Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ducato - problem z silnikiem
Autor Wiadomość
roger 
Kombatant


Twój sprzęt: Ducato CONCORDE
Nazwa załogi: ROGER-y
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Sty 2009
Piwa: 41/38
Skąd: W-wa & Lubuskie
Wysłany: 2009-07-16, 09:27   

Gratulacje i uważaj żeby tego nowego nie zajechać...... :bajer .
Jareczku proponuję zrobić sobie w kabinie taki "pstryczek elektryczek" do ręcznego załączania wentylatora chłodnicy prosty patent i przydaje się w kamperku zaręczam ci ;)
_________________
rkw1968@tlen.pl
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ˙˙˙ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JHJKi 
zaawansowany


Twój sprzęt: rumburak
Nazwa załogi: MoKaK
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2008
Piwa: 7/5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-16, 09:30   

tak, słyszałem już o takim rozwiązaniu, zrobię na pewno, chociaż teraz mam nowy termostat więc powinno być lepiej :lol:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bonusik 
weteran


Twój sprzęt: Hobby 600...w marzeniach..:))
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Mar 2008
Piwa: 10/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-16, 10:48   

JHJ napisał/a:
mam nowy termostat


JHJ pamietaj,że to nie termostat odpowiada za wlączanie wentylatora chlodnicy ale wlącznik termiczny umieszczony w chlodnicy... :bajer
Termostat otwiera i zamyka "maly" i "duży" obieg plynu chlodzącego :spoko
_________________
Nawet cień przyjaciela starczy by uczynić człowieka szczęśliwym.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Skorpion 
Kombatant
Normalny inaczej wariatek stary wyga


Twój sprzęt: Starocie urzadzenie kampero-podobne
Nazwa załogi: Skorpion
Pomógł: 19 razy
Dołączył: 17 Lip 2008
Piwa: 140/701
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-16, 12:23   

ja jeszcze bym zaproponowal takie cudo dodatek do oleju silnikowego ,ktory pozwala na dojechanie gdzies do warsztatu na odleglosc okolo 200km ale koszt ego zamyka sie w kwocie 170 zl bylo to testowane juz w kilku samochodach po zalaniu oleju i po kilku km zlanie oleju i jazda bez niego i do calkowitego zatzrymania sie silnkia przejechano wlasnie okolo 200km
_________________


Tadeusz
Byle do przodu
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
JHJKi 
zaawansowany


Twój sprzęt: rumburak
Nazwa załogi: MoKaK
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2008
Piwa: 7/5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-16, 13:38   

bonusik napisał/a:

JHJ pamietaj,że to nie termostat odpowiada za wlączanie wentylatora chlodnicy ale wlącznik termiczny umieszczony w chlodnicy... :bajer
Termostat otwiera i zamyka "maly" i "duży" obieg plynu chlodzącego :spoko


dobrze wiedzieć, dzięki :)
ale muszę też sprawdzić czujnik temperatury lub wskaźnik na desce rozdzielczej, bo ostatnio jak jeździłem to wskaźnik pokazywał połowę między 90 a 130 st. C, odkręcałem korek od zbiorniczka płynu chłodniczego i nawet syknięcia nie było, poza tym pan mechanik sprawdzał laserowym czujnikiem i nawet 90 st. C nie było przekroczone
od czego zacząć sprawdzanie?
pozdrawiam
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bonusik 
weteran


Twój sprzęt: Hobby 600...w marzeniach..:))
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 13 Mar 2008
Piwa: 10/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-16, 15:01   

Często dzieje się tak,że czujnik temperatury który daje wskazania na deskę rozdzielczą ma przeklamania :szeroki_usmiech
Na szczęście nie jest to duży wydatek,powinieneś zmięścić się w granicach 20 max 30 zeta.
Natomiast wlącznik termiczny wentylatora waha sie w cenach 45-70 zl zaleznie od producenta. :ok :bigok
Zacznij od czujnika wskazującego temperaturę,zwlaszcza że mechanior wykazal jego blędne wskazania :spoko
_________________
Nawet cień przyjaciela starczy by uczynić człowieka szczęśliwym.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
roger 
Kombatant


Twój sprzęt: Ducato CONCORDE
Nazwa załogi: ROGER-y
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Sty 2009
Piwa: 41/38
Skąd: W-wa & Lubuskie
Wysłany: 2009-07-16, 17:54   

JHJ napisał/a:
odkręcałem korek od zbiorniczka płynu chłodniczego i nawet syknięcia nie było

A to dziwne bo być powinno w układzie chłodzenia panuje ciśnienie wyższe od atmosferycznego i w momencie gdy silnik pracuje i jest rozgrzany powinieneś słyszeć wyraźne "pssssss" i ostrożnie z tym odkręcaniem koreczka bo możesz sie nieźle poparzyć .... tam potrafi być i 110 stopni :( (między innymi dlatego stosuje sie płyn a nie wodę, to oczywiście tylko jeden z wielu powodów) ;)
_________________
rkw1968@tlen.pl
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ˙˙˙ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 616/946
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2009-07-16, 19:14   

roger napisał/a:
JHJ napisał/a:
odkręcałem korek od zbiorniczka płynu chłodniczego i nawet syknięcia nie było

A to dziwne bo być powinno w układzie chłodzenia panuje ciśnienie wyższe od atmosferycznego i w momencie gdy silnik pracuje i jest rozgrzany powinieneś słyszeć wyraźne "pssssss" i ostrożnie z tym odkręcaniem koreczka bo możesz sie nieźle poparzyć .... tam potrafi być i 110 stopni :( (między innymi dlatego stosuje sie płyn a nie wodę, to oczywiście tylko jeden z wielu powodów) ;)

w FIACIE i PEUGEOCIE uklad jest nisko-cisnieniowy...
jesli w zbiorniczku jest prawidlowa ilosc plynu..nie syczy..mozesz nawet jezdzic bez korka..i plyn nie ma prawa ''wyplywac'' ...chyba..ze nalejesz za duzo/powyzej polowy zbiorniczka/ to wtedy troszke wywali...do prawidlowego poziomu..i znowu..bezcisnieniowo...


CIESZE SIE JARKU ze KRZYS CI POMOGL...zreszta..pare razy tam podjezdzalem..i pytalem co i jak... :bigok :bigok
_________________
często . wroga z drugiego człowieka...tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JHJKi 
zaawansowany


Twój sprzęt: rumburak
Nazwa załogi: MoKaK
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2008
Piwa: 7/5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-16, 23:29   

a to już wiem skąd to zaangażowanie i chęc pomocy :)
dziękuję jeszcze raz Gino za polecenia pana Krzysia, zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, mimo że tylko 2 (czytaj: dwa razy) się powołałem na Ciebie... :lol:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 616/946
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2009-07-17, 07:16   

JHJ napisał/a:
mimo że tylko 2 (czytaj: dwa razy) się powołałem na Ciebie... :lol:

hehehe...o 2 za duzo... :haha: :haha:
on taki jest..na prawde dobry fachowiec..jedynie..z terminami u niego ciezko..bedac tam pewnie zauwazyles ze roboty ma strasznie duzo...rzadko siedza i pija kawke...caly czas w ruchu....

powiedz mi jeszcze Jareczku..czy duzo dalo wyciszenie kabiny..jakie efekty?
_________________
często . wroga z drugiego człowieka...tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JHJKi 
zaawansowany


Twój sprzęt: rumburak
Nazwa załogi: MoKaK
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2008
Piwa: 7/5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-17, 08:09   

wiesz co, szukałem maty do wyciszenia, ale w momencie jak już miał silnik wkładać, więc czasu było mało, znalazłem tylko bitumiczną z folią aluminiową, którą ładnie wykleili w miejscach gdzie normalnie nie było szans dostać, efekt: trochę ciszej, poza tym słyszę inne dźwięki :lol:
a tak na poważnie, to jeszcze muszę wyciszyć w środku filcem, pewnie dopiero razem da to jakiś powalający efekt
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dominik 
stary wyga


Twój sprzęt: FIAT DUCATO 1,9TD AUTOSTAR Amical1
Nazwa załogi: dominiki
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2008
Piwa: 12/9
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2009-07-18, 23:43   

potwierdzam, efekt gwarantowany, całkiem inny świat,moje zmagania tu były link
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
pitersonoola 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5D
Nazwa załogi: PitersonOla
Dołączył: 14 Gru 2009
Skąd: Człopa
Wysłany: 2009-12-19, 20:06   zmiana silnika

Witam. Myślę o zmianie silnika w swoim camperku- Fiat Ducato 88r .Obecnie mam 1.9D.Chcę zamienić na 2,5D z Fiata Ducato w roczniku 88-90 .Czy przy takiej wymianie muszę przystosować pozostały osprzęt, "łapy" drążki, .chłodnica itp. przede wszystkim czy skrzynia biegów z 1,9 będzie pasowała do 2,5 ?Ktoś z szanownych forumowiczów robił takie zabiegi?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 616/946
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2009-12-19, 20:35   

chlodnica, zbiorniczki,zostawiasz..ale silnik musisz kupic ze skrzynia..jest inna..
zawieszenie pasuje..jedynie zmieniasz pozniej wszytskie jego ustawienia/kąty,zbieznosc..
_________________
często . wroga z drugiego człowieka...tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
pitersonoola 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5D
Nazwa załogi: PitersonOla
Dołączył: 14 Gru 2009
Skąd: Człopa
Wysłany: 2009-12-21, 17:52   

miałem nadzieje że jednak skrzynka bedzie mogła zostać :-/ Remoncik starego wyjdzie taniej i mniej problemowy bedzie.Dzięki za odpowiedz.Pozdrawiam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***