Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Sudety 2012 czyli płynie pot płynie po ...plecach .
Autor Wiadomość
cirrustravel 
weteran
CB RADIO - 26


Twój sprzęt: Burstner Viseo 690i
Nazwa załogi: NICKT
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 13 Gru 2010
Piwa: 83/78
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: 2012-09-02, 19:37   

Adaś, jak czytam Twoją relację to się zastanawiam po kiego jechać na koniec świata, jak tak blisko są takie fantastyczne miejsca. Ciekawie też opisujesz... Brawo :)
Może o swojej stronie www / blogu pomyślisz?
_________________
Mariusz

www.cirrus-travel.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-02, 20:04   

Mariusz ...blog ma swoje zalety ale i wady ...kiedyś już pisałem i jakoś mnie to nie porwało ale mam plan z blogiem związany , trochę inaczej jak zwykle bo chyba inaczej się nie da ... wrócimy do tych myśli ...a za dobre słowo dziękuje :bukiet:


Poranek przywitał nas pięknym słońcem , byliśmy już na to przygotowani i przyzwyczajeni , mimo końca wakacji trafiliśmy urlopowo na super pogodę . Mały spacerek w piżamie , śniadanko z widoczkiem i jedziemy , po polu a jak ….
W podziemia schodzimy na trasę dla odważniejszych , podobno nie każdy lubi fale na rzece pod skałami w podziemiach…już się boimy …
Najpierw pieszo , potem jakąś balią a następnie deską na cegłach …fal nie było , woda zimna ale tylko kilka cm …udało się suchą stopą dojść do tuneli na dwa piętra , że czołgi czasami i zawracać mogą albo raczej mogłyby … kolejna część opowieści o wojnie , złodziejach , złomiarzach i pełnych zapału ludziach , którzy własnymi rękoma stwarzają możliwości poznawania ciemnych stron Sudetów przy okazji mając źródło utrzymania …. Pewnie jeszcze coś by się tam odkopało , kto wie …może gmeranie w ziemi może być fajnym hobby ….

100_6922.JPG
Tą dróżką tu przybyliśmy ...
Plik ściągnięto 6040 raz(y) 197,44 KB

100_6982.JPG
a tą "uciekamy"
Plik ściągnięto 6040 raz(y) 144,47 KB

100_7075.JPG
dolny parking pomieści sporo kamperów
Plik ściągnięto 6040 raz(y) 146,52 KB

100_6995.JPG
górna kondygnacja tunelów miała być techniczną a dolna komunikacyjną ... sporo drapania skał
Plik ściągnięto 6040 raz(y) 108,29 KB

100_7009.JPG
blaszana balia czasami jednak nabiera wody , przewodnik nie bujał
Plik ściągnięto 6040 raz(y) 82,21 KB

100_7025.JPG
w świetle flesza nawet łatwiej ale jak ma się tylko słabą latarkę , jedną na 2 osoby , to już sucha noga nie zawsze dociera do lądu
Plik ściągnięto 6040 raz(y) 79,33 KB

100_7057.JPG
sorki za ostrość , chodzi o przestrzeń
Plik ściągnięto 6040 raz(y) 63,37 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-03, 21:34   

Opuszczamy podziemia , na zewnątrz grubo ponad 35 stopni ale dziś nie czas na leżenie bykiem , biała księga Joli ma kolejne strony a na nich Bazylika w Wambierzycach .
Po drodze kolejne opuszczone domy , gospodarstwa i cholernie czerwona gleba , normalnie aż nienaturalna dla oka .
Nigdy bym się nie spodziewał , na końcu świata , w takiej mieścince , takiego wielkiego obiektu . Pierwsze wrażenie dla osoby nieznającej sprawy , jest piorunujące …. Kolejna wioska na wąskiej drodze , kolejny zakręt a tu …. prawie Watykan .
Oglądamy , patrzymy , dotykamy …za nic nie trzeba płacić oprócz ruchomej szopki ale to też grosze…. Aż dziwnie jakoś ale klimacik jest , właściwy .
W całych Wambierzycach pochowane są kaplice i kapliczki , jest ich ok. 100 … jest też 12 bram . Trochę niesamowita ta miejscowość , warto zobaczyć .

100_7080.JPG
takie dróżki prowadzą do najciekawszych miejsc
Plik ściągnięto 5950 raz(y) 120,62 KB

100_7113.JPG
kto chce ten zapala
Plik ściągnięto 5950 raz(y) 86,41 KB

100_7142.JPG
jedna z 12-tu bram
Plik ściągnięto 5950 raz(y) 71,26 KB

100_7145.JPG
prawie 100 podobnych kapliczek rozsianych po całej miejscowości
Plik ściągnięto 5950 raz(y) 48,93 KB

100_7156.JPG
zespół kalwarii odkrywa czasami wiele scen z dawnych czasów
Plik ściągnięto 5950 raz(y) 67,14 KB

100_7078.JPG
rampa dla pobliskiej kopalni odkrywkowej
Plik ściągnięto 185 raz(y) 162,95 KB

100_7081.JPG
kolorowa ale smutna rzeczywistość
Plik ściągnięto 186 raz(y) 163,62 KB

100_7090.JPG
często aż dziw , że jeszcze to się jakoś trzyma
Plik ściągnięto 178 raz(y) 201,66 KB

100_7103.JPG
wielkie ...i 57 schodów
Plik ściągnięto 185 raz(y) 159,79 KB

100_7130.JPG
wnętrze nie jest takie zupełnie zwykłe ...
Plik ściągnięto 184 raz(y) 156,21 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
WINNICZKI 
Kombatant

Twój sprzęt: przyczepka n-126d
Nazwa załogi: Ania i Tomasz
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 30 Paź 2007
Piwa: 76/86
Skąd: Krakow
Wysłany: 2012-09-03, 21:45   

No name, Podziwiam Cię za zacięcie pisarskie, opowiadasz o swoim wyjeździe tak ciekawie ,że czytam to z wielką przyjemnością . Trzymaj tak dalej , a forum pozostanie pasjonujące i ciekawe . Stawiam piwko :spoko
_________________
Sympatyk. Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy , że masz osobę , która jest dla Ciebie wszystkim.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
kazbar 
weteran


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 36/4
Wysłany: 2012-09-03, 21:57   

WINNICZKI napisał/a:
No name...


Nie żaden "No name" tylko Kogut. :ok
To tak, jeśli chodzi o ścisłość :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
WINNICZKI 
Kombatant

Twój sprzęt: przyczepka n-126d
Nazwa załogi: Ania i Tomasz
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 30 Paź 2007
Piwa: 76/86
Skąd: Krakow
Wysłany: 2012-09-03, 22:02   

kazbar napisał/a:
Nie żaden "No name" tylko Kogut. :ok
Adaś ,dobrze sie znamy :-P Ale przeczyta obcy i pomyśli ,że coś mi sie w głowie pomerdało , No name opisuje ,a ja piwo stawiam Kogutowi. :spoko
_________________
Sympatyk. Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy , że masz osobę , która jest dla Ciebie wszystkim.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl szczegóły
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-03, 22:52   

Panowie ....chcecie się narazić siejąc defetyzm ? Już przecież dziś nasz OD wyraził pogląd , że nie "pieje" nad firmą "no name " ...ja zresztą też nie :haha: :bajer Ale dziękuję , jestem wzruszony i pisze dalej :spoko


Po doznaniach duchowych , połączonych z upalną niedzielą dochodzimy do wniosku , że na dziś koniec zwiedzania , szukamy fajnej mety i ważne by naprawdę była fajna … drogą 100-tu zakrętów kierujemy się w okolice górki Szczeliniec ale tam wszędzie park narodowy . Wiadomo o co chodzi , dzikusy mają przerąbane … licząc na to , że w niedzielę nikomu nie będzie się chciało biegać po lasach , lekutko ryzykuję i wbijam auto tam gdzie raczej rzadko ktokolwiek wjeżdża … nie będę podawał namiarów by nikogo nie prowokować do tak niegodnego zachowania … chęć przeżycia czegoś niespotykanego była większa .Nawet się nie zdziwiliśmy jak jedyną widoczną cywilizacją była sama iglica kościółka w wiosce o nazwie …Pasterka … Długo nie szukaliśmy , trochę lasem , polem , lasem i to było to czego szukaliśmy .
Dalej słodkie nieróbstwo połączone z trzygodzinna obserwacją słońca , które zmierzało ku Śnieżce . Słowa tego nie opiszą a obrazki oddadzą jedynie część bajeru … Widziałem już różne zachody słońca ale tamten chyba na długo pozostanie numerem jeden …

Cały czas rozglądaliśmy się bo zdawaliśmy sobie sprawę z „niezręczności „ sytuacji … najpierw odwiedził nas student z pieskiem ze wsi , obiecywał , że nikomu nie powie o nas … potem przeleciał nad nami mały samolot ( już w wyobraźni słyszałem jak przez radio melduje co zobaczył ) . Siedzimy i komuś już się zdaje , że na końcu pola ktoś nas obserwuje przez lornetkę … okazało się , że to koń na spacerku ze stadem owiec ( bez jakiegokolwiek opiekuna ludzkiego ) ….. zrobiło się ciemno , cicho , na niebie widzieliśmy komplet gwiazd .
Rano obudził mnie dźwięk silnika , to był benzyniak …chwilę się nie ruszał …silnik zgasł . Drzwiczki samochodu się otworzyły …cisza …. Nasz pies warczy pod kołdrą ale jakoś się nie kwapi do ataku , głupi nie wie , ze wilki i niedźwiedzie nie jeżdżą samochodami . Zaczynam obliczać powoli straty …
HALLO !!! Łagodny ale stanowczy głos męski „zaprasza” do rozmowy…. Wychodzę .
Na polu przed kamperem stoi łada niva … zielona … obok gość w mundurze . „ A co państwo tu robią ???” pyta zdziwiony leśniczy . Dobre pytanie ale głupa trzeba przyciąć bo nic innego jakiegoś większego sensu raczej nie ma …kilka zdań o nocnym zabłądzeniu w poszukiwaniu miejsca do odpoczynku . Leśniczy okazał się bardzo wyrozumiałym człowiekiem , pouczył , że takie coś jest na tyle niemożliwe , że aż zagrożone prawie wyrokiem kilku lat i to nie w zawieszeniu ale łagrach pracy w kamieniołomach … radzi by się ewakuować bo straż leśna od razu zakuje nas w dyby i nawet nie dostaniemy możliwości jednego telefonu do przyjaciela .
Oczywiście grzecznie , prawie całując szanownego leśnika po stopach, odtrąbiliśmy odwrót i za 5 min opony Ivony dotknęły legalnego asfaltu….. załoga odetchnęła z ulgą … ale było warto ,, oj było warto …

100_7168.JPG
Nikt nas tu nigdy nie znajdzie
Plik ściągnięto 182 raz(y) 177,19 KB

100_7173.JPG
góry trochę za mgłą alle ta z minutami osiadła
Plik ściągnięto 186 raz(y) 109,14 KB

100_7214.JPG
zaczyna się
Plik ściągnięto 176 raz(y) 71,5 KB

100_7225.JPG
trwa i jest coraz ciekawiej
Plik ściągnięto 186 raz(y) 39,21 KB

100_7227.JPG
co większe ? góry czy słońce ?
Plik ściągnięto 177 raz(y) 37,65 KB

100_7248.JPG
jednak większe są góry , wyraźnie widać
Plik ściągnięto 175 raz(y) 37,91 KB

100_7253.JPG
kolory zmieniały się jakby ktoś tam wkręcał różne żarówki w oprawke
Plik ściągnięto 191 raz(y) 46,01 KB

100_7287.JPG
koniec dnia ...początek nocy
Plik ściągnięto 193 raz(y) 45,1 KB

100_7271.JPG
pierwszy koń na świecie obserwujący przez lornetkę ... ale to park narodowy , wszystko mozliwe
Plik ściągnięto 174 raz(y) 134,14 KB

100_7277.JPG
Jola pilnowała by równo zachodziło ... wszystko się udało i nawet księżyc się znalazł
Plik ściągnięto 175 raz(y) 109,51 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-04, 13:36   

Do schroniska na Szczelińcu można dojść na dwa sposoby i dojechać na jeden .
Gdyby komuś się przytrafiło zostać przerobionym na żywność :shock: , prasę czy cookolwiek to zostanie wciągnięty liną transportową :bajer i to jest jedyna alternatywa dla pieszego wspinania się pod górę .
Są dwie drogi , dla rzeszy turystów od wschodu i dla ciekawskich od strony drogi do Pasterki . Na małym parkingu mieszczącym z 10 samochodów można też z powodzeniem spędzić noc , ruch żaden , legalnie i za darmochę ( N 50 29 10 32 E 16 20 06 39 ) .
Idziemy zatem bo będąc w górach, podobno bez wspinaczki i potu , nie da się miło spędzić czasu :roll: . To jedyne schronisko w okolicy , do którego nie ma drogi .
Kilkadziesiąt minut i jesteśmy na szczycie , widoczki porażają ale patrząc na zachód widzimy to co widzieliśmy poprzedniego wieczora tyle , że z wyższej półeczki . Kawka , czekoladka regeneracyjna i żeńska połowa naszej rodzinki decyduje się zejść trasą turystyczną a my , prawdziwi faceci , lecimy tam gdzie konie mechaniczne czekają czyli do Ivony . Objedziemy górkę i zwiniemy kobitki z drugiej strony …… poszło nam sprawnie i jeszcze się trochę naczekaliśmy nim nasze grupy ponownie się połączyły , oczywiście od wschodu parking na parkingu zapiekanką i wisiorkiem pogania , nie polecam tamtego rejony komuś kto szuka spokoju i prawdziwej górki ... mozna się obyć bez dóbr cywilizacji czyli paragonów fiskalnych ...

100_7313.JPG
dziko , bez instrukcji jak złapać poręcz by nie odereać jej od skały
Plik ściągnięto 5870 raz(y) 119,87 KB

100_7320.JPG
drzewa rosną w pionie a korzenie w poziomie tyle , że z jednej strony poziomu brak
Plik ściągnięto 5870 raz(y) 105,55 KB

100_7334.JPG
to prawda ...alternatywą termos wniesiony na plecach
Plik ściągnięto 5870 raz(y) 79,3 KB

100_7396.JPG
Jola rozpycha ściany dla innych ... dla grubasów chyba
Plik ściągnięto 5870 raz(y) 89,48 KB

100_7376.JPG
ciasno
Plik ściągnięto 5870 raz(y) 70,91 KB

100_7377.JPG
widoki tylko w górę
Plik ściągnięto 5870 raz(y) 81,97 KB

100_7302.JPG
mały parking przy drodze -free-
Plik ściągnięto 180 raz(y) 172,12 KB

100_7307.JPG
wielki drewniany stół daje dobry punkt podparcia do startu
Plik ściągnięto 178 raz(y) 182,28 KB

100_7350.JPG
Pastorałka z góry - tym razem
Plik ściągnięto 193 raz(y) 95,79 KB

100_7407.JPG
ale klimacik jest
Plik ściągnięto 195 raz(y) 214,68 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-04, 19:56   

Z Karłowa , gdzie spotkaliśmy się po długim rozstaniu , można szlakiem czerwonym dojść do Błędnych Skał … ciekawe , nie powiem . My jednak wolimy dojechać , kilka kilometrów drogą w stronę Kudowy Zdrój i na zakręcie czekamy wraz z innymi … odbicie w stronę skałek jest tak wąskie , że auta pod górkę są przepuszczane o pełnej a z powrotem po 30 minutach . Wjazd z parkingiem 10 zł . Z ciekawostek to na parkingu górnym widziałem najczystsze na świecie kabiny TOY TOY …. W których zamki i klamki w drzwiach były identyczne z tymi w kamperach i przyczepach …
Kilkusetmetrowa trasa przygotowana dla turystów jest czasami naprawdę ciasna ,,,, obawiam się , że osoby z garbami ( różnymi ) mogą mieć poważny problem by podołać i zwyczajnie się nie zaklinować w labiryncie . W takiej sytuacji lepiej chyba spróbować pokonywać trasę wcześnie rano bo jak za klinem są cztery wycieczki to cofanie się może być niemożliwe aż do zatrzymania szlaku …. To oczywiście wersja mocno pesymistyczna … podobno olejek dla dzieci jest lepszy niż latexowe ubranko ale trzeba mieć przy sobie z 5 litrów tego olejku …..
Myślałem , że Ivona jest tam czymś większym ale przed zjazdem pojawił się autokar … kierowca odwalał kawał dobrej roboty …wielu chyliło czoła .

błędne skały.png
labirynty z lotu ptaka
Plik ściągnięto 5786 raz(y) 186,44 KB

100_7435.JPG
wiele ma swoje nazwy własne , ta to ... nie wiem
Plik ściągnięto 5786 raz(y) 72,17 KB

100_7448.JPG
ciasno a czasami bardzo nisko
Plik ściągnięto 5786 raz(y) 73,28 KB

100_7457.JPG
mamusia prowadzi to synek się nie boi
Plik ściągnięto 5786 raz(y) 89,5 KB

100_7468.JPG
Pamela Anderson by miała kłopot ... botox też może być wrogiem ...
Plik ściągnięto 5786 raz(y) 88 KB

100_7476.JPG
małe dzieci też tam bywają
Plik ściągnięto 5786 raz(y) 114,1 KB

100_7430.JPG
trzebba skałkę podeprzeć kijkiem jak się chce tam kiedyś wrócić
Plik ściągnięto 185 raz(y) 164,33 KB

100_7484.JPG
pokonała ...zwyciężyła !!!
Plik ściągnięto 178 raz(y) 188,12 KB

100_7488.JPG
Milka też wejdzie Arku ...
Plik ściągnięto 184 raz(y) 164,23 KB

100_7480.JPG
gdyby nie dostawy z Chin to stragan błby wielkości 1/4 ...
Plik ściągnięto 186 raz(y) 222,52 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-04, 20:49   

Po górkach i skałkach w upale mamy już dosyć ale dzień się nie kończy … W Kudowie Zdrój jest sławna kaplica czaszek i tam lecimy …niestety w poniedziałki czaszki i kości mają wolne od wścipskich spojrzeń turystów … wracamy do miasta by się pożywić i doznać tych rozkoszy po jakie przyjeżdżają tam nasi dziadkowie i babcie … Faktycznie jest spokojnie a w parku zdrojowym jakiś tam chłodek czuć , ławeczek sporo a na nich powietrze …… mało ludu , pewnie śpią i przygotowują się do fajfów … Jakieś plakaty o próbach do wieczornych koncertów moniuszkowskich , gdzieś tam słychać rzępolenie jakiejś Tekli na małej gitarze zwanej skrzypkami…. Ot , rzeczywistość zdrojowa …nie dla młodzików jak my … dla młodzików jest pizza , którą wciągamy prawie nosami … okradamy jeden z dwóch istniejących w mieście bankomatów i uciekamy by nie dać się dogonić czasowi , który goni i czyha za zakrętem …
Blisko jest ogród japoński , który z banerów zaprasza …to lecimy i… jak już byliśmy obok to się okazało , że nieczynny . Pech jakiś poniedziałkowy czy jakie pierun … ale zaraz zaraz … jesteśmy przecież w Lewinie Kłodzkim …w tym Lewinie . Krążymy , pytamy …. Aaaaaaaaaaa Pani Villas to mieszkała tam , trzeba jechać tak i tak ale tam nic teraz nie ma , zabite dechami i pokrzywy … mili ludzie zawsze powiedzą co najważniejsze .
Gorąc leje się z nieba , szukamy więc wody … Mają w Lewinie basen ale na każdy jeden litr wody przypada tam chyba ze 3 kilo człowieka , psa , kota , pcheł ,,,,,, łupieżu i odpadających paznokci ….. Chyba całe Sudety kąpały się w tym baseniku :roll: …biedny …
Patrzę jakiś drogowskaz do zalewu …a niech będzie sztuczny ale zawsze to jakaś woda … faktycznie była …dwa sztuczne jeziorka pozwalające na chwilę się schłodzić . Tak sobie pomyśleliśmy , że jak już jesteśmy tak wysoko a droga dalej pełznie to czemu się nie drapać … jak pomyśleli tak zrobili i za 10 min byliśmy już w następnym miasteczku tyle , że nie w Polsce . Czechy przywitały nas gościem niosącym środkiem ulicy dzban z piwem , „ciemnoskórzy” (rumunowaci ) łupili nas wzrokiem … wcześniej miałem złotą myśl by noc spędzić zagramanicą ale jak zobaczyłem te klimaty to ze złota zrobił się stop złych myśli i ewentualnych kłopotów …. O nie ….. robimy zrywkę i spadamy z tego cygańskiego kręgu . Może i ludzie są mili i fajni ale wyobraźnia pracuje … może kiedyś jak przyjedziemy czołgiem opancerzonym :bajer to spokojnie tam zmróżę oko .
Wracamy do Kudowy , mijamy czaszkownię by rano mieć blisko i szukamy miejsca by miło spędzić wieczór i bezpiecznie noc ….

100_7501.JPG
park ...spokojnie można czekać w nim na przeznaczenie
Plik ściągnięto 5764 raz(y) 122,56 KB

100_7502.JPG
woda wylatuje z ziemi , podobno leczy wszystko więc ma fanów
Plik ściągnięto 5764 raz(y) 91,35 KB

100_7513.JPG
fortepian w centrum ... nie wydaje dźwięków i całe szczęście bo każdy coś gra
Plik ściągnięto 179 raz(y) 162,01 KB

100_7514.JPG
ogrodnik miejski daje radę
Plik ściągnięto 194 raz(y) 201,69 KB

100_7521.JPG
spokojnie , cisza przed fajfem
Plik ściągnięto 184 raz(y) 180,28 KB

100_7491.JPG
mijamy czaszkownię i pniemy się wyżej
Plik ściągnięto 194 raz(y) 119,7 KB

100_7526.JPG
droga coraz węższa ale dająca nadzieję
Plik ściągnięto 184 raz(y) 119,04 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
frape
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-04, 21:56   

Całe szczęście , że te Czechy okazały się takie a nie inne :) bo inaczej pewnie nigdy byśmy nie dotarli do gospodarstwa hodowli pstrąga , karpia i czego kto by tam chciał ….. koniec drogi , wielki pal przy wjeździe na placyk przy stawie … W jednym z ogródków krząta się starsza pani … pytam czy można tam wjechać …odsyła mnie na górę , do właściciela ale od razu zastrzega , że gdyby nie wyszło to mogę się przytulić do jej ogródka i nic się nie stanie …. Mili ludzie jak zawsze ale idę zapytać …
Okazuje się , że na górze , na końcu drogi i świata jest mała knajpka , hotelik , stawy i zero ludzi … to jest to . Oczywiście właściciel wszelakich wód stojących pozwala wjechać , zostać , nocować bez żadnego problemu … ( N 50 28 29 42 E 16 15 21 49 )
Ustawiamy furę i wracamy na piwko w bardzo nietypowych okolicznościach … jakieś frytki i Sandra będzie próbowała rybki … ma do wyboru gotowca z lodówki albo żywego stwora ze stawu ale najpierw musi go złapać … a ona kiepska w te klocki … ostatnia deska ratunku bo przecież ma brata , który chętnie zaraz zabiera się za połów , który naprawdę nie trwał długo ….. siedzimy więc sami w knajpce na dworze , woda szumi , kolejne piwko z soczkiem …czego chcieć więcej , szkoda , że wieczór i dzień się kończy .Namawiam gospodynię do zmajstrowania kamperparku bo miejsce magiczne a ona daleka od takiego planu… wyraźnie nie potrzebuje kolejnego zmartwienia , ma inne sprawy do zakończenia ale jeśli by ktoś chciał przyjechać to zapraszają , można przenocować . Posiedzieliśmy i za wszystkie bajery łącznie z jedzeniem , piciem ( 2 kolejki piwa dla dorosłych) i miejscem płacimy 52 zł – REWELACJA .
Dziś zachodu nie widać bo jesteśmy w wąwozie , po obu stronach wzniesienia z wielkimi drzewami ale zamiast tego co jakiś czas jakaś wielka ryba w stawie uczy się latać i wyskakuje na kilkanaście centymetrów strasząc stado kaczek i gwiazdy na niebie … dziś ponownie wszystkie na raz wyszły na spacer… To kolejna noc gdy mamy cały czas otwarty dach …


ps. obok stawów jest skansen ...

100_7551.JPG
Karol zwyciężył ale dni ryby i tak były policzone
Plik ściągnięto 5722 raz(y) 77,06 KB

100_7559.JPG
to te mniejsze stawki przy knajpce
Plik ściągnięto 5722 raz(y) 77,36 KB

100_7589.JPG
zwierz kolorowy miał na nas oko
Plik ściągnięto 5722 raz(y) 71,41 KB

100_7602.JPG
strach na złodzieja ryb ... a kiedyś , przed emeryturą to kto wie co te usta robiły...
Plik ściągnięto 5722 raz(y) 81,77 KB

100_7603.JPG
parę kamperów obok by się jeszcze zmieściło ale nikt tam nie dotarł ...do teraz
Plik ściągnięto 5722 raz(y) 110,72 KB

100_7579.JPG
Jola karmi wszystko i wszystkich na swojej drodze
Plik ściągnięto 5722 raz(y) 108,08 KB

100_7598.JPG
stróż ale na noc poszedł na górę do "domu"
Plik ściągnięto 5722 raz(y) 96,31 KB

100_7544.JPG
i kto by się spodziewał jak droga prawie się kończyła
Plik ściągnięto 191 raz(y) 147,84 KB

100_7597.JPG
klimacik
Plik ściągnięto 194 raz(y) 142,99 KB

100_7584.JPG
kaczki gadały często i gęsto
Plik ściągnięto 186 raz(y) 150,43 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-05, 07:47   

Po śniadanku w towarzystwie kaczek , ryb , gąsiora i głowy lali zbieramy manatki , czas w drogę .

Kilka minut i jesteśmy pod kaplicą czaszek , kości itp….. oj , powiem Wam , że nie jest to miłe miejsce …wiem , że nie ma być miło ale czy wchodzenie do grobowca jest aby normalne dla psychy człowieka ? Siostra zakonna jak nakręcona opowiada o „eksponatach” …. Ta czacha zwykła a ta po przejściach …w tej bagnet a ta Mongoła , jeszcze fajna jest ta po kile zjedzona przez chorobę …. Jak wam mało to koleżanka otworzy podłogę bo tam setki kg jeszcze do podziwiania …. I to wszystko za pieniądze bo bez biletu ani rusz choć przyznać trzeba , że to jedno z nielicznych miejsc białej księgi Joli , gdzie cena z Internetu była identyczna z tą zastaną na miejscu . Tendencja ogólnopolska jest taka by turystę zwabić i oszukać na wstępie , czasami i o 100% …ale nie o tym chciałem .
Uciekam …. Uważam , że to chore i jakoś mi nie przypadło do gustu …niech kości przodków spoczywają w spokoju a kręcenie czaszką kilka razy dziennie by udowodnić , że człowiek takie coś ma i bagnet jest w stanie ją przebić , uważam za rodzaj zboczenia . :(


Polanica Zdrój to kolejne miasteczko gdzie lud upaja się wodą płynącą z podziemi … mają tam różne odwierty z których płynie różna woda …jedna śmierdzi a inna jest żółta jakby rozpuścili w niej kilometry torów kolejowych …. Twardo testujemy zawartość naszej planety …
Klimacik podobny do poprzednich zdrojów ale tu jakby więcej dzieciarni , średnia zaniżona w stosunku do innych kurortów …. Ładny park , fontanny ( jedna podobno w nocy wariuje na kolorowo) , wielkie parkowe szachy .
Ponownie zdziwił brak tłumów co lubimy ale to przecież jeszcze wakacje … lokalni rozmówcy potwierdzają , że ten sezon jest dla nich bardzo ciężki , zwyczajnie mało kto dotarł by spędzić tam urlop …. Słyszymy to często a zaczęło się od Helu gdzie tłumaczyli to zjawisko odbywającym się Euro w Polsce … podobno ludzie pojechali w tym roku tam gdzie stadiony …. Chyba jednak nie do końca tak jest … wszędzie puchy bo kasa powoli się kończy i przesłanki o kryzysie nie są przesadzone , nadchodzi …
No dobra …nic tu po nas … lecimy dalej , mieścina nie porwała i zachwytów nie będzie …

100_7606.JPG
czaszkownia ...uff
Plik ściągnięto 5669 raz(y) 47,4 KB

100_7636.JPG
pustawo
Plik ściągnięto 5669 raz(y) 115,92 KB

100_7621.JPG
mało ludzi , mało wody , mało kasy
Plik ściągnięto 5669 raz(y) 90,35 KB

100_7652.JPG
w parku zawsze trochę chłodniej
Plik ściągnięto 5669 raz(y) 96,07 KB

100_7684.JPG
człowiek nie wielbłąd ...
Plik ściągnięto 5669 raz(y) 110,16 KB

100_7646.JPG
byliśmy za dnia , do wieczora bym się zanudził
Plik ściągnięto 5669 raz(y) 99,3 KB

100_7618.JPG
nad wszystkim jak zawsze komuś bije dzwon
Plik ściągnięto 5669 raz(y) 97,23 KB

100_7611.JPG
knajpki puste ale kolorowe
Plik ściągnięto 188 raz(y) 164,89 KB

100_7635.JPG
ciekawy daszek
Plik ściągnięto 178 raz(y) 153,71 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-05, 13:55   

Kilka chwil i już jesteśmy w Kłodzku … sławna twierdza , podziemia , dolne miasto .
Parkujemy przy samym wejściu do podziemi miejskich , trasa nowa , prawie atrakcyjna … brakuje tam czegoś nad czym można by się chwilę pochylić i zapamiętać … korytarze , schodki , światełka , jakiś piec piekarza, studnia i na końcu kasa …coś koło 30 zł za naszą rodzinkę …. Sporo jak za aż taką atrakcję ….
Na powierzchnię wychodzimy niedaleko od wejścia , na tyłach kościoła …. Szału nie ma . Idziemy do twierdzy , wejście z przewodnikiem i opowiadania nie ma końca . Ogólnie znowu czyjeś ambicje połączone z krzywdą wielu żołnierzy powołanych na siłę do armii . Twierdza była miastem w mieście a trzeba powiedzieć , że obiekt potężny . Czego czas nie rozwalił to popsuli najemcy , dzierżawcy , nawet jakiś browar tam robił coś na kształt piwa czy taniego wina …. Unia trochę kasy wpompowała to udało się coś ocalić od zapomnienia . Każda wycieczka jest zapraszana do Sali multimedialnej gdzie jest karmiona przydługawym filmikiem ukazującym odbywające się w okolicy rekonstrukcje sławniejszych bitew i starć wojsk ….. tacy tam przebierańcy z komórką na pasku i mercedesami w oddali , strzały z armat by dymu narobić ….. lekko się naziewałem , pewnie przez upał i tradycyjnie z głodu . Zwiedzanie twierdzy dla rodzinki to jakieś 60 zł i oczywiście drożej niż w necie bo komu by się chciało aktualizować cennik raz na rok . Tam też kręcili ostatni odcinek „Czterej pancernych” , rudy nie zmieścił się przez bramę , więc został na dole a Janek ( wg słów miłej przewodniczki przyozdobionej w gruby mundur , pewnie dla ochłody przed zimnem ) tak długo biegł pod górkę że aż dwa razy przebiegł jedną bramą z charakterystycznym napisem …. Ot magia filmu i nieuważnych widzów , jak widać nie wszystkich.
Warto zobaczyć , wyobrazić sobie , że nagle wyciągają mnie z domu i muszę 30 lat posłużyć , oczywiście za jakąś kasę ale obowiązkowo , więc nie wszystkim pasowało …

100_7697.JPG
lampki to chyba największy bajer trasy turystycznej pod miastem
Plik ściągnięto 5617 raz(y) 62,45 KB

100_7716.JPG
nie każde miasto ma taką budowlę w tle
Plik ściągnięto 5617 raz(y) 63,46 KB

100_7721.JPG
wejście do twierdzy
Plik ściągnięto 5617 raz(y) 51,46 KB

100_7763.JPG
po takiej informacji aż się chce kupić bilet ...przecież jestem twardzielem
Plik ściągnięto 5617 raz(y) 81,24 KB

100_7757.JPG
to naprawdę wielki obiekt
Plik ściągnięto 5617 raz(y) 78,39 KB

100_7743.JPG
kino z dreszczowcem w roli głównej
Plik ściągnięto 5617 raz(y) 43,48 KB

100_7737.JPG
Widoczki z twierdzy
Plik ściągnięto 178 raz(y) 155,83 KB

100_7701.JPG
można tam też zostawić marudną część załogi
Plik ściągnięto 176 raz(y) 97,15 KB

100_7748.JPG
rudy za rudy , za wielki na zwiedzanie środka
Plik ściągnięto 184 raz(y) 129,74 KB

100_7745.JPG
tak niestety wygląda większość tego zabytku
Plik ściągnięto 183 raz(y) 141,63 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-05, 14:18   

Po dawce historii śpieszymy się by coś wrzucić na ruszt , na rynku jest spora pizzeria gdzie nie tylko buła ale i mięcho można szamać … trochę się naczekaliśmy ale wiadomo , jak człowiek głodny to każda minuta się liczy x 2 . U nas słońce i skwar a 30 km po lini prostej rozpierducha na całego z gradem… mamy fart .
Spacerek po dolnym mieście , tam gdzie w czasie wielkiej powodzi kilka lat temu woda zabierała wszystko co się dało . Wyraźnie widać do którego miejsca woda podeszła na ścianie kościoła , linia pod oknami . Obok kościoła jest wyremontowana kamienica z wmurowaną wilczycą na wysokości okien pierwszego piętra . Legenda głosiła , że jeśli nastanie taki czas gdy ten właśnie zwierz napije się wody , to będzie zwyczajnie koniec świata …. Legenda się pomyliła …w czasie powodzi pysk kamiennej wilczycy zanurzył się w rozlewisku i końca świata nie było …. może tylko oprócz wielu okolicznych domów , które do dziś straszą i są sporym zagrożeniem dla ludzi … dla nich koniec nadchodzi z każdym dniem .

Info dla kamperowców ... publiczny kran ze świeżą wodą jest prawie przy wejściu do Twierdzy .

100_7770.JPG
uliczki miasta
Plik ściągnięto 5599 raz(y) 79,03 KB

100_7799.JPG
wilczyca się napiła i końca nie było ...może i dobrze
Plik ściągnięto 5599 raz(y) 52,87 KB

100_7795.JPG
uff
Plik ściągnięto 5599 raz(y) 61,09 KB

100_7785.JPG
jak woda nisko to i ławeczki są , można odpoczywać
Plik ściągnięto 5599 raz(y) 76,81 KB

100_7813.JPG
w środku miasta też się da zrobić część serwisu
Plik ściągnięto 5599 raz(y) 65,82 KB

100_7803.JPG
klimacik jest , szczególnie wieczorem
Plik ściągnięto 5599 raz(y) 65,06 KB

100_7772.JPG
a to ciekawe ... no i katolik wraz z t-mobille ida w parze
Plik ściągnięto 166 raz(y) 109,4 KB

100_7786.JPG
parapety okien kościoła były w wodzie
Plik ściągnięto 181 raz(y) 122,95 KB

100_7794.JPG
może przetrwa
Plik ściągnięto 185 raz(y) 138,7 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 563/753
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2012-09-05, 14:54   

Kierujemy się do Stronia Śląskiego … mamy rezerwację na zwiedzanie huty szkła kryształowego „Violetta” ale to dopiero rano …

Krążymy , wypatrujemy i lądujemy w środku lasu na polance przy wejściu do mało znanej jaskini radochowskiej …. Ni żywej duszy , cisza i spokój (N 50 21 30 74 E 16 49 04 98 ) . Na tablicy informacja , że przewodnik pojawi się może o 10 rano o ile się pojawi . My tu tylko na noc , więc nie będzie nam gość potrzebny . Rano przy śniadaniu coś zaczyna kropić i to jest pierwszy deszczyk jaki nas spotkał w trakcie wyjazdu …pierwszy raz też rozwijam część markizy , dalej jednak gorąco i po chwili też sucho , deszczyk jak przybiegł tak pobiegł .

Przed samym wejściem do huty biedronka to i uzupełniamy zapasy .
Huta Violetta …. Sporo by opowiadać , na bank bym nie chciał być w życiu nikim tam oprócz prezesa . Praca przy piecu to jakieś piekło , pracownicy wykonują tysiące tych samych ruchów w określonej kolejności , temperatura przekracza wszystkie przyzwoite normy , hałas podobno nie ale trudno w to uwierzyć … gdyby komuś było jeszcze za cicho to sieczka z RMF FM cały czas nadaje i to nie cicho . Tu nie ma strojów ochronnych , każdy ma na sobie co lubi a niektórzy nie mają nawet skarpetek …kto by pomyślał , iskry po podłodze tańczą cały czas. Wycieczki obserwujące pracę wytrzymują kilka minut nim pot spływa po plecach….. Tu odlewamy ręcznie a tu automat klepie szklanki , pani okiem sokoła wychwytuje wady i do kosza rozbija niby ładny produkt …nic się nie marnuje , szklanka to nic takiego ….
Jak już to wystygnie i jeszcze dzbanki są całe to inne panie rysują markerami wzorki wszelakiego kształtu , szabloniki z tektury i tak kilka tysięcy dziennie
Następna ekipa łapie pomazanego szklanego dziwoląga i na kamieniach szlifierskich wykraja wzorki , czasem szklaneczki do Drina ale czasami wazy po 6 kg …12 ruchów i mamy wyciętą jedną gwiazdkę a tych kilkadziesiąt , do tego szlaczki , chmurki , cienie i to co zleceniodawca sobie wymyślił a ci mają wymagania …. Kiedyś fabryka zatrudniała 3000 osób , dziś 250 ….. kiedyś produkty były polskie a dziś zlecenie z USA czy Kanady przychodzi łącznie z papierem i kartonami , gdzie wyryto „made in ….” Nie Poland !!! Nawet Czesi kupując swoje niby super szkiełka nie wiedzą , że to z Violetty .
Ekipy szlifują , polerują , prostują …. I na końcu wsadzają do opakowania …oczywiście o ile nie pęknie a pęka codziennie i często ……. Pracują na akord jako ekipa , najsłabszy dostaje w łeb albo odpada …
Cholernie ciężka praca w tej hucie …naprawdę warto zobaczyć co ludzie dla chleba muszą robić 8h x 6 dni x 56 tygodni( - urlop ) w roku by zarobić na wakacje nad morzem polskim ….

100_7815.JPG
trudno się wypoziomować ale za to spokojnie i cicho
Plik ściągnięto 5567 raz(y) 52,26 KB

100_7839.JPG
oierwszy deszczyk , markiza zakrywa śniadanko
Plik ściągnięto 5567 raz(y) 54,61 KB

100_7867.JPG
wieża ciśnień w hucie
Plik ściągnięto 5567 raz(y) 47,8 KB

100_7817.JPG
miała być jaskinia i pewnie w lesie gdzieś jest
Plik ściągnięto 179 raz(y) 83,48 KB

100_7845.JPG
trudno tam dojechać ale nie jest źle , do chwili ulewy ....
Plik ściągnięto 180 raz(y) 121,59 KB

100_7881.JPG
sauna za darmo
Plik ściągnięto 173 raz(y) 116,45 KB

100_7882.JPG
tak się w tym mieście dmucha ... może coś ładniejszego też się zdarza...
Plik ściągnięto 175 raz(y) 114,64 KB

100_7916.JPG
tak się prostuje szklanki by łycha się nie wylewała
Plik ściągnięto 177 raz(y) 106,13 KB

100_7939.JPG
tych stanowisk jest sporo
Plik ściągnięto 174 raz(y) 118,3 KB

100_7938.JPG
tych mniej
Plik ściągnięto 187 raz(y) 123,48 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***