Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jamesem do Francji 2018
Autor Wiadomość
James 
zaawansowany


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 35/16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-13, 15:10   Jamesem do Francji 2018

Witajcie!
Planowałam, że relację z bieżącej wyprawy zamieszczę na forum jesienią, ale śledząc relację Stanka z Norwegii stwierdziłam,że to jest strasznie fajne wiedzieć na bieżąco jak tam jest w danej chwili. Np. kiedy gotowaliśmy się w Polsce w 34 stopniach a tam było 6 to zaraz było nam lepiej.
Z powodu tych nienormalnych temperatur bardzo długo wahaliśmy się gdzie jechać. Kusiło nas południe Francji. Chcieliśmy rozpocząć tam, gdzie skończyliśmy w zeszłym roku czyli w Pirenejach, a potem podskoczyć do Prowansji. Ale...38 stopni i więcej to nie dla nas. Może wiosną?
Więc padło na północ - Nord-Pas-de-Calais , a jeśli pogoda się załamie to ileż to roboty? Jeden dzień i będziemy na południu. Ach ta wolność Jamesowa!
Skończyliśmy pracę, trochę pomarudziliśmy i wyjechaliśmy dzień później, czyli w sobotę.Nareszcie temperatura na chwilę spadła i spakowliśmy się z energią.
Wyjechaliśmy.Chłodno było aż do bramek pod Wrocławiem i...znowu 30.
Przeskoczyliśmy do wieczora ok.400 km i zatrzymaliśmy się w Budziszynie (Bautzen) 51.182141, 14.415089 ->( N51° 10.924' E14° 24.897') . Już kilka razy nocowaliśmy w okolicy na dość cichej (na ile to możliwe) stacji benzynowej,która nazywaliśmy "u Fińczyka" , bo kiedyś niedaleko nas nocował tam kamperek, chcieliśmy zobaczyć skąd jest, więc moim aparatem "na ptaszki" zrobiłam zdjęcie jego tablicy i mąż krzyknął "to Fińczyk" i tak Fin został na zawsze Fińczykiem.
Po 10 latach przygody z Jamesem pomyśleliśmy, że pora się bardziej wysilić i nie spać na stacji i już ostatnio rano sprawdziliśmy gdzie nocują "dorosłe" kampery. Miejsce jest fajne, spotkaliśmy tam siedem kamperów, wielonarodowe towarzystwo. W nocy było tak cicho, że słyszeliśmy tykanie zegara Jamesa (a to u nas jest synonim ciszy absolutnej).Mimo,że to była sobota , nie było żadnej "gorączki sobotniej nocy" , a już to parę razy przerabialiśmy w różnych krajach. Do kilku osobowych samochodów wrócili późnym wieczorem ludzie , ale cichutko i odjechali.
W planie mieliśmy dotarcie do Zwickau, więc po krótkiej dyskusji, czy mamy na to czas, zwyciężyła ciekawość, jak też ten Budziszyn wygląda. Słoneczko przygrzewa mimo 8 godziny, ale dzielnie idziemy. Jakie to ładne miasto! Zadbane, dopracowany każdy szczegół, architektura trochę przypominała nam Czechy .Możemy zaryzykować stwierdzenie, że te ostatnie ćwierć wieku zupełnie zatarło różnice i Niemcy stały się jednym organizmem.
Snujemy się uliczkami,dochodzimy do gotyckiej katedry, do której właśnie wchodzą ludzie na poranną mszę , fotografujemy zegar słoneczny i nagle słyszymy "miłej niedzieli" (z naszym niemieckim słabo, ale tyle rozumiemy) od starszego człowieka. Podziękowaliśmy i nie powiem - zrobiło nam się bardzo przyjemnie. Idziemy dalej i spotykamy jeszcze jeden zegar słoneczny, o którym czytaliśmy. Tym razem średniowieczny. Kilka razy do niego wracamy czekając , aż słońce go oświetli i weźmie się do pracy. Wreszcie udaje się zobaczyć która godzina. Wprawdzie czas zimowy, ale nie bądźmy zbyt wymagający.
W pewnym momencie mija nas młody człowiek i z wielkim zaangażowaniem wcina pączka i to jakiego! Z grubą warstwą lukru! A my raptem po kawie ( no ja jeszcze po jogurciku).Brzuszek powiedział tak, tak, pączka! Pewnie jest gdzieś blisko, bo dopiero zaczął jeść. I rzeczywiście trafiamy do cukierni . Oczywiście kupujemy też ciepłą bagietkę, w końcu jesteśmy w drodze do Francji.
A pączki? Cóż...przepyszne! Oczywiście nie doniesiemy ich do Jamesa. Zatapiamy zęby w lukrze i już po chwili mój małżonek ma marmoladkę wszędzie - na koszuli i komórce, która w niej była też. Ale mu się trafiło! Dostał chyba jeszcze mój przydział dżemu, bo w moim pączku była przyzwoita, ale normalna ilość. Szczęściarz!
Wracamy do Jamesa.Jeszcze obserwujemy nowe (przynajmniej dla nas) rozwiązanie opróżniania toalety chemicznej. Skrzynka z napisem sanitar ( czy jakoś tak), , facet wrzucił monetę, podniosła się metalowa żaluzja, wylał, wypłukał i po chwili sama się zamknęła. Fajne- na pewno bardziej estetyczne niż nie jedno rozwiązanie jakie już widzieliśmy.
Jeszcze jedna uwaga dotycząca Budziszyna. Wjeżdżając widzieliśmy napisy dwujęzyczne i myśleliśmy - polski to nie jest, jakby czeski? Ale od czego wujek Google. Chodzi o mniejszość Serbołużyczan, którzy pod koniec XIX wieku stanowili ok.15% mieszkańców miasta i 33% powiatu.

IMG_5290_1.JPG
Wohnmobil Stellplatz Bautzen
Plik ściągnięto 16 raz(y) 562,17 KB

IMG_5293_1.JPG
Budziszyn Bautzen
Plik ściągnięto 7 raz(y) 572,02 KB

IMG_5300_1.JPG
Zegar słoneczny
Plik ściągnięto 6 raz(y) 400,58 KB

_________________
J.C.
Ostatnio zmieniony przez James 2018-08-15, 19:59, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
slawwoj 
Kombatant


Twój sprzęt: Laika x695 Ford
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Sie 2012
Piwa: 116/239
Skąd: Bielsk Podlaski
Wysłany: 2018-08-13, 15:13   

No ale 3 zdjęcia to stanowczo za mało ! :diabelski_usmiech
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
zaawansowany


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 35/16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-13, 15:34   

Opuszczamy gościnne miejsce machając sąsiadom na pożegnanie.Jeszcze tankujemy w mieście (1,249 za olej na stacji Aral) i jedziemy do Zwickau.
Docieramy do Muzeum Augusta Horcha w południe. Żar leje się z nieba, a my nie możemy znaleźć wolnego miejsca parkingowego. Kręcimy się w kółko, jest nam gorąco, jesteśmy głodni a wszędzie absurdalne, czasem wykluczające się nawzajem znaki np. parking, gdzie auto ma stać w połowie na jezdni, w połowie na poboczu , a pod spodem zakaz postoju. W końcu stwierdzamy, że staniemy gdziekolwiek, zjemy coś i może wtedy zwiedzający, którzy zajęli cały parking pojadą coś przekąsić i zwolni się miejsce dla Jamesa. I tak się stało.
Zaopatrzeni w kasie w ulotkę w języku polskim zwiedzamy to wspaniałe muzeum motoryzacji pełne eksponatów DKW,Audi i Horch-a.Perełki, po prostu perełki! Odtworzona stacja benzynowa z lat 30-tych, wspomnienia z NRD, mroczne czasy wojny pokazane w sposób wyjątkowy, a także smakowite kąski w rodzaju odtworzonej daczy z czasów socjalizmu ( było ich wtedy w NRD 2,6 miliona), odtworzone warsztaty, linia produkcyjna duroplastu. Naprawdę miejsce godne odwiedzenia. Jedyny problem to brak klimatyzacji, ale przy takich eksponatach to drobiazg, a poza tym jak często jest tak gorąco jak ostatnio?

IMG_5314_1.JPG
Jeden z luksusowych modeli Horch'a
Plik ściągnięto 8 raz(y) 478,78 KB

IMG_5325_1.JPG
IFA czyli Horch z NRDowa
Plik ściągnięto 5 raz(y) 501,21 KB

IMG_5330_1.JPG
Trabant "Racing sport"
Plik ściągnięto 6 raz(y) 488 KB

IMG_5332_1.JPG
Trabant "Military version"
Plik ściągnięto 6 raz(y) 288,63 KB

IMG_5334_1.JPG
Trabant namiotowy na daczy
Plik ściągnięto 4 raz(y) 504,61 KB

IMG_5343_1.JPG
Trabant marzenie
Plik ściągnięto 8 raz(y) 435,27 KB

IMG_5356_1.JPG
A tak to się wszystko zaczęło na początku XX w
Plik ściągnięto 5 raz(y) 499,66 KB

_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
zaawansowany


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 35/16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-13, 15:38   

Jedziemy dalej. Mieliśmy ambitne plany przeskoczyć jeszcze kilkaset kilometrów, ale zmęczenie daje znać o sobie. Rezygnujemy z kapitalnego stellplatzu znalezionego przez męża i dostaję bojowe zadanie, żeby znaleźć coś bliżej. Udaje mi się i zatrzymujemy się w Lauf an der Pegnitz niedaleko Norymbergi. Miejsce wyznaczone przez gminę dla kilku kamperków, z prądem i wodą płatną, ale akurat nie potrzebujemy.Dojeżdżając zatrzymujemy się na światłach, obok w samochodzie dudni muzyka, nagle facet cofa, żeby się z nami zrównać, wyłącza muzykę i z szerokim uśmiechem mówi "ja też jestem z Polski", zdążyliśmy mu tylko życzyć powodzenia, bo światła się zmieniły i wszyscy pognaliśmy dalej.Przyjeżdżamy jako piąty kamperek- 2 Niemców 1 Anglik i 1 Francuz i po dyskusji ( bo ja chcę stanąć jak inni w rządku,a mój niepokorny ślubny- przy krzaczkach- w końcu wyszło na jego i dobrze, bo następny kamperek (ostatni,który się zmieścił), stanął już w ogóle w poprzek) gotujemy i idziemy spać.
Rano po kawie oczywiście poranny spacerek. Miasto dopiero się budzi, robimy zdjęcia- pocztówka za pocztówką. Kupujemy plastry ABC, które jak tylko mam okazję, to przywoźę sobie z Niemiec (rozgrzewające na kręgosłup- cóż latka lecą), kiedyś były do kupienia w Polsce, ale potem zniknęły.Jak je mam to jest wielka szansa, że nie będą potrzebne.
Robimy jeszcze fotkę sympatycznemu rzeźnikowi, który pod mięsnym rozbiera półtuszki w sterylnie czystej przyczepce (podobało mu się zdjęcie) i wracamy do Jamesa.
A teraz niecałe 300 km. i przed nami Francja.

IMG_5363_1.JPG
Lauf an der Pegnitz
Plik ściągnięto 6 raz(y) 455,57 KB

IMG_5364_1.JPG
Rzeźnik z Lauf an der Pegnitz
Plik ściągnięto 13 raz(y) 419,52 KB

_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
zaawansowany


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 35/16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-13, 15:40   

Slawwoj- już się poprawiliśmy :lol: a będzie tylko lepiej :)
_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
tom-cio 
weteran


Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 07 Sty 2014
Piwa: 47/132
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-08-13, 16:05   

To i ode mnie piwo dla sasiada (sasiadki)na zachete.Moze sie wreszcie przekonam i rusze w tamtym kierunku a nie tylko balkany i balkany :wyszczerzony:
_________________
moja budowa http://www.camperteam.pl/...hlight=bud%BFet
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
zaawansowany


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 35/16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-13, 18:09   

Tom-cio dzięki za piwko. Właśnie z racji otoczenia otworzyliśmy czerwone wytrawne :)
A jeśli chodzi o Bałkany to większość jeszcze przed nami, ale Bułgaria , w której byliśmy na wiosnę już ma stałe miejsce w naszych sercach z powodu przyrody i charakteru ludzi.
_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Spax 
weteran


Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Spax
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Mar 2016
Piwa: 69/93
Skąd: Kolumna
Wysłany: 2018-08-13, 18:40   



taaadam :)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
izola 
Kombatant


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 159/94
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2018-08-13, 20:24   

pisz, pisz James ...zapowiada się ciekawie :idea:

Za chwile pojadę waszymi, jak i moimi śladami...a jest tego sporo ;)
:pifko
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
izola 
Kombatant


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 159/94
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2018-08-13, 20:34   

Spax napisał/a:
Obrazek

taaadam :)

postaw jej piwo a nie taaadam...co to jest taaadam?
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
zaawansowany


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 35/16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-13, 20:55   

Może się kiedyś wszyscy spotkamy we Francji, stukniemy się kieliszkami z czerwonym, a po którymś zawołamy taadam :lol:

Strasznie się cieszę Izola i Spax, że tak szybko dołączyliście do nas :) w ten bardzo przyjemny wieczór- wśród zieleni, James cały pootwierany, cisza, tylko słychać gdzieś niedaleko klekot bociana ...
_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
J.Leboski 
zaawansowany


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Kwi 2017
Piwa: 33/27
Skąd: Drome
Wysłany: 2018-08-13, 21:04   

Będę obserwował, udanej podróży. :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
izola 
Kombatant


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 8 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 159/94
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2018-08-13, 21:05   

klekot bociana...gdzie jesteś
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
James 
zaawansowany


Twój sprzęt: Mercedes James Cook 1984
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Lut 2009
Piwa: 35/16
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-13, 21:20   

Leboski - dzięki!

I bocian i my niedaleko granicy z Niemcami, własnie się zastanawialiśmy czy on w ogóle stąd odleci czy podejmie jedyną słuszną decyzję i zostanie :lol:
_________________
J.C.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Spax 
weteran


Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Spax
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 08 Mar 2016
Piwa: 69/93
Skąd: Kolumna
Wysłany: 2018-08-14, 10:09   

James napisał/a:
Strasznie się cieszę Izola i Spax, że tak szybko dołączyliście do nas

Cała przyjemność po naszej stronie :) i czekamy oczywiście na ciąg dalszy. Troszkę nie w swoim imieniu gadam, ale pewnie izola się ze mną zgadza - taaadam ha ha.
_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***