 |
|
|
Norwegia 2011, z Nordkapp do Oslo |
| Autor |
Wiadomość |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-24, 14:18
|
|
|
W Rossvoll wracamy na E6. Przeskakujemy Mo i Rana. Rzeka pieniąc się towarzyszy nam cały czas. Chwilami krajobraz przypomina sceny z filmów Dzikiego Zachodu. Woda skacze po kamieniach, znika w zakolach i ponownie pojawia się.
Pod wieczór zaczynamy szukać miejsca postoju. I nic. Nie możemy znaleźć czegoś dobrego. Dojeżdżamy do Trondheimu. Stajemy na parkingu koło Kvithammar. Jakoś nie uśmiecha się nam camping miejski. Przeglądamy nawigację. Jest. Niebieski namiocik na brzegu morza. Wydajemy polecenie: Jedź do celu.
Zgodnie z rozkazami skręcamy w FV38. Wąska asfaltowa dróżka prowadząca między zbożem. Po paru kilometrach jest znak campingu. Podjeżdżamy. Cisza. Recepcja zamknięta. Wszystkie pola zajęte przez stacjonarne przyczepy i domurowane do nich domki. Tu i ówdzie słychać stukanie młotkiem. Całość sprawia wrażenie zakładowego ośrodka wypoczynkowego. Już mamy ochotę wjechać, gdy olśnienie. Idę nad brzeg. Camping oddziela od brzegu pas łąki szerokości 20 m. Idealny na nocny postój. Zaledwie 10 m. od szumiących fal i krzyku mew.
Po godzinie w pobliżu pojawia się gospodarz najbliższej przyczepy. Pytamy o camping. Tak, to jest to, ale niepubliczny. A tam gdzie stoimy to dla gości. Przy okazji uzyskujemy wiele informacji o Trondheim.
Rano koło 6-tej budzi nas warkot pracującej koparki. 10 m. od nas żółte Komatsu przesuwa jakieś wielkie kamienie pod dyktando zapewne kierownika budowy. Widząc mnie, podchodzi, zdejmuje kask i okazuje się młodą Norweżką: - Sorry, że Cię obudziłam, ale wiesz my tu pracujemy od 6-tej. Przesuwamy ogrodzenie, żebyś miał więcej miejsca.
Uśmialiśmy się.
sv4.jpg Gdzieś na E6. ON tylko 13,25 |
 |
| Plik ściągnięto 5802 raz(y) 204,37 KB |
sv6.jpg rewelacyjny nocleg 10 m od morza |
 |
| Plik ściągnięto 5802 raz(y) 131,04 KB |
sv7.jpg zachód słońca, godz. 22.00 |
 |
| Plik ściągnięto 5802 raz(y) 153,55 KB |
sv5.jpg Kama czeka na kolację |
 |
| Plik ściągnięto 5802 raz(y) 165,62 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-24, 19:34
|
|
|
Do Trondheim wjeżdżamy dość wcześnie rano. Lekko uprzedzeni, że ruch w mieście duży i trudno o parkowanie. Tak przynajmniej wynika z folderu pobranego w biurze IT. Toteż kiedy znajdujemy wolne 6 metrów szybko na nim stajemy. A do katedry Nidaros idziemy pieszo. Kiedy docieramy przed kościół zaskakuje nas ilość wolnych miejsc parkingowych i spokojnie stojący przed wejściem kamper z NL. Trudno.
Kupujemy bilety po 60 NOK od osoby i oniemiali oglądamy potężną nawę wykonaną w kamieniu. We wnętrzu obowiązuje zakaz fotografowania. Zresztą tłumy i tak przeszkadzają.
Z katedry już pieszo idziemy na stary most – Gamle Bybro, drewniany i na czerwono malowany pochodzący sprzed ok. 150 lat. Z mostu można obejrzeć piękną panoramę starych budynków na brzegu rzeki.
Z miasta wyjeżdżamy już popołudniu, toteż po parudziesięciu kilometrach podczas przejazdu przez most na E39 dostrzegamy możliwość zjazdu i przygotowanie obiadu na brzegu. Co prawda musimy przeciskać się przez krzaki niczym żubr, ale na miejscu okazuje się, że jest nawet wiata osłaniająca przed wiatrem i kanapa.
E39 prowadzi albo brzegiem fiordu albo tunelem. Jazda kończy się w Halsa. Na drugi brzeg do Kanestraum trzeba się przeprawić. Promy pływają praktycznie bez przerwy, toteż po kwadransie jesteśmy na pokładzie (koszt 109 NOK).
Dalej przez wyspę Bergsoya drogą 70 do Kristiansundu. Tu gdzieś w pobliżu lotniska znajdujemy nieduży camping. Czas na porządny prysznic. Na miejscu prawie pusto, a recepcja zamknięta i ani śladu obsługi. Stajemy w cieniu sosen, a grill z ryby uprzyjemnia wieczór. Wokół cisza i wspaniały zapach potężnych sosen.
tr1.jpg katedra front |
 |
| Plik ściągnięto 5756 raz(y) 201,15 KB |
tr2.jpg i tył |
 |
| Plik ściągnięto 5756 raz(y) 216,06 KB |
tr3.jpg stary most Gamle Bybro |
 |
| Plik ściągnięto 5756 raz(y) 229,91 KB |
tr4.jpg widok z mostu |
 |
| Plik ściągnięto 5756 raz(y) 179,69 KB |
tr5.jpg marina w Trondheim |
 |
| Plik ściągnięto 5756 raz(y) 176,32 KB |
tr6.jpg obiad nad rzeką |
 |
| Plik ściągnięto 5756 raz(y) 255,66 KB |
tr7.jpg a kolacja w lesie |
 |
| Plik ściągnięto 5756 raz(y) 246,25 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-24, 20:06
|
|
|
Z Kristiansundu ruszamy drogą 64 w kierunku Drogi Atlantyckiej. Tuż przed 10-tą rano wjeżdżamy do Tunelu Atlantyckiego. Licznik wybija 122 NOK (kamper z kierowcą 87-, pilot 35,-). Stamtąd przez Bremsnes docieramy do słynnej Atlanterhavsvegen. Zespół wysepek połączony mostami. Na każdym z punktów widokowych mnóstwo samochodów i motocykli.
W sumie jest to 8 mostów o najrozmaitszej konfiguracji. Na jednym z nich specjalny pomost dla wędkarzy, rozstawionych średnio co 3 metry.
Na ostatnim view point spotykamy harleyowców z Wrocławia. Jedźcie do Alesundu, warto obejrzeć, to blisko – namawiają.
Alesundu nie mamy w planie, ale skoro rodacy tak twierdzą, to jedziemy. A zatem przeprogramowanie nawigacji i kierunek Alesund.
atl1.jpg początek drogi, fot. zza kierownicy |
 |
| Plik ściągnięto 5739 raz(y) 116,56 KB |
atl2.jpg wysepki |
 |
| Plik ściągnięto 5739 raz(y) 201,95 KB |
atl3.jpg view point |
 |
| Plik ściągnięto 5739 raz(y) 215,41 KB |
atl4.jpg widok zza kierownicy |
 |
| Plik ściągnięto 5739 raz(y) 150,33 KB |
atl5.jpg droga atlantycka |
 |
| Plik ściągnięto 5739 raz(y) 193,2 KB |
atl6.jpg widok zza kierownicy |
 |
| Plik ściągnięto 5739 raz(y) 141,99 KB |
atl7.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5739 raz(y) 148,45 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-25, 07:59
|
|
|
Jedziemy dalej drogą 64. Znów tunele albo mosty. Jak tunel do połowy idzie w dół, a od połowy w górę, to znaczy, że jedziemy pod wodą. Na spadku mamy 110, pod górę 50. Mijamy Nesjestranda i hejże na prom Solsnes – Afarnes (94 NOK). Objeżdżamy Romsdalfjord i wjeżdżamy do Andalsnes. znów wpadamy w jakiś diabelnie długi tunel. Te dziury mają po 5 i 6 km długości. Droga zmienia się w E136. Tuż przed miastem nasza uwagę przykuwa tablica – camperpark. Skręcamy w tym kierunku. Omijamy centrum. Wjeżdżamy na wyspę Heissa. Camperpark okazuje się asfaltowym parkingiem przed miejskim akwarium na Tuenesvegen. Po drugiej stronie duży park miejski (Atlanterhavsparken). Wokół pusto, bo akwarium już nieczynne, tylko 4 kampery szykują się do noclegu. Dołączamy i my. A po kolacji spacer na pobliską plażę i podziwianie statków płynących do Alesundu.
prom.jpg prom do Afarnes |
 |
| Plik ściągnięto 5712 raz(y) 187 KB |
lunch.jpg Przerwa na lunch. Kama podziwia rzekę |
 |
| Plik ściągnięto 5712 raz(y) 248,65 KB |
prom2.jpg widok z Atlanterhavnspark |
 |
| Plik ściągnięto 5712 raz(y) 113,72 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-25, 10:06
|
|
|
Rankiem wracamy do centrum. Alesund spalił się do cna 110 lat temu. I wtedy przy pomocy wielu społeczeństw postanowiono miasto odbudować. A ponieważ modna była secesja, wszystkie domy powstały w tym stylu. Dlatego to miasto tak różni się od innych w Norwegii. Zresztą popatrzcie.
a1.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5672 raz(y) 214,93 KB |
a2.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5672 raz(y) 183,88 KB |
a3.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5672 raz(y) 185,86 KB |
a4.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5672 raz(y) 223,03 KB |
a5.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5672 raz(y) 187,85 KB |
a6.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5672 raz(y) 175,17 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-25, 10:52
|
|
|
Nagle w wąskich uliczkach Alesundu coś mignęło, co nie pasowało do secesji. Nawracamy i wjeżdżamy na przystań. Chryste, co za olbrzym. 340 m. długości, 2600 pasażerów, którzy właśnie wyposażeni w identyfikatory udają się na zwiedzanie miasta. Na część z nich czekają już autokary.
Niestety Królowa stoi dokładnie pod nisko zawieszone słońce. A tylko ultra sezroki obiektyw jest w stanie objąć całość tego kolosa.
qm6.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5649 raz(y) 167,08 KB |
qm1.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5649 raz(y) 147,17 KB |
qm2.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5649 raz(y) 150,45 KB |
qm3.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5649 raz(y) 121,28 KB |
qm4.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5649 raz(y) 150,85 KB |
qm5.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5649 raz(y) 175,97 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-25, 11:35
|
|
|
Drogą 136 wracamy do Andalsnes. Po parunastu kilometrach skręcamy w 63. Jedziemy lekko pod górkę, gdy nagle korek. Coś się zapchało? I dziwny znak na drodze. Spacerujący troll. A, to Trollstigen, na mapach opisana jako the Troll`s Road. Drabina Trolli, jeden z najtrudniejszych szlaków w Europie. Po prawej z hukiem wali się woda w dół, przelewając się między ogromnymi głazami. Zjeżdżający z góry autokar mija mnie o centymetry. Mimo, że prawe koła mam tuż przy urwisku. Wjeżdżamy na parking widokowy. Dech zatyka. Gdzieś spod nieba wali się wodospad. A droga niczym szczeble drabiny przecina go raz z lewej, raz z prawej.
Przyglądamy się pionowej ścianie, po której niczym żuczki suną autokary. Osobowych nie widać. Wzniesienie 10%. To nie dla nas. Trzeba zawrócić.
dtr1.jpg korek na drodze, ktoś nie może się minąć |
 |
| Plik ściągnięto 5630 raz(y) 205,12 KB |
dtr2.jpg Uwaga, trolle! |
 |
| Plik ściągnięto 5630 raz(y) 233,3 KB |
dtr3.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5630 raz(y) 212,37 KB |
dtr4.jpg Dolny parking |
 |
| Plik ściągnięto 5630 raz(y) 175,67 KB |
dtr5.jpg wodospad Trollstigen |
 |
| Plik ściągnięto 5630 raz(y) 233,43 KB |
dtr6.jpg drabina trolli |
 |
| Plik ściągnięto 5630 raz(y) 224,01 KB |
|
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
Kotek
Kombatant Mam na imię Danusia!

Twój sprzęt: Fiat Ducato Toskana 1,9 TD
Nazwa załogi: MisioKot
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 07 Paź 2010 Piwa: 402/448 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2011-08-25, 16:31
|
|
|
Dziękujemy za wspaniałą relację, czekamy na dalszy ciąg! Stawiam piwko.
|
_________________ Pozdrawiamy - Danusia-Kotek i Henio-Misio
Denerwować się to znaczy mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych.
 |
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-26, 08:18
|
|
|
Z drugiej strony te samochody jadą bardzo powoli. A poza tym, przecież my nigdy nie cofamy się. Ruszamy do przodu. Idzie nieźle. Jedno, drugie zdjęcie zza szyby. Oj, nawrotka. Jedynka, dwójka. Nawrót 180 stopni, jedynka, dwójka. Autobus z góry. Staje by nas przepuścić, bo nie zmieścimy się w zakręcie. Jedynka. Na dwójkę za późno. Ktoś stoi na poboczu, chyba paliwo mu spłynęło. Jedynka. Kątem oka dostrzegam mały krzyż na skraju drogi. A więc jednak. Temperatura wody rośnie do 90 stopni. Nawrót. Czy ta cholerna droga nigdy się nie skończy? Jedynka, machinalny obrót kierownicą do nawrotu. Pniemy się w górę już chyba trzeci kilometr. Końca nie widać. Pies stoi na wyprężonych nogach i patrzy przez przednią szybę. Pies już czuje. Nigdy nie dojedziemy. Znów nawrót.
Wreszcie jest. Czyste niebo nad nami. Obszerny plac wypełniony gwarem turystów i sklepikami. Po lewej taras widokowy, na to co przed chwilą pokonywaliśmy. Szum wody spadającej w dół. Wjechaliśmy. Z tarasu spoglądamy w dół. Victory!
Ale najgorsze było dopiero przed nami.
dtr11.jpg pejzaż całkiem przyjemny |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 232,21 KB |
dtr11a.jpg fot zza kierownicy |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 162,57 KB |
dtr11b.jpg I jeszcze jedno. Potem już nie było czasu |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 184,75 KB |
dtr12.jpg platforma postojowa w połowie. Ciągle w górę |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 216,08 KB |
dtr14.jpg woda spadająca gdzieś w dolinę |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 248,14 KB |
dtr14a.jpg już na tarasie widokowym |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 233,24 KB |
dtr15.jpg panorama trollstigen |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 210,97 KB |
dtr16.jpg a jeszcze parę minut temu byliśmy tam w dole |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 216,42 KB |
dtr17.jpg Krystyna ciągle dochodzi do siebie |
 |
| Plik ściągnięto 5549 raz(y) 213,89 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-27, 05:55
|
|
|
W górnym punkcie widokowym Drogi Trolli autokary zawracają. My jedziemy dalej drogą 63. A ta prowadzi teraz szeroką doliną. Góry odsunęły się paręset metrów. Szosa prowadzi łagodnymi zakolami przez niewielkie wzgórki. Pusto. Wrzucam luz i 3,5 tony toczy się żwawo w dół, po czym wtacza na górkę. Z boku pojawia się szumiąca rzeczka. Czyli pełna sielanka.
Parking na trasie wypełniony tymi, co „przeżyli”. Stoły zajęte biesiadowaniem. Chyba obowiązuje hasło „wszystkie lodówki na stół”. I wszyscy wspominają minioną drogę. Widać adrenalina działa.
Dojeżdżamy do Linge. Tu czeka nas przeprawa przez Storfjord do Eidsdal (86 NOK). Jedziemy dalej 63. Na wysokości Ornevegen otwiera się panorama Geirangerfjord. Niesamowity krajobraz z wielkim pasażerem pośrodku. I imponujący widok na kanion pełen wody.
lin1.jpg na drodze 63 |
 |
| Plik ściągnięto 5501 raz(y) 245,03 KB |
lin2.jpg postój |
 |
| Plik ściągnięto 5501 raz(y) 203,39 KB |
lin3.jpg prom w Linge |
 |
| Plik ściągnięto 5501 raz(y) 189,61 KB |
lin4.jpg punkt widokowy na Geiranger |
 |
| Plik ściągnięto 5501 raz(y) 233,24 KB |
lin5.jpg w dole Geiranger |
 |
| Plik ściągnięto 5501 raz(y) 219,75 KB |
lin6.jpg Geiranger fjord |
 |
| Plik ściągnięto 5501 raz(y) 169,59 KB |
lin7.jpg Przed zjazdem do Geiranger |
 |
| Plik ściągnięto 5501 raz(y) 155,34 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-28, 11:06
|
|
|
Jak się wjechało na górę, to trzeba zjechać w dół. Ostrożnie ruszamy w kierunku Geiranger. Ale spadek jest potężny. Pierwszy bieg to za mało. Niezbędne okazuje się dodatkowo hamowanie. Jeden nawrót, drugi trzeci. Przyznam, że zawracanie o 180 stopni z nogą na hamulcu do przyjemnych nie należy. A auto od razu przyspiesza. Czwarty nawrót wykonujemy z piskiem opon. Po 6 zakręcie droga obniża się wolniej.
Wjeżdżamy do Geiranger i stajemy w małej zatoczce. Czuję zapach gorących tarcz, opony mają ponad 50 stopni. Pół godziny na kawę, by wszystko wróciło do normy.
W międzyczasie przepływa duży pasażer opuszczający Geiranger.
Ruszamy by po chwili z kolejnego punktu widokowego podziwiać panoramę tej okolicy. Teraz przed nami Szlak Orłów i Dalsnibba.
ge1.jpg wielki pasażer cumuje pośrodku |
 |
| Plik ściągnięto 5446 raz(y) 181,12 KB |
ge2.jpg inny przepływa |
 |
| Plik ściągnięto 5446 raz(y) 189,95 KB |
ge3.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5446 raz(y) 158,58 KB |
ge4.jpg panorama Geiranger |
 |
| Plik ściągnięto 5446 raz(y) 196,46 KB |
ge5.jpg przed dalszą drogą |
 |
| Plik ściągnięto 5446 raz(y) 253,52 KB |
|
|
|
|
 |
wbobowski
Kombatant moder

Twój sprzęt: Dethleffs Globetrotter I-645 DB Ducato 2,5TDI
Nazwa załogi: Bobosie
Pomógł: 15 razy Dołączył: 18 Lut 2008 Piwa: 353/135 Skąd: Lublin - Dąbrowica
|
Wysłany: 2011-08-28, 12:08
|
|
|
| Jak miło sie wspomina, czytając Twoją wspaniałą relację. Brakuje mi tylko namiarów GPS na ciekawsze miejsca. |
_________________ Włodek i Ela
Nasze kamperki
 |
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-28, 16:24
|
|
|
Na Drodze Orłów pogoda zmienia się diametrycznie. Pada deszcz, ślisko. Ruch żaden. Czasami gdzieś stojący między skałami kamper. Krajobraz przypomina obrazy z filmu Pamiętnik znaleziony w Saragossie. Wszędzie wielkie płaty śniegu nierzadko sięgające skraju drogi. I to śniegu o metrowej grubości. Na jeziorze Djupvatnet zadziwia leżący śnieg w lipcu.
Na Dalsnibba nie wjeżdżamy. Mgła i deszcz skutecznie zniechęcają.
Drogą 63 docieramy do E15. E15 także prowadzi skrajem rzeki. W pewnym momencie po lewej pojawia się król tej krainy – łoś. Biegnie lewym poboczem, po czym przebiega przez jezdnię i znika. Mamy dość. 100 m. od drogi asfaltowy parking zachęta do odpoczynku. Zjeżdżamy tuż nad brzeg, spokojnej w tym miejscu wody.
W nocy (choć jasno) budzi nas dźwięk dzwoneczków. To stado owieczek przechodzi do wodopoju. Nawet Kama nie reaguje.
Rano odkrywamy przyczynę fatalnego zjazdu do Geiranger. Przy przedniej szybie siedzi zablindowany pasażer, stworek złośliwie spoglądający na świat. Jakby chciał powiedzieć – ja Was urządzę.
Prawdopodobnie wślizgnął się przez okno dachowe. Dobrodusznie pozwalamy mu dojechać do Poznania. Byle nie robił psikusów. I niech ktoś powie, że nie ma trolli. Znak na Trollstiggen nie na darmo ostrzegał.
dal.jpg Droga na Dalsnibba |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 151,51 KB |
dal2.jpg na Drodze Orłów |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 191,1 KB |
dal3.jpg Droga Orłów |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 181,89 KB |
dal4.jpg jezioro Djupvatnet |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 184,27 KB |
dal5.jpg jezioro Djupvatnet |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 170,35 KB |
dal6.jpg w drodze |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 191,21 KB |
dal7.jpg łoś na lewej! |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 202,48 KB |
dal8.jpg nocleg |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 164,21 KB |
dal9.jpg Kama śpi |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 232,7 KB |
dal10.jpg Blinda na pokładzie |
 |
| Plik ściągnięto 5399 raz(y) 123,48 KB |
|
|
|
|
 |
dobek44
zaawansowany

Twój sprzęt: Dethleffs 2,5TD 1991
Nazwa załogi: Motyle
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Maj 2010 Piwa: 10/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2011-08-29, 08:00
|
|
|
Nazajutrz na E15 siąpi deszcz. I to taki, że najwolniejszy cykl wycieraczek nie pomaga. Pozostaje ręczne włączanie co kilka minut. Warczę na trolla, by przestał szkodzić, ale ten milczy.
Dojeżdżamy do Lom, gdzie stoi jeden z najbardziej znanych kościołów typu stav. Drewniana budowla liczy 350 lat. Wstęp płatny, ale jest co podziwiać. Na parkingu kamper z D. Podchodzą.
- Podziwialiśmy Waszą jazdę na Trollstigen. I że daliście radę. Mieliśmy podobne auto kiedyś i bardzo je kochaliśmy.
Drogą E15 docieramy do Otta. Tu wjeżdżamy na E6, prowadzącą do Oslo. Też wzdłuż rzeki. Omijamy jednak Lillehammer, kierując się na Gjovik. Tu bardziej malowniczo. Ale ciągle pada. Z częstotliwością wymagającą ręcznego uruchamiania wycieraczek. Czyli raz na 5 minut.
Wreszcie przemykamy tunelami Oslo. Żadnego kampingu, od razu przyjmujemy kierunek – marina. I tu zaskoczenie. Na asfaltowym placu stoi ze setka kamperów. Jest woda i prąd, ale nie ma sanitariatów. Przychodzi cieć, który za noc wystawia ręczny kwit KP na 150 NOK. Niech mu będzie. Za to jesteśmy w centrum miasta.
Pytam sąsiada jak długo pada, bo kałuże głębokie na 15 cm. Mówi, że od południa, a dzień wcześniej było bardzo ciepło. Po raz pierwszy od wyjazdu wyciągam dodatkowy kabel, bo do gniazdka daleko. 15 minut, trzask i pół mariny jest bez prądu. Oglądam kabel. Made in China i naklejka: tylko do użytku wewnętrznego. Troll na pulpicie zaciera łapy.
lom1.jpg kościół w Lom |
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 135,63 KB |
lom2.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 116,43 KB |
lom3.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 242,47 KB |
lom4.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 218,03 KB |
lom5.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 208,12 KB |
lom6.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 218,82 KB |
lom7.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 202,34 KB |
rzeka.jpg wierna rzeka |
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 253,46 KB |
oslo.jpg marina w oslo |
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 174,56 KB |
marina.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 5327 raz(y) 163,52 KB |
|
|
|
|
 |
Darek1968 [Usunięty]
|
Wysłany: 2011-08-29, 11:53
|
|
|
| dobek44 napisał/a: | | Przyglądamy się pionowej ścianie, po której niczym żuczki suną autokary. Osobowych nie widać. Wzniesienie 10%. To nie dla nas. Trzeba zawrócić. |
to dużo, nie rozumiem...w Walii, Szkocji często jechałem 20% a zdarzało mi się nawet 24% jechać, nie wiem może jechałeś w korku a wtedy trudno, ale jak nie to chyba wcale nie ma zbyt wielu emocji... |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|