Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Chorwacja po mojemu
Autor Wiadomość
bartxt1 
trochę już popisał


Dołączył: 11 Wrz 2017
Piwa: 3/1
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-08-22, 22:11   Chorwacja po mojemu

Witajcie ;)

Chciałbym podzielić się z wami wrażeniami po moim pobycie w Chorwacji,która zachwyciła mnie swoim pięknem, różnorodnością krajobrazu.
Moim głównym celem była całkowita niezależność ,bo tak postrzegam Camperowanie. W związku z tym nie miałem parcia na zatłoczone pełne gwaru i niestety oblężone Campingi (jeśli ktoś nie uznaje spania poza campingami to może lepiej dalej niech nie czyta tego postu.) :lol: :lol:
Tak więc może od początku jak wyglądał nasz plan podróży przy całkowitym spontanicznym założeniu "gdzie dojedziemy tam to dojedziemy" nie koniecznie autostradami

Wyruszyliśmy w piątek 4 sierpnia by jeszcze tego samego dnia albo nocy dojechać do Brna.
Udało się za Brem na dużej stacji zatrzymaliśmy się na nocleg ,by następnego dnia po godz.8 być gotowym do dalszej podróży.
Trasa dalej wiodła przez Słowację i Węgry i Słowenię w kierunku na półwysep Istri.W ostatniej części trasy jechałem już autostradami w Chorwacji by jeszcze dojechać na miejsce przed zmrokiem.
Pierwszą miejscowością był Rovnij zaparkowałem tam pod lokalnym blokiem i udaliśmy się w kierunku starówki. Oczywiście jak tylko się ustawiłam dostałem ostrzeżenie od mieszkańca tegoż bloku ,że Policja może dać nam mandat.
Wytłumaczyłam spokojnie ze to postój tylko na 3 godz a na noc mnie tu nie będzie.
Rovnij zrobił na nas cudowne wrażenie swoją malowniczą starówką i portowym klimatem oraz skalistym nadbrzeżem że postanowiliśmy jeszcze zostać na następny dzień.
Pierwsza noc miała miejsce na parkingu przy orliku szkolnym, gdzie też zatrzymywały sie turystyczne autobusy. Nocka bardzo spokojna. Ramo po śniadanku udaliśmy się rowerkami by popływać wśród skał i nacieszyć oczy urokami Rovnij.

Po 15 ruszyliśmy się w kierunku Puli by zobaczyć polecane Coloseum. Sama Pula zaś jednak nie zrobiła na nas dużego wrażenia. Więc w dalszą drogę w kierunku Rijeki pod drodze jednak chcieliśmy zatrzymać sie gdzieś w jakimś mniejszym miejscu,więc po krótkim przeanalizowaniu mapy wybór padła na Santa Marinę Powiem krótko Cudownie. Oczywiscie stajemy poza campnigiem gdzie obok samochodów mogliśmy spokojnie spędzać czas i miło było widzieć pełne zaskoczenia miny Niemców na klimat naszego kamperka w którym spożywaliśmy rybną kolację z lampką wina w biwakowym klimacie.

Kolejny dzień udajemy się omijając Rjieke do Cirkvenicy dość dużego kurortu w którym zaskoczyła nas ilość turystów w miejscu gdzie najszersza plaża nie przekacza 10m.
Tam stajemy na głównej promenadzie z świeżo remontowanych apartamentach gdzie parking do końca nie był skończony mając do morza zaledwie przejście przez ową promenadę.
Tutaj też widać zazdrosne spojrzenia Turystów wracających z plaży kiedy po kąpieli w słonej wodzie korzystamy z zewnętrzengo prysznica. Przed spaniem mija nas obok policyjny radiowóz byłem przekonany że poproszą nas o przejazd na Camping oni jednak przejechali dalej bez jakiego kolwiek zainteresowania.

Dalej było podobnie płynęliśmy promem na wyspę Pag gdzie spędziliśmy cudowne pełne błogiego lenistwa chwilę na zupełnie niezatłoczonych plażach w miejscowości Simuni.
Stawiając naszego Kamperka tuż za plażą którą od niej ogradzał lasek niskopiennych drzew w których cudownie cykały mam cykady.
Na plaży dodatkowo czyściutkie Toi Toi-e co znacznie ułatwiło sprawę.
Wodę miałem do dyspozycji w ilościach nieograniczonych z baru w którym codziennie gościliśmy na piwku.

W podobny sposób organizowaliśmy sobie kolejne dni naszego pobytu.
W Zadarze udało man się stanąć na dużym otwartym ternie gdzie kiedyś mieścił się zespół szkól medycznych był to całkowicie otarty teren który służył jak parking wielu mniejszym lub większym samochodom.
Tak więc dokleiłem się do kampera stojącego nie opodal a po mnie to sam zrobili ludzie mający przyczepę,
Wiadomo w towarzystwie raźniej. No jak na tak wielkie miasto minęła bardzo spokojnie.
Po powrocie z rejsu na Kornatii pojechaliśmy w stronę Sibenika (w podobnym klimacie co Rovnij) a dalej na wodospady Krka.
Następnie kierunek Novigrad by zobaczyć przepiękny kanion rz. Zmrnaji gdzie kręcono sceny do filmu Winnetou. Zatrzymujemy się za kempingiem tuż nad samym morzem.
Rano udajemy się w górę rzeki natrafiając na przepiękne miejsce jakim jest osada Muskovici położone miejsce na rz.Zmrnaji (małe Krka z urokliwym polem campingowym i klimatycznymi knajpkami. Zostajemy tu na dwie noce.

Dalej udaliśmy się w stronę jezior Plitvickich by faktycznie zobaczyć ten raj.
Powiem w skrócie..Naprawdę warto !!! moim zdaniem Ciekawsze niż Krka.


I to koniec nasze wędróki po urokliwej Croatii,. Tak więc żółtą drogą pełną bezlitosnych zakrętów udajemy się w kierunku Domu,zatrzymując się na na nocleg po kosciołem w lokalnej wiosce…

Ostatnim przystankiem po drodze jest Bratyslava gdzie próbuje zwiedzić wiszący most kiedy jeszcze z rodzicami jako dziecko byłem tam Niewiadówką.

Jeśli piszę zbyt pompatycznie to przepraszam, ale ciężko opisać 10 dniowy wyjazd w 2 słowach.
Wszystkim zainteresowanym mogę powiedzieć na własnym przykładzie żę nie doświadczyłem żadnych problemów związanych z spaniem na tzw.dziko.
Co więcej spotkałem się życzliwością zw strony Chorwatów
Prze 10 dni odwiedziłem : Rovnij,Pula,Cirkvinica,Santa Marina,Pag,Zadar,Sibenik,Krka,Plitvice,Bratyslava.
Dodatkowo dużym plusem jest fakt że w Chorwacji na każdej stacji benzynowej można bez problemu uzupełnić wodę z dystybutora a to jest naprawdę dużą wygodą.
Przeciż cały pobyt byłem niezależny energetycznie, przez klarowną pogodę moje 2 solary i 100ah akumulator starczyły w zupełności by zapewnić oświetlenie i spokojne funkcjonować.
Pomogły bardzo wentylatory obrotowo biurowe które zasilałem z przetwornicy.
220V
To tyle w wielkim skrócie z naszego wypadu. Dodam Tylko żę nasz stary dziadiuś z motorkiem 2,5TD pokonał bezawaryjnie ponad 3500km przy średnim spalaniu 8,5lt co osobiście mnie bardzo zdziwiło.
Wszystkim zainteresowanych zapraszam do mojego albumy z wyjazdu.

https://photos.google.com/album/AF1QipPDhtquCfvCY9dZfF7pNo-dJEfvpu_tqexktpt3

Pozdrawiam :spoko :lol: :lol:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Barbara i Zbigniew Muzyk 
Kombatant


Twój sprzęt: fiat ducato2001-Bassa748
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 23 Lip 2010
Piwa: 248/217
Skąd: krakow
Wysłany: 2018-08-22, 22:22   

bartxt1 napisał/a:
https://photos.google.com/album/AF1QipPDhtquCfvCY9dZfF7pNo-dJEfvpu_tqexktpt3
bartxt1 napisał/a:
pisze wystąpił błąd
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Socale 
Kombatant


Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 07 Sty 2012
Piwa: 305/441
Skąd: Gubin
Wysłany: 2018-08-22, 22:37   

No... link nie działa.
Ale napij się.

Porter.jpg
Plik ściągnięto 2786 raz(y) 28,33 KB

_________________
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Jurek121175 
stary wyga


Twój sprzęt: Ducato 2.8JTD Joint 154 2005r
Nazwa załogi: Jurek, Mariola, Erika, Laura
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 07 Wrz 2011
Piwa: 22/54
Skąd: Jerzykowo k/Poznania
Wysłany: 2018-08-23, 08:18   

Też bym chciał popatrzeć :kawka: :mrgreen:
Może coś zaschło :?: Więc posyłam :kufel
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bartxt1 
trochę już popisał


Dołączył: 11 Wrz 2017
Piwa: 3/1
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-08-23, 08:44   

No właśnie widzę 😩
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SlawekEwa 
Kombatant
Slawek Dehler


Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 19 razy
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 146/179
Skąd: Biłgoraj
Wysłany: 2018-08-23, 08:47   

bartxt1 napisał/a:
No właśnie widzę

Ja nic nie widzę :bajer
_________________
Nie miałem, nie mam i nie będę miał FORDA !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
majsterus 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Ahorn 610, T5+kórnik Dethleffs RM2A
Dołączył: 04 Sie 2008
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2018-08-23, 09:04   

2,5td to fajny i mocny motor. W zupełności daje radę, to nie 1,9 czy 2,5 wolnossące.
Jeżdżę od 8 lat do HR i nie widzę potrzeby zwiedzania innych wybrzeży...bałtyk gdzie obecnie jestem to ślumpa, syf i dziadostwo.
Lepiej jechać na dłużej do HR niżeli robić sobie drugą wycieczkę nad "cudowny" bałtyk....



Jednak zwiedzanie typu dzień, tu, dzień tam i jechać dalej, to nie dla mnie. już mi się nie chce rozwijać i zwijać bałaganu, tym bardziej gdy ma się duży ciężki ponton.

No i nadal po tych 10 latach na tym forum nie rozumiem fenomenu zachwytu Polską :haha:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bartxt1 
trochę już popisał


Dołączył: 11 Wrz 2017
Piwa: 3/1
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-08-23, 21:04   

pomoże mi ktoś z tą galerią bo siedzę w martwym punkcię :(
Kiedyś była picasa i wszystko grało a teraz nie wiem jak to ugryść :roll:
Ostatnio zmieniony przez bartxt1 2018-08-23, 21:14, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bartxt1 
trochę już popisał


Dołączył: 11 Wrz 2017
Piwa: 3/1
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-08-23, 21:13   

Cytat:
2,5td to fajny i mocny motor. W zupełności daje radę, to nie 1,9 czy 2,5 wolnossące.
Jeżdżę od 8 lat do HR i nie widzę potrzeby zwiedzania innych wybrzeży...bałtyk gdzie obecnie jestem to ślumpa, syf i dziadostwo.
Lepiej jechać na dłużej do HR niżeli robić sobie drugą wycieczkę nad "cudowny" bałtyk....



Jednak zwiedzanie typu dzień, tu, dzień tam i jechać dalej, to nie dla mnie. już mi się nie chce rozwijać i zwijać bałaganu, tym bardziej gdy ma się duży ciężki ponton.

No i nadal po tych 10 latach na tym forum nie rozumiem fenomenu zachwytu Polską :haha:


Co prawda to prawda. Bałtyk też mnie nie powala. Wiesz, mi jeszcze sie chce bo dopiero zaczynam,może za jakiś czas będę pisał podobnie :haha:
Za rok planuje pojechać z łodką tylko szukam holownika bo silnik silnikiem ale dziadziusiowi nie mam sumienia fundować trathlon-u z przeszło tonowym zestawem na haku. :roll:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
koko 
Kombatant


Twój sprzęt: CARTHAGO C-LINE 4.8 I
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Piwa: 64/31
Skąd: Radom
Wysłany: 2018-08-23, 22:07   

za jeden wyjazd objechał więcej niż ja za 10 lat
_________________
KoKo
Piszę tylko merytorycznie.
Mądrzy ludzie wiedzą przed a nie po
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***