|
Kamper bez gazu |
| Autor |
Wiadomość |
janusz
Kombatant Szeryf

Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy Dołączył: 14 Sty 2007 Piwa: 420/147 Skąd: Pajęczno, łódzkie
|
Wysłany: 2010-01-08, 18:00
|
|
|
Uważam, że z technicznego punktu widzenia zrobienie lodówki zamiast na gaz to na ON nie jest wielkim problemem. A temat kamperka bez gazu uważam za bardzo ciekawy i możliwy do realizacji. Też nie bardzo wiem dlaczego sprzęt kamperowego gospodarstwa domowego jest na gaz. Pewnie ciągnie się za kamperami ogon przyczepowy. W przyczepach gaz był dosyć łatwy do zastosowania a innego paliwa w przyczepie i tak nie ma. W wypadku kampera to już nie jest takie oczywiste. Trochę podobnie jak z komputerami, mogłyby być szybsze, tańsze i lepsze tylko ciągnie się za nimi ogon kompatybilności. Myślę że kiedyś kampery pozbędą się gazu z pokładu. |
_________________ Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy! |
|
|
|
 |
chris
zaawansowany

Twój sprzęt: aktualnie namiot
Pomógł: 2 razy Dołączył: 22 Gru 2008 Piwa: 3/1 Skąd: Otwock
|
Wysłany: 2010-01-08, 18:27
|
|
|
| Janusz, masz absolutną rację. Rozwiązania przyszłości pojawiają się już dzisiaj: http://www.efoy.com/de/reisemobile-vorteile.html I to w sklepie. Do kupienia. Od ręki. Na razie problemem jest cena, wydajność itd. Ale pamiętam płyty CD do nagrywania po 100 zł za sztukę. 1MB RAM do komputera też każdy po 100 zł. Lustrzanka Canon 300D - 6 mln pixeli za 6000 zł. A to wcale tak dawno nie było. Też uważam że gaz w kamperze nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Tylko że w tej cenie wyboru na razie nie ma. Ale jak coraz więcej osób będzie poszukiwało alternatywnych rozwiązań to pojawią się też atrakcyjniejsze oferty producentów. |
|
|
|
 |
Andrzej 73
Kombatant lawendowy

Twój sprzęt: LAIKA KREOS 4009 - 50 EDITION
Nazwa załogi: SŁONECZKA Renata i Andrzej + Patii i Matii
Pomógł: 36 razy Dołączył: 22 Maj 2009 Piwa: 348/86 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2010-01-08, 18:28
|
|
|
| Ted69 napisał/a: | | Co prawda - jedno i drugie moze zabic ale gaz dziala chyba bardziej podstepnie. |
Jedno jest pewne gaz wybucha mając za wspólnika iskrę i tlen |
|
|
|
 |
janusz
Kombatant Szeryf

Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy Dołączył: 14 Sty 2007 Piwa: 420/147 Skąd: Pajęczno, łódzkie
|
Wysłany: 2010-01-08, 19:27
|
|
|
| Adi napisał/a: | | czy mógłbym Cię prosić o rozwinięcie. |
A więc trzeba byłoby zacząć od zasady działania lodówki absorpcyjnej.
W bardzo wielkim skrócie. Działa w ten sposób, że w jednej części "agregatu" podgrzewany jest czynnik chłodniczy, np amoniak. Parujący amoniak powoduje powstanie w układzie ciśnienie. Pary ochładzane są do temperatury pokojowej w wężownicy z tyłu lodówki. To właśnie tam montowane są wiatraczki prezesuu aby poprawić sprawności układu. Dalej sprężone pary np amoniaku przedostają się przez niewielki otwór do parownika lodówki (w zamrażalniku) rozprężając się odbierają ciepło od piwka zgromadzonego w lodówce. Zimne pary czynnika chłodzącego skraplają się i jako płynne wracają do obiegu. Aby to działało musi być dostarczona energia w postaci ciepła. Albo z grzałki na 12V albo z grzałki na 220V lub z palnika na jakieś paliwo. Aktualnie najczęściej z gazu bo konstrukcja palnika gazowego jest bardzo prosta. Nic nie stoi na przeszkodzie by w miejsce palnika gazowego zamontować palnik na olej np opałowy, albo bawet na jakieś paliwo stałe. To nie ma znaczenia jak dostarczymy ciepło do układu. Może być nawet maleńki reaktor atomowy i też będzie działało. Sęk w tym że lodówka absorpcyjna ma niewielką sprawność ale ma podstawową zaletę jest prosta w budowie jak konstrukcja cepa. Przez to jest mniej zawodna i tańsza od sprężarkowej. |
_________________ Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy! |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2010-01-11, 14:36
|
|
|
| Adi napisał/a: | Łoś .....Gaz jest bardzo wygodny, ale ma wiele wad. Jedną z nich są o paranojo kłopoty z nim na wschodzie Eu (inne znane pomijam)
..... | Chodzi ci o tranzyt gazu z Rosji przez Ukrainę? Bo z innymi problemami się nie spotkałem. |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2010-01-11, 14:53
|
|
|
| Najdalej na wschód dojechałem do Kerczu, a to troszeczkę dalej niż Hrubieszów. Na marginesie - Kaliningrad jest na zachód od Hrubieszowa. |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2010-01-11, 15:12
|
|
|
| Ponieważ mam zamontowaną butlę na stałe tak jak w samochodach zasilanych gazem, nigdy nie miałem kłopotu z zatankowaniem czy dotankowaniem gazu. Na całej Ukrainie stacji z LPG jest wystarczająco dużo, natomiast możliwość zatankowania do butli bezproblemowa tylko... najlepiej mieć własną przejściówkę pistolet gazowy - butla. To samo mogę powiedzieć o Bułgarii czy Rumunii. |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2010-01-11, 15:33
|
|
|
| Ukraina jest na wschodzie (południowym) Najbliżej mnie jest Białoruś - tam też nie ma problemu z zatankowaniem gazu. Co do zaopatrzenia w gaz polecam temat "na ile starcza butla z gazem" - można planując wyprawę uwzględnić konieczność jego zatankowania. Osobiście tego problemu nie mam, gdyż 50 l gazu myślę że pozwoliłoby mi na wyprawę na Bajkał bez dotankowywania (w planach, ale największym problemem obecnie jest brak możliwości wygospodarowania odpowiedniej ilości czasu). |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2010-01-11, 20:44
|
|
|
| Proponuję niewielkim nakładem pracy zrobić podłączenie butli do końcówki takiej jak do tankowania samochodów. W PL się nie przyda, na wschodzie zatankują na każdej stacji (co najwyżej parę centów drożej), a na zachodzie i tak tankujesz sam to sobie możesz nalać - problemem mogą być co najwyżej różne rodzaje końcówek (np. Belgia czy Holandia) |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
wbobowski
Kombatant moder

Twój sprzęt: Dethleffs Globetrotter I-645 DB Ducato 2,5TDI
Nazwa załogi: Bobosie
Pomógł: 15 razy Dołączył: 18 Lut 2008 Piwa: 353/135 Skąd: Lublin - Dąbrowica
|
Wysłany: 2010-01-11, 21:05
|
|
|
| koko napisał/a: | | Włodek i Jacku Chyba bez nalewki nie wytrzymam |
Wieziemy ją do Uniejowa. |
_________________ Włodek i Ela
Nasze kamperki
 |
|
|
|
 |
tolo61
Kombatant DUDI

Twój sprzęt: Blaszak Ducato Jeszcze blaszak...kiedy???
Nazwa załogi: DUDI
Pomógł: 7 razy Dołączył: 01 Maj 2009 Piwa: 101/26 Skąd: Poznan
|
Wysłany: 2010-01-21, 22:47
|
|
|
Witam
Sorki ze sie wtrace ale w calosci popieram kolege DarekK.
Na wschodzie nie ma problemu z gazem.
Tam nawet wiekszosc autobusow miejskich ma na dachach butle gazowe bo to jest ich zasilanie.
Nie wspomne o ichnich tzw marszrutkach czyli busikach spelniajacych role autobusow typu taxi.
One tez w duzej mierze sa na gaz.
Moze byc problem z przejsciowka do nabicia takiej butli ale nie z gazem.
I to od Nowosybirska po Wladykaukaz od Murmanska po Izewsk.
O europejskiej czesci bylego Wielkiego Brata nie wspomne bo kiedy my raczkowalismy z autami na gaz u nich to juz bylo.
Niektore stacje gazowe maja po 10-15 i wiecej stanowisk do tankowania a gaz w butlach wykorzystywany jest tak jak u nas.
Tak ze nie robmy z nich CZARNEGO LUDA
Maja zarowno gaz Propan- Butan jak i ziemny.
Pozdrawiam |
_________________ Przed nim było parę ale ten ..Był zaje...
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=20376
Teraz próbuję
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=31540
 |
|
|
|
 |
janusz
Kombatant Szeryf

Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy Dołączył: 14 Sty 2007 Piwa: 420/147 Skąd: Pajęczno, łódzkie
|
Wysłany: 2010-01-23, 12:18
|
|
|
Czytając ostatni post Świstaka Wysłany: Dzisiaj 12:05 w temacie
http://www.camperteam.pl/...p=125042#125042
powinniśmy do tytułu tego wątku dołożyć "i bez prądu"
A tak na poważnie to wydaje mi się, że to słuszna koncepcja. "Kamper bez gazu i prądu 230V" Może na razie trochę utopijna ale? |
_________________ Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy! |
|
|
|
 |
|
|