Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
ceramizer ..czy warto?
Autor Wiadomość
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 361/24
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-12-12, 13:56   

No name napisał/a:
no ale wystarczy dołożyć rozrusznik elektryczny i kluczykiem zapalić jak inne fury ... tak czy nie ?


inne fury nie zawsze odpala się rozrusznikiem:



jest to jakiś sposób na zimę jak akumulator odmówi posłuszeństwa.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
YoYoYo - teraz spoko
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-12, 14:54   

Ma tego roku być ostra zima .
Zdjęcie pierwsze - sposób na rozruch w mrozy .
Zdjęcie drugie - na temat .

Mam zamiar zakupić coś takiego na zime i dawać po garażu aż maszyna odtaje są takie i na gaz butlowy.jpg
Plik ściągnięto 4404 raz(y) 161,91 KB

Googlowałem za ceramizerem na Forum BMW a jak Komu mało niech wpisze sobie jeszcze Opel, Volwo,Reno itd. itp ;) i co tylko chce!!!.JPG
Plik ściągnięto 116 raz(y) 190,36 KB

 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 638/977
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2012-12-12, 15:38   

YoYoYo...co do drugiej fotki
a jakieś własne doświadczenie?
czy tylko bezmyślnie czerpiesz i powielasz wiedzę z netu?

:spoko
_________________
często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
YoYoYo - teraz spoko
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-12, 15:42   

Z cerami zerem Własnych doświadczeń zero .
Ostatnio zmieniony przez YoYoYo - teraz spoko 2012-12-31, 18:15, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 638/977
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2012-12-12, 15:45   

YoYoYo napisał/a:
Własnych doświadczeń zero .

tak właśnie myślałem :spoko
_________________
często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MAWI 
Kombatant


Twój sprzęt: Carthago E-line L55 Yachting
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 19 Sty 2010
Piwa: 100/17
Skąd: Kutno
Wysłany: 2012-12-12, 16:04   

YoYoYo napisał/a:
Zdjęcie pierwsze - sposób na rozruch w mrozy .

YoYoYo nie szalej z tego typu grzaniem ,bo ci klucze pordzewieją.








[Poprawiono cytat]
_________________
Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy.
MARZENKA i WIESIEK
Ostatnio zmieniony przez Pawcio 2012-12-12, 20:10, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 361/24
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-12-12, 16:25   

ja jak poprzedniej zimy wyjeżdżałem na weekend we Wroclawiu odpalalem tradycyjnie, natomiast przed powrotem wsadzałem pod maskę na godzinę farelkę i dopalałem jak w lipcu, nawet przy -23st.C.

więc zamiast takiej haizmaszyny wydaje mi się, że taniej kupić farelkę w Tesco za 30zł, oczywiście jak masz prąd.

natomiast w tym roku postawiłem w miejscu docelowym kampera na stałe, ale przed postawieniem do 40 litrów ON dotankowałem 3 litry benzyny, przejechałem na tym 10 kilometrów, aby się wymieszało i tak go zostawiłem, a dojeżdżam osobówką.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
YoYoYo - teraz spoko
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-31, 18:11   

MAWI napisał/a:
YoYoYo napisał/a:
Zdjęcie pierwsze - sposób na rozruch w mrozy .

YoYoYo nie szalej z tego typu grzaniem ,bo ci klucze pordzewieją.


Ok zmieniam zdanie i proszę o zdanie
http://www.camperteam.pl/...pic.php?t=14627
 
 
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 78/63
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-01-02, 21:41   

Wracając do tematu.
przypadek ojca - Citroen Berligo 1,9d - silnik XUD (ponoć najlepszy wolnossący diesel z europejskiej cywilizacji łamiący zasadę "nie kupuj 3xF") dość mocno wyeksploatowany - dychawicznie zapalał. Problem zdecydowanie pogłębiał się na mrozie, ładowany akumulator nie pomagał. Auto po prostu nie chciało zapalać i już.
Ojciec zalał go Xeramicem i trochę pojeździł. No i silnik ożył - Przy -7st auto odpaliło po 2 obrotach rozrusznika. A sam silnik brzmi trochę lepiej i wyraźnie lepiej reaguje na gaz.
Więc specyfiki tego typu coś dają.
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl szczegóły
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 638/977
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2013-01-02, 22:48   

etam....
bez wyliczeń , pomiarów..... to nie dowód..
a Tacie tylko wydaje się że jest lepiej :haha:


stawiam :pifko ''za dowagę'' :spoko
bo ciężko być w ''opozycji'' :diabelski_usmiech
_________________
często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 78/63
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-01-02, 23:43   

Gino - ja tylko podaję fakt. Auto które najprawdopodobniej nie miało kompresji (jak to sie ładnie mówi), po wlaniu specyfiku zaczęło sie lepiej sprawować.
Wcale nie znaczy że jestem zwolennikiem lub przeciwnikiem takich rozwiązań. Głos oddam całkowicie interesownie na tego kto w końcu zdiagnozuje mój poolejowy problem :-P :-P :haha:
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 78/63
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-01-03, 00:03   

YoYoYo napisał/a:
Zdjęcie pierwsze - sposób na rozruch w mrozy .

Ok zmieniam zdanie i proszę o zdanie
http://www.camperteam.pl/...t=14627[/quote]
CO do nagrzewnic - owszem są wydajne i nawet skuteczne - stosowałem taką jak coś robiłem w minusowych temperaturach w autku. przy otwrtych drzwiach...Problem tylko taki że wilgoć z tego jest spora i skraplać się będzie wszędzie - w blaszaku po godzinie niezbyt intensywnego grzania było cieplutko jak w uchu ale dach wycierałem szmatą i wyżąłem tego uoj ... masakrycznie dużo. Stąd też pewnie szpila od Mawiego poddająca w wątpliwosć jakość wyposażenia i marki twoich narzędzi garażowych :)
10-15 minut pracy takiej nagrzewnicy która ma 5-8kw wydajności cieplnej - powinno pomóc przy zimowym rozruchu. (i na pewno gaz tańszy od prądu...) tylko inteligentnie by plastików i wężyków nie potopiło :)
Natomiast grzałki do bloku silnika ... w POlsce to gadżet - bo po co to, jak dni z temperaturą poniżej 20 stopni jest zaledwie kilka w roku ? Poza tym musisz miec fazę, czyli domek a nie parking przed blokowiskiem a jak masz domek to w 95% przypadków masz garaż, a jak masz garaż to nie masz problemu - po nie musisz kupować grzałki do silnika - przy naprawe tragicznych mrozach zwykła farelka 1.5-2kW za 70PLN wystarczy.
Webasto ... taaak.... Webasto jest fajne :) bardzo fajne.
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
YoYoYo - teraz spoko
[Usunięty]

  Wysłany: 2013-01-03, 09:04   

:)
 
 
makdrajwer 
weteran
Artur,Ola,Zosia,Zuzia


Twój sprzęt: Bezdomny
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Maj 2011
Piwa: 50/75
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-01-24, 10:45   

Moja kia dalej jeździ ze specyfikiem w silniku . Rezultaty :
- całkowicie wyciszyły się popychacze. Przedtem raz na 8-10 odpaleń jakiś popychacz klepał ze 2 km. Teraz po odpaleniu klepią wszystkie sekunde i jest cisza.
- zuzycie oleju spadło o ok połowe
- nie kopci olejem po zapaleniu
- lepiej zapala ( kręci ) rano na zimnym
- nie wiem jak z paliwem bo w związku zimą i śniegiem nie umiem jeździć powoli.
Miałem zamiar w zimie zrobić jakiś remoncik ale postanowiłem dalej jeździć i testować "cudowyny" preparat.

Acha, miałem ostatnio klienta felicią w której był problem z biegami . Podczas jazdy ok 20 km/h 2 wchodziła z oporem a 1 wcale. Olej nówka. Wlałem MotorLife ( czy coś takiego ) i po około 3.000 km jest o połowe lepiej tzn. dwójka wchodzi całkiem fajnie a 1 z oporem. Srzynia się również subiektywnie wyciszyła.
_________________
keep calm and dance
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 361/24
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-01-24, 12:10   

makdrajwer napisał/a:
... Srzynia się również subiektywnie wyciszyła.


gdyby na skutek tego specyfiku żona zaczęła mniej mówić, to jak bym się pisał.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***