniejszą wypowiedź a zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości... :lol: na szczęscie inni też maja prawo docenić twój wkład w temacie.
O to chodziło - konkrety.
Dla jasności - Nie mam zamiaru spierać się z mechanikiem czy ma zdejmowac wał czy nie- chodziło mi tylko o informację czy to takie samo użeranie się jak z głowicą. tak czy nie ? :)
Jedni twierdzą że trzeba(I po korekcie eMWu przyjąłem domyślne założenie że tak, w końcu leży w świetle otworów), ale ty mówisz i sa jeszcze inne głosy - że niekoniecznie. Najważniejsze że do tej operacji NIE TRZEBA zdejmować głowicy (mówię o samej wymianie - a nie o kontrolach).
I spokojnie panowie - JA sam nie zrobię nic przy tym problemie - jestem typowym userem - ja będę psuł a inni będa naprawiać. tylko wiedza JAK... bezcenna :) dla mnie, rzecz jasna.
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
AndyS 
doświadczony pisarz
Andrzej

Twój sprzęt: Ducato II Granduca Junior
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Sty 2011
Piwa: 11/1
Skąd: SOPOT
Wysłany: 2012-06-27, 01:02   

Kolega Notker udzielił bardzo dokładnych, rzeczowych i potrzebnych informacji. Niemniej taką oto wypowiedzią poczułem się niejako "wywołany do tablicy"
Notker napisał/a:
Co do płukania olejem wrzecionowym, to ubawiłem setnie tym pomysłem 20 lat temu, kilku mechaników kiedy poszukiwałem tego oleum, rozpoczynając przygodę z mechaniką.
Mam nadzieje że ta wypowiedź to taka próba pocieszenia i rozweselenia kolegi który ma problemy. :wyszczerzony: :ok
No cóż - może taka prosta analogia. Dzisiaj lampa elektronowa prawie dla wszystkich (a szczególnie nowych naprawiaczy telefonów) jest to zapomniany zabytek i powód do uciechy. Ale garstka specjalistów wie że i dzisiaj buduje się na nich urządzenia. Na przykład wzmacniacze i przedwzmacniacze akustyczne. I są to urządzenia z najwyższej półki Hi-End nawet za kilkadziesiąt tysięcy zł.
Także umiejętności mechaników są różne. Można trafić na takiego który swoją wiedzę ma ograniczoną z powodów merytorycznych (ale najczęściej ekonomicznych) do prostej metody naprawy przez wymianę. Oznacza to że dotąd będzie wymieniał części aż trafi na wadliwą. Taka naprawa ma plusy i minusy - otrzymujemy po naprawie rzecz z wieloma nowymi częściami tyle że za duże pieniądze. Sztuką jest znaleźć i wyeliminować usterkę jak najmniejszym nakładem kosztów i pracy.
Co do starych metod - to rzecz wyboru - jeden stosuje naftę a drugi WD-40. :lol:
Notker napisał/a:
Olej wrzecionowy jak się potem dowiedziałem,był stosowany przy archaicznych konstrukcjach bez wydajnych filtrów oleju, np filtry siatkowe w starych traktorach Lanz Bulldog, które pracowały na przypadkowych smarowidłach.
Napisałem dokładnie jaki olej stosowałbym bezwzględnie do silnika z turbiną i do czego konkretnie ma posłużyć olej wrzecionowy w tym przypadku. :spoko
Poza tym to powyższe stwierdzenie nie do końca jest prawdą.
Ten olej ma jednak zastosowanie i dzisiaj. Kuriozalnie może m.in być dla tych którzy są wyznawcami szkoły uszczelniania silnika nagarami. Wystarczy przejechać spokojnie na nim kilka-kilkanaście kilometrów a silnik jest wzorcowo "uszczelniony" (chodzi o pierścienie). :diabelski_usmiech
Notker napisał/a:
Reasumując, jak piszą poprzednicy;podstawa to znalezć DOBRY warsztat (...) A potem dobrze mechanikowi zapłacić
Ta metoda nie dla każdego jest dogodna ze względów finansowych. No i skąd wiedzieć że warsztat jest faktycznie dobry? :-/
Notker napisał/a:
i zrobić porządną diagnostykę.
Też tak pisałem w równoległym wątku tej sprawy (o olejach).
Skoro silnik był jeszcze w miarę dobry a "się spieprzył" po wlaniu oleju z molibdenem to moim zdaniem nie jest mu potrzebny remont kapitalny (bo i o takim jest mowa).
Notker napisał/a:
mechanik może stracić zapał w czasie pracy nie dokręcając tego i owego;)
Przecież warsztat ma być DOBRY a mechanik nie? :szeroki_usmiech
eMWu napisał/a:
3 strony przelecialy a nikt nie poradzil zrobienia prostej próby olejowej... .
W tym wątku nie ale w równoległym już tak.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Notker 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: VW LT35
Dołączył: 26 Kwi 2011
Piwa: 13/2
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-06-27, 08:00   

Maszakow, o ile możliwe było by zdjęcie tłoka z korbowodem /nie wiem czy się da w LT tak jak się da w innych konstrukacjach/ to trzeba zdjąc miskę olejową. Od razu piszę, że samo zdjęcie miski w LT to robota grubsza, u mnie skończyło się lawetą i warsztatem, po tym jak zerwałem gwint w spuscie oleju bo jakiś cymbał krzywo dospawał nakrętkę szcześciokątną / nie wiem po co/ do korka oleju w którym jest orginalnie imbus. Pod garażem niestety sie nie dało jej zdjąć:) - konieczny cięższy sprzęt jak podnośniki , itp.

Głowicy do zdejmowania tłoka z korbowodem nie trzeba zdejmować tylko odpowiednio ustawiać zawory kręcąc wałem aby nie zassało tłoka w cylindrze w czasie zdejmowania.

Kolego Andy's - oczywiście jestem świadom do czego służy olej wrzecionowy- na pewno nie do smarowania silnika. Jednak skoro producent nie przewiduje płukania to po co ryzykować?

Co do metodologii znajdywania dobrych warsztatów - każdy ma inną; ja kieruję się opinią transportowców, bo oni się zwykle znają na rzeczy i nie gadają bzdetów jak panienki które obsmarowały dobrego mechanika po awarii hamulców podczas gdy wcześniej zleciły mu do wymiany tylko rozrząd.
Dużo też wynika z gadki wstępnej, jeśli taki diagnosta nie wie np.co to próba olejowa - wylewam go z roboty przy swoim aucie.

Apelowanie do żarliwosci mechanika finansami jest oczywiscie sprawą płynną i uznaniową- uczciwy mechanik nie zmienia ustalonej ceny o i le nie wynikną dodatkowe prace które powinny być skonsultowane z właścicielem, a własciciel pojazdu przed nimi powinien zostać ostrzeżony.
Ja jednak wychodzę z założenia że dobrze opłacony fachowiec jest tańszy na dłuższą metę niż ten sfrustrowany bo zwykle robi potem upusty nie mówiąc o wzroście żarliwości:).W końcu każdy trafi do warsztatu po raz wtóry i enty.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
eMWu 
stary wyga


Twój sprzęt: 2 x Knaus traveller 595 + 625
Nazwa załogi: Campertrip.pl
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Gru 2010
Piwa: 11/23
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2012-06-27, 08:27   

AndyS napisał/a:
3 strony przelecialy a nikt nie poradzil zrobienia prostej próby olejowej... .
W tym wątku nie ale w równoległym już tak.


spoko, zeby nadazyc za wszystkimi watkami trzeba byc chyba na emeryturze ;)

Notker napisał/a:
Kolego eMW, pomiar kompresji dokonywany przez kwalifikowanego diagnostę zawsze jest wykonywany dodatkowo z próbą olejową. Piszę kwalifikowanego, bo amator może rozwalić silnik diesla,wlewając zbyt dużo oleju przez co uzyska efekt porównywalny do wrzucenia do komory spalania kilograma nakrętek.


tak, ale przypominam ze jestesmy w Polsce ;) kol. maszakow powinien wiedziec co mu mają zrobic bo w unas sie szuka jelenia i od razu rozbiera silnik.
_________________
www.campertrip.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Argo 
weteran

Twój sprzęt: Ford Chausson WELCOME 23
Nazwa załogi: Argonauta
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Gru 2011
Piwa: 31/1
Skąd: Nowa Wola
Wysłany: 2012-06-27, 11:55   

Jeszcze raz napiszę. Aby wymienić pierścienie należy. zdjąć: Głowicę, miskę olejową, odkręcić korbowody, wyjąć tłoki z korbowodami od góry i dopiero wymienić pierścienie. Opis bardzo pobieżny, ale roboty dużo i to fachowej. Pomiar ciśnienia sprężania nie jest adekwatny do zużycia oleju. Na duże zużycie oleju ma wpływ, pierścień zganiający i pośrednio pierścień uszczelniający, Uszczelki na trzonkach zaworów w silnikach doładowanych zbytnio nie wpływają na zużycie, chyba że odpływy są zapchane.( około 1l na 2000km) Jak wiecie silniki z pompo wtryskiwaczami palą 1l na 3000km. Jeżeli masz zaprzyjaźnionego mechanika to możesz się bawić w tzw. średni remont. Jak nie wyjmie silnika to będzie Rzeźbiarz. Rozważ kupno używki, najlepiej z Anglii gdzie otrzymasz całą historię silnika (z jakiego auta, ile przejechał i jak był serwisowany. Przed włożeniem zdejmij imobilajzer z pompy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Argo 
weteran

Twój sprzęt: Ford Chausson WELCOME 23
Nazwa załogi: Argonauta
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Gru 2011
Piwa: 31/1
Skąd: Nowa Wola
Wysłany: 2012-06-27, 11:57   

Jeszcze raz napiszę. Aby wymienić pierścienie należy. zdjąć: Głowicę, miskę olejową, odkręcić korbowody, wyjąć tłoki z korbowodami od góry i dopiero wymienić pierścienie. Opis bardzo pobieżny, ale roboty dużo i to fachowej. Pomiar ciśnienia sprężania nie jest adekwatny do zużycia oleju. Na duże zużycie oleju ma wpływ, pierścień zganiający i pośrednio pierścień uszczelniający, Uszczelki na trzonkach zaworów w silnikach doładowanych zbytnio nie wpływają na zużycie, chyba że odpływy są zapchane.( około 1l na 2000km) Jak wiecie silniki z pompo wtryskiwaczami palą 1l na 3000km. Jeżeli masz zaprzyjaźnionego mechanika to możesz się bawić w tzw. średni remont. Jak nie wyjmie silnika to będzie Rzeźbiarz. Rozważ kupno używki, najlepiej z Anglii gdzie otrzymasz całą historię silnika (z jakiego auta, ile przejechał i jak był serwisowany. Przed włożeniem zdejmij imobilajzer z pompy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***