 |
|
|
Jiasas! Ellada&Peloponnisos 2009! Wspomnienia Orzeszków. |
| Autor |
Wiadomość |
jacenty67
początkujący forumowicz
Nazwa załogi: Orzeszki
Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 2/2
|
Wysłany: 2009-09-21, 12:43
|
|
|
18.08.09
Servia Alexsandria, Evzoni Skopje
349km
09:30 15:30
Promienie słońca obudziły mnie o 7:30, poranny rytuał kawowy skończył się wybudzeniem załogi i o 9:30 byliśmy już gotowi na rozpoczęcie pożegnania z Grecją. Minęliśmy Kozani i zjechaliśmy na autostradę, która miała wiele mostków i tuneli prostujących drogę. Stara lokalna droga leżąca w dole wyglądała na mocno zniszczoną i dawno nieużywaną, a cały odcinek autostrady z Gravena do Alexsandria okazał się bezpłatny. Zjechałem na Aleksandria, aby skrócić i urozmaicić drogę, dalej przez N.Halkidona, starą i pustą drogą na Polikastro do Evzoni. Kilka kilometrów przed granicą z Macedonią znaleźliśmy LIDL, w którym kupiliśmy koszyk greckich specjałów, przekonując sprzedawczynię, że MUSIMY zapłacić kartą-jedyny ich problem przy takich transakcjach to konieczność jej akceptacji przez szefową, która zrobiła to bez mrugnięcia okiem. Granicę przejechaliśmy bez problemów, macedońska celniczka dopytywała się tylko ile kosztuje takie podróżowanie i życzyła nam szerokiej drogi. Droga z południa na północ znacznie gorsza niż w przeciwnym kierunku, a rozdwojony odcinek między Veles a Petrovac nie dość, że z dziurawą nawierzchnią, to jeszcze nie daje takich widoków. Szkoda. Szybciutko dojechaliśmy do drugiego zjazdu na Skopje, autostradą M4, bo to przy niej leży BEST WESTERN AUTO CAMP (hotel też jest) +41° 59' 48.80", +21° 33' 0.56". Bardzo ładny, nowoczesny i zacieniony kemping, był totalnie pusty. Recepcja zamknięta na łańcuch. Zaczęliśmy mieć nadzieję, że przenocujemy za friko, ale ogrodnik skierował nas do recepcji hotelowej, gdzie w bardzo miły sposób nas obsłużono. Do wieczora dojechała jedna namiotowa załoga z Polski, Niemcy z przyczepą oraz samotny niemiecki Polak z przyczepą, było więc z kim pogadać. Camp leży trochę zbyt blisko autostrady, ale da się wytrzymać, odpocząć i zebrać siły na następny dzień.
P.D: 1.Niestety rozstanie z Grecją 2.Nuda drogowa, poza widoczkami sprzed Alexsandrii 3.Kolejna podróż w czasie
Skopje best western....jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 6335 raz(y) 83,15 KB |
Skopje best western...recepcja owszem w hotelu.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 6335 raz(y) 60,39 KB |
Skopje best western...naprawdę fajny kemping, tylko drogi jak na best przystało, JEDYNY w Macedonii.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 219 raz(y) 167,91 KB |
Skopje best western...drogowskaz.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 230 raz(y) 148,21 KB |
|
|
|
|
 |
jacenty67
początkujący forumowicz
Nazwa załogi: Orzeszki
Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 2/2
|
Wysłany: 2009-09-21, 12:54
|
|
|
19.08.09
Skopje Horgos Szekszard
759km
10:00 20:00-22:00 00:30
Po kamper serwisie i wymeldowaniu ruszyliśmy z kopyta w stronę domu. Jedyną rozrywką po drodze były smętne widoki wzbogacane wspomnieniami sprzed prawie 3 tygodni… Przed Belgradem dla oszczędności i urozmaicenia podróży, zjechałem z autostrady na Smederevo, później wąską drogą wzdłuż Dunaju dojechaliśmy do stolicy Serbii. Dziewczyny mają pomału dosyć tego najdłuższego do przejechania kraju, ja też. Z Belgradu pojechałem na Zrenjanin, Kumane, Becej, Senta, Kanjiza do Horgos. Bardzo dobra droga, luźno, zero policji-można ciąć! Polecam tę trasę, jest o niebo lepsza od M22, którą jechałem w tamtą stronę-na samo wspomnienie ciary mnie przechodzą… Na granicy SRB-HU byliśmy już o 20tej i na pierwszy rzut oka nic nie zwiastowało kłopotów-100 metrów do przejścia, 3 do 4 rzędów samochodów, liczyłem na szybki przejazd. Myliłem się niestety, Serbowie ruszali się jak muchy w smole, do tego przepychanki z turecko-niemieckimi wyszczekanymi samochodami-koszmar. Po półtorej godzinie przejechaliśmy. Węgrzy jednak aż za dobrze pilnują wjazdu do UE, stąd kolejne 30 minut straty. Ten czas wykorzystałem na znalezienie sposobu na ominięcie spodziewanych korków w okolicy Budapesztu. Wybór padł na Balaton, gdzie będziemy jutro. Dzisiaj zjechałem z autostrady na zachód, na drogę 55 w kier.Baja, w Bataszek na północ na drogę 56 i tak dojechaliśmy do Szekszard, na parking przy centrum handlowym, obok McDonalds +46° 19' 51.11", +18° 42' 14.24".
Na dalszą jazdę nie mieliśmy już ochoty, choć droga była dobra, nocą ruch znikomy, ale dwie godziny na granicy i już przejechane kilometry zrobiły swoje. Dziewczyny poszły szybciutko spać, a ja usiadłem na ławeczce z butlą dobrego serbskiego piwa Jelen. Policja dwa razy objechała teren nie zwracając na nas większej uwagi-idę spać, bo już po 1szej.
Szekszard nocleg, kolacja w ręku.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 6328 raz(y) 75,63 KB |
Węgry jakich nie znałem...gdzieś między Balatonem a Słowacją.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 229 raz(y) 109,7 KB |
Szekszard nocleg, blisko na śniadanie.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 232 raz(y) 115,25 KB |
|
|
|
|
 |
jacenty67
początkujący forumowicz
Nazwa załogi: Orzeszki
Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 2/2
|
Wysłany: 2009-09-21, 12:57
|
|
|
20.08.09
Szekszard Siofok Trencin
469km
10:00 18:00
Jak śniadanie to tylko w McDonalds! Oczywiście, jeżeli jest pod ręką… Najpierw węgierskie hamburgery, smaczniejsze nawet niż polskie, potem espresso z pysznym ciachem-był naprawdę duży wybór. Chcieliśmy pochodzić po sklepach, ale okazało się, że Węgrzy mają dzień wolny od pracy – Święto Króla Stefana, początek dożynek. Już sobie wyobrażam, co dzieje się w okolicach Budapesztu... Niespiesznie dojechaliśmy do Siofok, kawałek dalej wcisnęliśmy się na parking obok kempingu, nad Balatonem. Zobaczyliśmy wybetonowane nabrzeże, nad którym zielona trawa szczelnie pokryta była spragnionymi wypoczynku plażowiczami. Woda czyściutka, ale ci, którzy lubią popływać muszą przygotować się na długi marsz…po jakichś 150 metrach woda ma głębokość 120cm... Sporo atrakcji wodnych, mechaniczny tor dla narciarzy wodnych, bary wzdłuż i wszerz. Popatrzyliśmy i pojechaliśmy dalej, uciekając przed autostradami (nawet nie kupiłem winietki) swobodnym śmigiem minęliśmy Gyor, a od przejścia w Rajka przenieśliśmy się na autostradę. Szybko dotarliśmy do Trencina, gdzie nad rzeką w okolicy stadionu i basenów, znaleźliśmy camp jednogwiazdkowy +48° 54' 0.24", +18° 2' 30.51". Hmmm…powiało komuną, że hej! Najbardziej rozbawiły mnie toalety, w których sufit wyłożony był panelami podłogowymi, ale punkt dla kamper serwisu był. Wszędzie było cicho, czysto i spokojnie, a zamek który wielokrotnie mijałem z daleka jadąc autostradą, teraz był w zasięgu ręki, po drugiej stronie rzeki.
Trencin kemping z przeszłości, ale jakie widoki.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 6323 raz(y) 102,42 KB |
Trencin kemping z przeszłości,ale jakie widoki znów.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 6323 raz(y) 97,79 KB |
|
|
|
|
 |
jacenty67
początkujący forumowicz
Nazwa załogi: Orzeszki
Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 2/2
|
Wysłany: 2009-09-21, 13:05
|
|
|
21.08.09
Trencin Cieszyn Komorów
530km
10:00 18:30
Mamy niewiarygodne wręcz szczęście do pogody-znów słoneczko od samego rana! Wczoraj wieczorem było jednak chłodno, po raz pierwszy od 3 tygodni założyłem długie spodnie i cienki polarek. Śniadanko i wyjazd! Szybko dotarliśmy do Cieszyna, a stamtąd na polski obiad w Koziegłowach – Stary Młyn tak karczma się nazywa, ale ma chyba nie więcej niż dwa lata. Przypomnieliśmy sobie, że w Polsce dają tyle, że nie ma szans zjeść wszystkiego.
Piątek, więc ciasno było na drodze, ale dokąd mieliśmy się spieszyć? Herkulesa musimy oddać dopiero w poniedziałek! No a potem już wiadomo…praca, dom, praca, no i ?
Oby do wiosny, a właściwie do początku marca, bo wtedy właśnie, mam nadzieję, że zdrowy i silny, przyjdzie na świat czwarty członek naszej rodziny, o czym wiedzieliśmy już przed wyjazdem!!! W Grecji już był, reszta świata przed nim/nią. Sami widzicie, że na następny wyjazd będziemy musieli troszeczkę poczekać.
Pozdrawiamy serdecznie, Orzeszki. +52° 8' 41.47", +20° 48' 36.90"
P.S. W załączeniu ostatni nasz grecki prezencik - kalendarium urlopowe wraz z linkami do miejsc, w których byliśmy lub spaliśmy.
Kalendarz urlopowy.rar
|
Pobierz Plik ściągnięto 786 raz(y) 13,94 KB |
|
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
rafalcho
weteran uzależniony od CT

Twój sprzęt: FORD TRANSIT Burstner Nexxo Family a 645
Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Kwi 2007 Piwa: 10/12 Skąd: Łódź / Andrespol
|
Wysłany: 2009-09-21, 20:20
|
|
|
Witam,
Jestem pod wrażeniem szczegółowości Twojego opisu
I jeszcze ten załącznik ... SUPER
Masz PIWO
|
_________________ Pozdrawiam
rafalcho
www.techrol.eu |
|
|
|
 |
KOCZORKA
Kombatant

Twój sprzęt: Adria
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 24 Wrz 2008 Piwa: 20/22
|
Wysłany: 2009-09-21, 20:43
|
|
|
Dziękujemy pięknie za Super relacyjkę i foteczki.
| jacenty67 napisał/a: | | Oby do wiosny, a właściwie do początku marca, bo wtedy właśnie, mam nadzieję, że zdrowy i silny, przyjdzie na świat czwarty członek naszej rodziny, o czym wiedzieliśmy już przed wyjazdem!!! |
Gratulacje dla całej rodzinki.
Będzie mały bobasek, o którym mamy nadzieję (jak się pojawi ) dasz znać.
Pozdróweczka dla całej załogi Orzeszki. |
_________________ "Żyj tak, abyś po latach mogła powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłam". |
|
|
|
 |
Aulos
weteran

Twój sprzęt: Bürstner Solano na Ducato
Nazwa załogi: SOKOŁY
Pomógł: 2 razy Dołączył: 14 Lut 2007 Piwa: 62/37 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 2009-09-22, 09:42
|
|
|
Coraz bardziej mi żal, że nas tam jeszcze nie było. Gratuluję relacji i fotek |
_________________ "Nosiciel nieuleczalnej kamperomanii"
 |
|
|
|
 |
Tadeusz
Administrator CamperPapa

Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy Dołączył: 06 Lis 2007 Piwa: 1610/2356 Skąd: Otwock
|
Wysłany: 2009-09-22, 10:03
|
|
|
Dziękujemy Jacenty.
Wykonałeś piękną pracę dla kolegów. Jest to świetny materiał poznawczy, bardzo interesujący i starannie przygotowany.
Wyrażam głęboki szacunek.
PS: Mam nadzieję, że los pozwoli nam poznać się osobiście jak najprędzej. |
_________________ W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
 |
|
|
|
 |
Camper Diem
Kombatant

Twój sprzęt: Eura Mobil
Nazwa załogi: Camper Diem!
Pomógł: 6 razy Dołączył: 01 Wrz 2007 Piwa: 59/73 Skąd: Gdańsk-Wrzeszcz
|
Wysłany: 2011-02-27, 16:54
|
|
|
jacenty67, dzisiaj i ja przeczytałem Twoją relację, dziękuję Ci za nią bardzo |
_________________ Camper Diem! |
|
|
|
 |
pp
weteran

Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2007 Piwa: 4/20 Skąd: wadowice
|
Wysłany: 2011-03-19, 07:32
|
|
|
Bardzo fajna relacja!
jednak razi mnie fakt (jeszcze podkreślany przez autora) łamania zakazów i reguł, zwłaszcza w muzeach! |
_________________ zawsze jest szerszy kontekst
 |
|
|
|
 |
ojdany
początkujący forumowicz
Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014 Piwa: 10/2 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2016-02-28, 17:23
|
|
|
Bardzo fajna relacja! Co prawda nie wybieram się do Grecji, ale opisujesz miejsca w Macedonii i na Węgrzech, o które planuję w tym roku zahaczyć Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|