 |
|
|
Ładowanie akumulatora wnętrza, czyli interioru po polskiemu. |
| Autor |
Wiadomość |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 256/625 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: 2013-06-09, 14:47
|
|
|
| janusz napisał/a: | | Na 99% tylko pokładowy. |
Ten 1% do sprawdzenia w Bałtowie |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
miciurin
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato S.E.A A640
Pomógł: 2 razy Dołączył: 20 Sie 2011 Piwa: 17/83 Skąd: ja to wiem?
|
Wysłany: 2013-06-09, 22:42
|
|
|
| rado napisał/a: | | Miałem ten sam problem dwa tygodnie temu. Skończyło się na wymianie akumulatora na nowy. Jeżeli masz aku obsługowy sprawdź poziom elektrolitu. |
W zeszłym tygodniu miałem dokładnie tak samo, czekam na dostawę nowego akumulatora |
_________________ Fiat Ducato 1,9 TD, 1989r, zabudowa Fendt 560 SK - był
Fiat Ducato 2,2 MultiJet, 2007r, zabudowa S.E.A A640 - był
Na pewno będzie kolejny kamper
 |
|
|
|
 |
bogdanpiotr
zaawansowany
Twój sprzęt: Fiat Talento EURA MOBIL
Dołączył: 19 Maj 2010 Postawił 10 piw(a) Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2013-06-10, 18:13 akumulator w zabudowie
|
|
|
| Coś w tym roku z akumulatorami jest nie tak. W połowie maja zawitałem na kemping do Sopot i jak następnego dnia wracałem z wycieczki rowerowej to już w odległości 30 metrów od campera czułem siarko-wodór. Akumulator był gorący i strasznie dymił. Nie było wyjścia, wyjąłem go z campera i odstawiłem na 10 metrów. Problem jest poważny bo takie cacko potrafi eksplodować. W Warszawie kupiłem nawy akumulator i jest ok. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|