 |
|
|
pokorowiec na kampera |
| Autor |
Wiadomość |
1506edi
zaawansowany

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2.5D z 85r.HEKU 580
Nazwa załogi: Anna-Edward
Dołączył: 03 Gru 2010 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Siemianowice Śl.
|
Wysłany: 2012-01-01, 15:18
|
|
|
Mam 2 sezon i powiem,że jestem zadowolony.Żadnych uszkodzeń zamków ani podniszczenia szycia,przynajmniej na razie wygląda jak nowy.
Jedynie co mogę przestrzec w zeszłym roku w rogu na dachu zrobił sie basen i woda tam zamarzła(ale nadal było szczelne).Niestety poprawiłem to miejsce i zerwałem trochę siłowo bryłę lodu,od tego czasu przecieka mi to miejsce,po małych poprawkach opanowałem.ale przyda się innym wiedzieć. |
|
|
|
 |
Witold Cherubin
weteran

Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy Dołączył: 14 Mar 2007 Piwa: 81/48 Skąd: Warszawa-Międzylesie
|
Wysłany: 2012-01-02, 15:42
|
|
|
Już pisałem w temacie "ZIMOWANIE KAMPERA" o zabezpieczeniu kampera na zimę zwykłą plandeką ogrodniczą (ok. 80 zł), którą nakładam na plastikowe worki z pokruszonym styropianem, ułożone na dachu kampera tak, aby tworzyły lekkie wybrzuszenie a na alkowie kładę płyty styropianowe.
Plandekę naciągam z lekkim skosem przy bocznych ścianach, dzięki temu mam łatwy dostęp do środka.
Wszystkie szafki i oczywiście lodówkę zostawiam z uchylonymi drzwiami, wywietrzniki dachowe lekko uchylone, oparcia i siedzenia w części mieszkalnej ustawiam pionowo i wstawiam pochłaniacz wilgoci kupiony w LIDL'u.
Stosuję takie zabezpieczenie już czwarty sezon zimowy i jestem zadowolony.
Na wiosnę plandeka wymaga drobnych napraw (wzmocnienia przy oczkach) i oczyszczenia (wystarczy zwykły wąż ogrodniczy i szczotka) i po osuszeniu czeka do następnej zimy.
W tym roku plandeka już przeszła chrzest bojowy podczas silnej wichury, a w ubiegłym roku wytrzymała grubą warstwę śniegu.
P1030998.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 5092 raz(y) 72,57 KB |
P1030999.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 5092 raz(y) 60,64 KB |
|
_________________ Witek |
|
|
|
 |
1506edi
zaawansowany

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2.5D z 85r.HEKU 580
Nazwa załogi: Anna-Edward
Dołączył: 03 Gru 2010 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Siemianowice Śl.
|
Wysłany: 2012-01-02, 17:08
|
|
|
Znaczy się przerabiałem temat z plandeką 6 sezonów i mam takie spostrzeżenia.
-Zimowała pod nią moja przyczepa,na jesień była myta i suszona a na wiosnę cała zielonkawa nalot pleśni,grzyb,glon,dokładnie nie wiem ale sie zmywało.Musiałem mieć plandekę opatuloną do okoła na pewno dlatego te wpadki.
-A druga sprawa gorsza to wiatr poprzez plandekę wyszlifował mi miejscami przyczepę do gołego aluminium.Fatalnie to wyglądało,pasy ozdobne ponikały.Pokrowiec jest z miłego w dotyku materiału i posiada 6 suwaków,gumę ściągającą na całym obwodzie i pasy do łączenia pod samochodem.Miałem i to i to i nie wróciłbym do plandeki.Oczywiście osuszacze tez u mnie działają,ale niestety klapy dachowe mam pozamykane koty od sąsiada strasznie upatrzyły sobie kampera i jego dach i łażą te cho... |
|
|
|
 |
Witold Cherubin
weteran

Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy Dołączył: 14 Mar 2007 Piwa: 81/48 Skąd: Warszawa-Międzylesie
|
Wysłany: 2012-01-02, 20:25
|
|
|
| 1506edi napisał/a: | Znaczy się przerabiałem temat z plandeką 6 sezonów i mam takie spostrzeżenia.
-Zimowała pod nią moja przyczepa,na jesień była myta i suszona a na wiosnę cała zielonkawa nalot pleśni,grzyb,glon,dokładnie nie wiem ale sie zmywało.Musiałem mieć plandekę opatuloną do okoła na pewno dlatego te wpadki.
-A druga sprawa gorsza to wiatr poprzez plandekę wyszlifował mi miejscami przyczepę do gołego aluminium.Fatalnie to wyglądało,pasy ozdobne ponikały.Pokrowiec jest z miłego w dotyku materiału i posiada 6 suwaków,gumę ściągającą na całym obwodzie i pasy do łączenia pod samochodem.Miałem i to i to i nie wróciłbym do plandeki.Oczywiście osuszacze tez u mnie działają,ale niestety klapy dachowe mam pozamykane koty od sąsiada strasznie upatrzyły sobie kampera i jego dach i łażą te cho... |
Tak się dzieje gdy pod plandeką nie ma przepływu powietrza (dlatego u mnie na dachu są worki ze styropianem, a z boku plandeka jest odciągnięta od ścian kampera pod kątem ok. 30 stopni.
Jeśli plandeka dotyka do dachu i ścian kampera i go szczelnie opatula, to niestety musi powstać ten zielonkawy nalot pleśni a ściany mogą być wyszlifowane.
Ja mam plandekę już czwarty sezon, ale zawsze izolowaną od ścian kampera i niczego złego nie zauważyłem.
Niemniej przymierzam się do zbudowania wiaty, bo z plandeką jest więcej zachodu i trzeba od czasu do czasu sprawdzać czy wszystko jest OK, a pod wiatę wjeżdżam umytym kamperkiem, spuszczam boczne osłony i spoko. |
_________________ Witek |
|
|
|
 |
Witek zbooY
zaawansowany kamperuję odwrotnie

Twój sprzęt: C25D '88r , wcześniej J5 '90
Nazwa załogi: zbóje
Dołączył: 09 Mar 2010 Piwa: 3/19 Skąd: mazowsze
|
Wysłany: 2012-01-03, 14:18
|
|
|
| 1506edi napisał/a: | | .... klapy dachowe mam pozamykane koty od sąsiada strasznie upatrzyły sobie kampera i jego dach i łażą te cho... |
krople waleriany na wiosne
ps nadal butelki plastikowe 1.5L lub większe zbieram... już mam całkiem pokaźna ilość na wiatę, dzięki |
|
|
|
 |
Filip
zaawansowany
Twój sprzęt: Bavaria T73
Dołączył: 06 Mar 2007 Piwa: 18/22 Skąd: Otrębusy
|
Wysłany: 2012-01-03, 23:00
|
|
|
a ja... właśnie zdjąłem plandekę!!!
Nie będę przykrywał. Włożyłem na dach styropian, przykryłem tylko dach tak jak trzeba i po miesiącu zaczęła się skraplać woda przy oknach dachowych a na lustrze w łazience pojawiła się para. Jak zdjąłem plandekę wszystko wróciło do normy. zero wilgoci. Chciałem przykryć dach bo za alkową mam nieckę w której stoi woda. Dach jest szczelny ale denerwuje mnie woda na dachu!!!
Mimo wszystko wolę wodę NA dachu niż wilgoć w kamperze!!!
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Witek zbooY
zaawansowany kamperuję odwrotnie

Twój sprzęt: C25D '88r , wcześniej J5 '90
Nazwa załogi: zbóje
Dołączył: 09 Mar 2010 Piwa: 3/19 Skąd: mazowsze
|
Wysłany: 2012-01-04, 11:38
|
|
|
| Filip napisał/a: | Chciałem przykryć dach bo za alkową mam nieckę w której stoi woda. Dach jest szczelny ale denerwuje mnie woda na dachu!!!
Mimo wszystko wolę wodę NA dachu niż wilgoć w kamperze!!! |
nic tylko podłożyć najazdy/kliny pod przednie koła...
wiata/oddychający pokrowiec/garaż/dach lub plandeka z odciągami |
|
|
|
 |
Witold Cherubin
weteran

Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy Dołączył: 14 Mar 2007 Piwa: 81/48 Skąd: Warszawa-Międzylesie
|
Wysłany: 2012-01-04, 12:55
|
|
|
| Filip napisał/a: | a ja... właśnie zdjąłem plandekę!!!
Nie będę przykrywał. Włożyłem na dach styropian, przykryłem tylko dach tak jak trzeba i po miesiącu zaczęła się skraplać woda przy oknach dachowych a na lustrze w łazience pojawiła się para. Jak zdjąłem plandekę wszystko wróciło do normy. zero wilgoci. Chciałem przykryć dach bo za alkową mam nieckę w której stoi woda. Dach jest szczelny ale denerwuje mnie woda na dachu!!!
Mimo wszystko wolę wodę NA dachu niż wilgoć w kamperze!!!
|
Widocznie pod plandeką nie było przepływu powietrza i wywietrzniki dachowe były szczelnie zamknięte. U mnie między workami ze styropianem (na dachu) są wolne przestrzenie i jest przepływ powietrza, a plandeka w tylnej części dachu jest podniesiona powyżej alkowy i relingów, dzięki temu woda spływa na boki i do przodu.
Ponadto wywietrzniki dachowe w alkowie i w części kuchennej mam uchylone, a ponadto w moim kamperze przy wejściu (przy schodkach) jest kratka wentylacyjna, dzięki temu wewnątrz kampera też jest cyrkulacja powietrza i nie ma wilgoci.
Dzisiaj specjalnie zajrzałem do środka - jest sucho i nie czuje się żadnego zapachu a dodatkowo stoi pochłaniacz wilgoci, który w ubiegłym roku bardzo dobrze się spisał, ale nie cały wkład został zużyty, co świadczy o tym, że w kamperze było raczej sucho.
Pozdrawiam |
_________________ Witek |
|
|
|
 |
dzisna
początkujący forumowicz
Twój sprzęt: Fiat Ducato Laika
Nazwa załogi: Kudłaty
Dołączył: 01 Lis 2009 Skąd: Clifton
|
Wysłany: 2012-03-18, 19:55
|
|
|
| Ja posiadam 7m plandeke oddychjaca uzywana poniewaz moj camper jest 6m a nie uda mi sie jej przerobic to moze ja sprzedam chyba ze w oklolicy Szczecina ktos sie tego podejmnie Pozdrawiam |
|
|
|
 |
marzena
zaawansowany kochajacy kampery

Twój sprzęt: Kochany kamperek
Dołączyła: 25 Lis 2007 Piwa: 1/4
|
Wysłany: 2012-03-20, 10:12
|
|
|
| W ten weekend zdjelismy pokrowiec z kamperka. Musze powiedziec, ze jestesmy bardzo zadowoleni. Pokrowiec spakowany a kamperek po zimowym śnie taki, jak byl zanim zapakowalismy go w pokrowiec. |
|
|
|
 |
Witold Cherubin
weteran

Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy Dołączył: 14 Mar 2007 Piwa: 81/48 Skąd: Warszawa-Międzylesie
|
Wysłany: 2012-03-20, 13:36
|
|
|
| marzena napisał/a: | | W ten weekend zdjelismy pokrowiec z kamperka. Musze powiedziec, ze jestesmy bardzo zadowoleni. Pokrowiec spakowany a kamperek po zimowym śnie taki, jak byl zanim zapakowalismy go w pokrowiec. |
A ja dzisiaj zrzuciłem z kamperka plandekę i worki ze styropianem.
Przyjemnie popatrzeć jak teraz wygląda.
Trochę będę musiał go umyć, bo miejscami zostały zacieki po jesiennym deszczu, który mnie dopadł po umyciu kamperka.
Pozdrawiam |
_________________ Witek |
|
|
|
 |
RRycho
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: VIETKA, KEA P83 na Jumperze
Nazwa załogi: Jolanda & Rycho
Dołączył: 28 Cze 2011 Piwa: 6/3 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2012-04-03, 10:03
|
|
|
Sezon rozpoczety
Zdjąłem parę dni temu pokrowiec o którym wcześniej pisałem i ... wszystko super!
Spisał się świetnie, w środku sucho, żadnych uszkodzeń itp
Polecam - mimo dosyć wysokiej ceny.........
Moja VIETKA przetrwała zimowanie b. dobrze, akumulatory doładowywałem średnio co miesiąc, do systemu wody (przed spuszczeniem) dodałem trochę płynu przeciwzamarzaniu, znalazłem też płyn przeciw kunom - jedna taka kręciła się po okolicy ale na szczęście nie złożyła wizyty
Czas juz w drogę |
_________________ "Są drogi którymi się nie przejedzie" - Sun Tzu, ok 500 BC
 |
|
|
|
 |
RRycho
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: VIETKA, KEA P83 na Jumperze
Nazwa załogi: Jolanda & Rycho
Dołączył: 28 Cze 2011 Piwa: 6/3 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2015-10-28, 09:21
|
|
|
Witam jesiennie
Wracam do sprawy pokrowca opisanego powyżej. Po czterech zimowaniach jestem wciąż zadowolony, wszystko jest OK jak opisywałem wcześniej ale czas robi swoje. W paru miejscach (wystające elementy campera) poprzecierał się trochę Znalazłem też parę "dziurek" chyba po sylwestrowych fajerwerkach . Czy ktoś ma sprawdzony pomysł jak ponaprawiać uszkodzone miejsca - np. łaty na gorąco czy przyklejane ale czym itp ? Na wymianę na nowy jeszcze nie czas...
Z góry dzięki. |
_________________ "Są drogi którymi się nie przejedzie" - Sun Tzu, ok 500 BC
 |
|
|
|
 |
klaudusniczka
początkujący forumowicz
Dołączył: 22 Gru 2015
|
Wysłany: 2015-12-22, 18:52
|
|
|
Polecam pokrowce czterowarstwowe dopasowane do długości i wysokości kampera, posiadajace dwa zamki ze strony drzwi.
Bardzo łatwe w obsłudze.
Znalazłam je na stronie polskiego producenta www.polcover.eu
oddychajacy materiał, porzadnie wykonany co widac na załaczonych zdjeciach
DSC_1686.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 32 raz(y) 208,12 KB |
DSC_1691.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 31 raz(y) 199,52 KB |
otwierany bok.JPG
|
 |
| Plik ściągnięto 28 raz(y) 116,42 KB |
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|