 |
|
Przesunięty przez: janusz 2011-02-11, 14:21 |
Wlochy poludniowe i Sycylia |
| Autor |
Wiadomość |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-22, 15:37
|
|
|
cos nie wyszlo
SYCYLIA 1-3 Tag 057.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10270 raz(y) 35,97 KB |
SYCYLIA 1-3 Tag 062.jpg platz pod palmami |
 |
| Plik ściągnięto 10270 raz(y) 32,86 KB |
SYCYLIA 1-3 Tag 064.jpg plaza przy palmach |
 |
| Plik ściągnięto 10270 raz(y) 22,2 KB |
SYCYLIA 1-3 Tag 065.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10270 raz(y) 35,3 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-22, 15:46
|
|
|
19.09.2009 Piatek
Postanawiamy troche poleniuchowac. Co prawda pogoda nie jest czysto sloneczna ale swieza kawa na murku promenady z rzutem oka na spokojne morze i tak smakuje. Wpadlismy na pomysl zrobienia wyskoku w kierunku „ostrogi”. Wyszukujemy kamping „5 Stelle” ktory znajduje sie pomiedzy morzem a jeziorem Varano (Foce di Varano). Mamy zamiar spedzic tam dwa dni. O 10,00 opuszczamy parking i ponownie wpadamy na SS16 w kierunku Foggii ale juz w Lesinie odbijamy na wschod. Sluchajac naszej pani prowadzacej po wczesniejszym zakupieniu tak na wszelki wypadek dokladnego atlasu Wloch- do ktorego zreszta w prezencie dostajemy bardzo dokladna mape Puglii, pozytywnie nastawieni na czekajace nas widoki jedziemy dalej.
Droga staje sie coraz gorsza ale nie jest tak zle zeby narzekac. Usilnie probujemy po drodze znalezc jakis sklep spozywczy zeby dokupic chleba, ale to raczej graniczy z cudem. Przejezdzamy male wioski- same gospodarstwa, tony przewalajacych sie smieci i prawie zadnej zywej duszy. Docieramy do jakiejs publicznej plazy przy ktorej znajduje sie dosc olbrzymi parking. Wrazenie okropne- pusto i wszedobylski brud. Przechodzi nam ochota na robienie przerwy a nawet sie zastanawiamy po co my w tym kierunku jedziemy. Jakos sie nie zanosi na zmiane otoczenia. Ale jedziemy dalej w strone kempingu, w koncu zawsze mozna sie rozmyslic z planow. Docieramy na miejsce i juz wiemy ze na pewno w tej okolicy nie zostajemy. Nie ma dojscie do morza- do jeziora zreszta tez nie, ustawienie WoMo w „poziomie” graniczy z cudem, wszedobylski brud (nie nalezymy do ludzi uwielbiajacych pedantyczna czystosc- ale to co tam walalo sie po okolicy to i dla nas bylo za duzo). JEDZIEMY dalej, wszystko jedno w ktorym kierunku byle jak najszybciej...
Nasza Pani wysyla nas spowrotem w kierunku Foggi- tym razem gorskimi drogami. SP 50, SP 43, docieramy do miejscowosci San Giovanni, gdzie zaczyna sie w koncu bardziej cywilizowany swiat. W koncu wpadamy na jakas dwupasmowke SP 45 ktora docieramy do Foggii. Mamy przejechane 183 km. minely ponad cztery godziny a my ze tak powiem stoimy w punkcie wyjscia.
Wyszukujemy w naszych notatkach lezacego „po drodze” kolejnego stellplatzu. Mijamy Foggie i jedziemy w kierunku Potenza. Czesc drogi to prawie autostrada, reszta to zwykla SP 93 ale w dobrym stanie. Niestety pogoda daje sie we znaki- leje jak z cebra. O 17,00 docieramy do Potenzy i kilka kilometrow dalej ponownie wpadamy na gorska, kreta droge SP 95 w kierunku Brienza a nastepnie wzdluz autostrady A3 (SS19) do miejscowosci Sala Consiliana, Via S.Maria Misericordia To wlasnie tam krotko po 18,00 zajezdzamy na nasze miejsce noclegowe. Jest do duzy parking przy hotelu VALLISDEA .Zaczyna sie sciemniac, deszcz daje sie we znaki wiec w zasadzie cieszymy sie ze jestesmy juz na miejscu. Idziemy sie zameldowac do portiera- zgodnie z zaleceniami kamperowiczow ktorzy juz tam nocowali. Oplata za jedna noc to 6 €. My placimy 5 bo „oczywiscie” nie mamy drobnych. W cenie jest mozliwosc podlaczenia sie do pradu, napelnienia wody, wylania sciekow, dostepne sa takze smietniki, plac oswietlony a na noc zamykany elektryczna brama. Jak za cene 5 czy nawet 6 euro to duza oferta. Na placu stoimy sami. Ladujemy baterie Dagocika i inne rzeczy potrzebujace w koncu pradu a co najwazniejsze odpalamy grzejnik- tem. w gorach daje sie odczuc.
Zjadamy kolacje i kladziemy glowy do poduszek, jedyne co nam troche przeszkadza to przebiegajaca w niedalekiej odleglosci autostrada. Ale- nie mozna miec przeciez wszystkiego.
Przejechane kilometry 354 km
Czas jazdy z przerwami 8 godzin
Oplata za parking 5 €
SYCYLIA 1-3 Tag 081.jpg wszechobecne smieci |
 |
| Plik ściągnięto 10260 raz(y) 30,85 KB |
SYCYLIA 1-3 Tag 085.jpg park narodowy |
 |
| Plik ściągnięto 10260 raz(y) 41,32 KB |
SYCYLIA 1-3 Tag 092.jpg camping |
 |
| Plik ściągnięto 10260 raz(y) 32,26 KB |
SYCYLIA 1-3 Tag 102.jpg domy przyklejone do skal |
 |
| Plik ściągnięto 10260 raz(y) 34,63 KB |
SYCYLIA 1-3 Tag 103.jpg takie cos spaceruje tam po drogach |
 |
| Plik ściągnięto 10260 raz(y) 48,59 KB |
SYCYLIA Tag 002.jpg parkplatz pod hotelem tanie spanie |
 |
| Plik ściągnięto 10260 raz(y) 33,25 KB |
SYCYLIA Tag 003.jpg wszystko pod reka |
 |
| Plik ściągnięto 10260 raz(y) 34,11 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-22, 15:50
|
|
|
20.09.2008 Sobota
Po dosc „swiezej nocy”, z nowymi checiami na dalsza podroz, wpadamy po wypiciu porannej kawy na A3 w kierunku Regio Calabria. Autostrada ku naszej radosci jest bezplatna. Co prawda znaczne odcinki sa w remoncie i jedzie sie jednym pasem ale spokojnie 80 km/h mozna sunac. Po przejechaniu 180 km w czasie 2 i pol godziny mijamy Cosenza. Decydujemy sie na zjazd z autostrady gdy tylko zblizymy sie do morza. W miejscowosci Falerna zjezdzamy na SS18 aby pocieszyc oko widokami z nadmorskiej drogi.
Po drodze znajdujemy ogromny parking przy samej plazy i tam tez decydujemy sie na przerwe. Jest tak cieplo i slonecznie ze dajemy sie skusic na kapiel w morzu. Woda ciepla, morze seledynowe, plaza z drobnego zwirku lub jak kto woli grubszego piasku. Zjadamy obiad, meska polowa nie omieszka strzelic drzemki a ja plaszcze sie na sloncu. Docieraja do nas jeszcze 2 inne kampery- na francuskich rejstracjach, ale jakos wszyscy okolo 16,30 opuszczamy plaze.
Poniewaz droga robi sie coraz wezsza i kreta wpadamy spowrotem na autostrade.Ponownie zjezdzamy w miejscowosci Rosarno- znajdujemy jakis diskont spozywczy i uzupelniamy nasze zapasy. Postanawiamy nie wracac na autostrade tylko jechac wzdluz wybrzeza w poszukiwaniu miejsca na nocleg- jak sie pozniej okazuje nie najlepszy pomysl. Szybko sie sciemnia, droga bardzo kreta, dojscia do morza dzielnie broni kolej, przecisnac sie przez miasteczka graniczy z cudem, juz nam na mysl przychodzi ze w nastepnym pewnie sie zaklinujemy. 0 21,00 docieramy do Villa s.Giovanni . To stamtad odplywaja promy na Sycylie. Pomimo ze porzadkowy koniecznie chce nas jeszcze zapakowac na prom- my kapitulujemy. Parkujemy Dagocika i nic ale to nic nie jest nas w stanie stamtad ruszyc.
Przejechane kilometry 390 km
Czas jazdy z postojami 12godzin 30 minut
sobota 1.jpg plaza |
 |
| Plik ściągnięto 10258 raz(y) 28,35 KB |
sobota 2.jpg sjesta |
 |
| Plik ściągnięto 10256 raz(y) 30,35 KB |
sobota 3.jpg kapiel i odpoczynek |
 |
| Plik ściągnięto 10256 raz(y) 36,42 KB |
sobota 4.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10256 raz(y) 30,98 KB |
sobota.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10256 raz(y) 32,7 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-24, 19:15
|
|
|
21.09.2008 Niedziela
22.09.2008 Poniedzialek
Rano po wypiciu kawy idziemy zakupic bilety na prom. Bilety w obie strony kosztuja 67 € ( w jedna 35€).Powrotny jest wazny przez 2 miesiace wiec powinnismy zdazyc. Przed 9,00 wpuszczaja nas na prom. Wydawac by sie moglo ze chyba poplyniemy sami. Jednak pojawia sie jedna ciezarowka a chwile pozniej trzy kampery na francuskich numerach. Plyniemy jakies 40 minut, a potem grzecznie jeden po drugim ladaujemy na ziemi sycylijskiej. Zaraz w Messinie tankujemy Dagocika -Diesel 1,339€ na stacji samoobslugowej, gdzie indziej 1,369 €. Teraz mozemy ruszac dalej. Poczatkowo jedziemy droga SS114 wzdluz wybrzeza w kierunku Catanii, ale po przejechaniu 17 km i przecisnieciu sie przez trzy miasteczka stwierdzamy ze autostrada bedzie bezpieczniej a przede wszystkim szerzej. Na taka podroz nad wybrzezem mozna sobie jedynie pozwolic samochodem osobowym. W Roccalumera wjezdzamy na autostrade A 18 w kierunku poludniowym. Po 21 km na chryzoncie pojawia sie Etna, a my zjezdzamy na wystukany stellplatz w Giardini-Naxos, zaraz za Taormina ( oplata za autostrade euro 1,30 ) Stellplatz na ktory zajezdzamy jest dosc okrzyczany w internecie, ale prawie w jednym miejscu znajduja sie jeszcze dwa inne o wcale nie nizszym standardzie. Nasz kosztuje 12 euro za noc, w cenie prad, woda, wypuszczanie sciekow, mozliwosc wyczyszczenia Wc i wziecia prysznica. W zimnej wodzie –gratis w cieplej za zakup zetonow po 0,50 euro.
Plac oswietlony, zadbany , na noc zamykany szrankami, podzielony na parcele- szerokosc auta + rozlozona roleta- czyli na dobra sprawe mozna sasiadom pozagladac do talerzy.
Zostajemy tam dwie noce. W niedziele po poludniu jak i w poniedzialek leniuchujemy, odpalamy nasze rowery, by zwiedzic co nieco okolice, rzucamy okiem na plaze, na zatopiona w morzu lawe, pokryta sniegiem Etne. Jest co poogladac. Pogoda dopisuje, w nocy lekkie opady deszczu.
Przejechane kilometry 59 km (kilometry przeplyniete- nie wliczone )
Czas jazdy+plyniecie 2 godziny
Oplata za autostrade 1,30 euro
Oplata za 2 noclegi 24,00 euro
a uliczki coraz wezsze.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 39,3 KB |
fera.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 39,05 KB |
juz niedaleko.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 29,79 KB |
kto pierwszy ten lepszy.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 34,61 KB |
na ziemi sycylijskiej.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 37,91 KB |
plyniemy.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 30,49 KB |
po drugiej stronie brzegu.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 32,49 KB |
stellplatz Giardini Naxos.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 44,07 KB |
tez srodek transportu.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 34,53 KB |
zmeczenie podroza.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 48,33 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
| Ostatnio zmieniony przez DAKOTA 2008-09-26, 05:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-24, 19:18
|
|
|
23.09.2008 Wtorek
Z samego rana robimy porzadki w Dagociku, tankujemy wode, oprozniamy brudy i wyruszamy dalej. Nauczeni doswiadczeniem wjezdzamy odrazu na autostrade A 18 w kierunku Siracusa. W miejscowosci Avola znalezlismy dla nas kemping ale jak to juz u nas bywa nie dojezdzamy na miejsce. Przy Catania Centro kasuja nas 1,50 euro a po 25 km autostrada sie konczy i ponownie zaczyna SS114. Slonce coraz mocniej przygrzewa i stwierdzamy ze dla ochlody nalezy skoczyc gdzies na plaze i wykapac w morzu.Ladujemy w Brucoli.
Miasteczko portowe, trzy ulice, dwa sklepy, tak na oko moze 200 mieszkancow. Ale za to 4 przystanie dla okolicznych rybakow i hobbystow plywania po morzu. Przed samym wjazdem do miasteczka zjezdzamy w kierunku wody.
Malutka plaza- mieszcza sie moze 4 kampery. Troche brudno ale kapiel zwycieza i parkujemy Dagocika. Zjadamy obiad, lezymy na sloncu, moczymy sie w morzu i decydujemy sie zostac na noc. Mamy nadzieje ze „sasiedzi” tez maja taki plan, jednak po poludniu zostajemy sami. Z nieba polewa deszczem ale po 2 godzinach jest po wszystkim. Idziemy zwiedzac miasto. Po godzinie jestesmy z powrotem. W miedzy czasie dojezdza jeszcze jeden kamper z Norwegii- we dwoch zawsze pewniej. Jednak i oni ku naszemu zdziwieniu okolo 21 opuszczaja plac.Troche sie zastanawiamy czy to dobry pomysl zeby tam samemu nocowac ale klamka zapadla- po nocy nie bedziemy szukac niczego innego. Wyciagamy tylko pod reke nasze rzeczy do samoobrony, odgrywamy pare partyjek remika i idziemy spac.
Przejechane kilometry 85 km
Czas jazdy 1 gdzina 30 minut
Oplata za autostrade 1,50 euro
czysta i niebieska woda.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 40,87 KB |
Etna w sniegu.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 23,49 KB |
jakies dzielo sztuki.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 50,28 KB |
ostudzona lawa.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 34,39 KB |
plaza publiczna.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 31,3 KB |
promenada.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 39,98 KB |
zatoczka.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 36,12 KB |
zwiedzamy Naxos.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10178 raz(y) 39,39 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
| Ostatnio zmieniony przez DAKOTA 2008-09-26, 05:39, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-24, 19:25
|
|
|
24.09.2008 Sroda
Noc przebiega w calkowitym spokoju aczkolwiek przy cujnym spaniu.
Podlanczamy internet i szukamy jakiegos centrum handlowego ze sklepami spozywczymi- bo koniecznie dla naszego czworonoga potrzebujemy serduszek.
Ku naszej radosci w Mellili czyli mozna powiedziec ze „po drodze” ma byc Auchan. Zjezdzamy do miejscowosci ale po sklepie ani widu ani slychu. Przypadkowo znajdujemy afisz z adresem. Jak sie okazuje to trzeba jeszcze przejechac autostrada jakies 15 km, potem zjechac na Siracus Nord i Belvedere. Tam na szczescie bez wiekszych klopotow znajdujemy sklep. Otwieraja go dopiero o 9,30 wiec korzystajac z godziny czasu, spokojnie zjadamy sniadanie. Potem prawie godzinne zakupy- juz na caly tydzien a poza tym jakos nam sie zatesknilo za troche „cywilizowanymi” sklepami. Zdobywamy takze tak bardzo pozadane serduszka z indyka dla psa i mieso na grila dla nas.
Zadowoleni z polowow wyruszamy w koncu na kepming Sabbiadoro w Avola.
Decydujemy sie na niego ze wzgledu na to, ze mozna placic kemping czekami, a poza tym koniecznie jest nam potrzebna pralka.
Zjezdzamy z autostrady na Avola, poczym kawalek musimy zawrocic gdyz kemping znajduje sie przed miejscowoscia. Znajdujemy reklame kempingu i podazamy za strzalkami. Droga robi sie coraz ciensza i ciensza ...i ciensza i mamy wrazenie ze sie niedlugo zaklinujemy. Jest tak szczuplo ze nie mozna sie nawet minac z pieszym. Po jakis 2 km docieramy na miejsce dziekujac w duszy ze nikt nie zechcial w miedzy czasie opuscic kempingu.
Otrzymujemy mozliwosc wyboru placu- wszystkie po drzewkami oliwkowymi. Kemping zadbany, z dojsciem do moza i plaza, maly sklep z najpotrzebniejszymi produktami, cisza i spokoj. Felerem jest brak cieplej wody. Tzn. prysznice z ciepla woda sa, ale za dodatkowa oplata- my na szczescie w kemping czekach mamy je w cenie, po malych pertraktacjach dostajemy zetony .
Na szybcika ustawiamy sie jak nalezy, podlanczamy prad, tankujemy wode i idziemy zakupin zeton aby zrobic pranie. Cena poszla nam w piety – 7 euro za jedno pranie!!!!! Ale nie mamy wyboru- za duzo rzeczy sie nazbieralo przez caly tydzien. Dla poprawy humoru idziemy sie pokapac w morzu. Woda cieplutka tylko lezace gdzieniegdzie na dnie kamienie sprawiaja klopoty.
Jak narazie mamy zamiar pozostac tu trzy dni- ale jak bedzie to sie okaze.
Przejechane kilometry 31 km
Czas jazdy z zakupami 3 godziny
Oplata za pranie 7 € !!!!!!!!!!!!
zdjecia do relacji dodamy jutro
Brucoli 1.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10189 raz(y) 36,58 KB |
Brucoli 2.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10189 raz(y) 29,62 KB |
dalej na poludnie.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10189 raz(y) 30,19 KB |
Etna.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10189 raz(y) 32,17 KB |
nasza kolejna przystan.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10189 raz(y) 40,13 KB |
pod Auchanem.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10189 raz(y) 33,91 KB |
w grupie razniej.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10189 raz(y) 32,44 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-26, 05:46
|
|
|
| wzcoraj byla burza tropikalna strasznie lalo nie moge spac ,wstawilem zdjecia |
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-29, 15:58
|
|
|
25.09.2008 Czwartek
Oddajemy sie lenistwu na plazy- piaszczysta ale w morzu zdradzieckie kamienie po ktorych fale rzucaja nami jak im sie podoba- wynik poobdzierane nogi.
Po poludniu pogoda sie psuje- lekkie urwanie chmury ale my nieprzestraszeni twardo odpalamy grila pod oliwkami.
autostrada na kemping.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10117 raz(y) 33,93 KB |
grill pod oliwkami.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10117 raz(y) 42,66 KB |
male ale zdradzieckie.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10117 raz(y) 36,17 KB |
poszukiwacze skarbow.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10117 raz(y) 38,11 KB |
widok z kempingu.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10117 raz(y) 45,75 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
| Ostatnio zmieniony przez DAKOTA 2008-09-29, 16:59, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-29, 15:59
|
|
|
09.2008 Piatek
27.09.2008 Sobota
Postanawiamy ruszyc dalej, opuszczamy kemping i zaczynamy trase na poludnie odrazu autostrada. Po kilkunastu kilometrach okazuje sie ze dalsza droga jest jeszcze nie oddana do uzytku. Nic, droga nad wybrzezem tez ma swoj urok. Dzien wczesniej wyszukujemy stelplatz Maganuco N 36°42`59``
E 14°48`41`` niedaleko za Pozzalo. Trafiamy na miejsce prawie bezblednie. Stoja tam zaparkowane 3 inne kampery. Jeden Anglik i dwoch Niemcow. Ustawiamy sie grzecznie w rzadku. Plac nad sama plaza, woda dostepna, prysznice z zimna woda- tzn ile slonce nagrzeje to z ciepla (takie plazowe), plac oswietlony w nocy , kosze na smieci, brak pradu ale takze i jakischkolwiek oplat. Plaza szerokosci 30 m i lazurowe morze co tu duzo gadac- zostajemy. Jak sie pozniej okazuje Anglik wyjezdza natomiast Niemcy maja tam zamiar spedzic 3 tygodnie- dla nas to i lepiej zawsze w gromadzie razniej. Pokazuja nam gdzie mozna sie pozbyc nieczystosci- gulik przy drewnianej knajpce- jeszcze nieczynnej doskonale zdaje zadanie, tylko nadmiar much daje sie troche we znaki. Z wieczora odpalamy grila z ktorego potem robimy ognisko i wieczorek zapoznawczo- rozpoznawczy. Z sasiadami przesiadujemy prawie do polnocy przy jakis drinkach, winie i w doskonalych humorach. Zostajemy caly nastepny dzien pomimo ze pogoda zrobila sie troche kaprysna. Odwiedzamy Superskonto - sklep ze wszystkim gdzie w przyzwoitych cenach sprzedaja alkohole. Zaopatrujemy sie w „Jacka” w 1,5l butelkach za 30 euro i tak zaopatrzeni planujemy rano wyjazd znowu kawalek dalej tym razem juz na zachod.
Przejechane kilometry 55 km
Czas jazdy 1 godzina
i bezmiar piasku.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10115 raz(y) 27,15 KB |
jesien w pelni.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10115 raz(y) 46,93 KB |
nie wiemy co to ale fajnie wyglada.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10115 raz(y) 37,52 KB |
stellplatz maganuco.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10115 raz(y) 29,4 KB |
tam nas niestety nie chcieli.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10115 raz(y) 43,18 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
| Ostatnio zmieniony przez DAKOTA 2008-09-29, 17:01, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Marek
stary wyga

Dołączył: 24 Sty 2007 Piwa: 1/1 Skąd: Kamieniec Wrocławski
|
Wysłany: 2008-09-29, 16:16
|
|
|
Dla kontrastu mogę Ci odpisać,że mieliśmy dwa dni ciepła, a przeważa już jesień , ale pokazały się grzyby. Wasza podróż jest ciekawa. Napisz o której tam jest wschód i zachód słońca. Jaka jest temperatura o 8 rano i 20 wieczorem. Czy czujecie się obserwowani przez tubylców. Takie informacje o "codzienności"
Pozdrawiam
Marek |
_________________ "Róbmy swoje" |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-30, 06:46
|
|
|
28.09.2008 Niedziela
29.09.2008 Poniedzialek
Planujema dalsza podroz nad wybrzezem, ale juz na dzien dobry bierzemy zla droge i utkwilismy na drodze SS194 uparcie prowadzacej nas na polnoc, a zeby bylo ciekawiej bez zadnej mozliwosci zjazdu. Po jakis 20 km nareszcie odboczka w strone Scicli stamtad postanawiamy wrocic spowrotem na wybrzeze. Kretymi drogami i cienkimi uliczkamy docieramy do centrum miasteczka. Miasto ladne nie ma co tylko pojazd jakby troche za duzy i mosty troche za niskie- ale jakos wydostajemy sie droge prowadzaca nad wybrzeze.
Przejezdzamy przez miasteczka m.in. Marina di Modica, Sampieri,
Cava d`Aliga. Donnalucata , po drodze zjezdzamy nad moze i znane nam z internetu stellplatze badz kampingi ale zadno z miejsc nie budzi zaufania a i cena 17 euro za noc to lekka przesada za ofiarowywane warunki. Jedziemy dalej W Plaia Grande stajemy przy jarmarku gdzie 80 % sprzedajacych to Polacy. Troche z nimi gadamy, ale zadnych konkretow jezeli chodzi o miejsce do stania nie zdobywamy. Ruszamy dalej. Docieramy do Marina di Ragusa stajemy na dzikiej plazy. Ale juz po godzinie wiemy ze dzieje sie tam wszystko oprocz spokoju. Mamy namiar z internetu na jeden stellplatz jakies 1,5 km dalej i postanawiamy rzucic na niego okiem. Co prawda nie lezy on nad woda ale bezpieczenstwo bierze gore. Bierzemy parametry N 36°47`27,68``
E 14°33`58,23`` zreszta jak sie okazuje plac dobrze oznaczony na znakach i po chwili docieramy na TANTOPERCAMPER. Plac dosc duzy, ogrodzony, na zielonej trawce, woda dostepna, prysznice (cieply 0,50 euro), mozliwosc spuszczenia brudow, wyczyszczenia ubikacji i oczywiscie podpiecie do pradu 6A, a w dodatku nasz zestaw koszutje 10 euro. Zostajemy.
Wieczorem postanawiamy nastepny dzien tez sie tutaj pobyczyc. Jak sie okazuje celny wybor. Pogoda jak w srodku lata, plus 30°, przyjemna bryza, cisza i spokoj. Wyciagamy nasze rowery i zjezdzamy na dol do miasta. Przejezdzamy przez centrum, znajdujemy pare sklepow i kafejek, wpadamy na promenade i parkujemy na plazy. Krotka kapiel, troche slonca i ruszamy dalej. Slonce przygrzewa po plecach wiec postanawiamy wracac do naszego cienia pod dachem. Kupujemy jeszcze troche mrozonych muszli na obiad i Dakota oddaje sie swojemy hobby- gotowaniu. Obiad gotowy w godzine, jak sie okazuje jedzenia na trzy dni .......- coz tak to bywa jak makaron w garku rosnie.
Urzadzamy jeszcze pranie- akurat podlanczaja pralke- wiec jako testerzy mamy gratis i nie robimy nic, kompletnie nic, przewracamy sie tylko z boku na bok i jakos nawet nie chce nam sie szukac celu na jutrzejszy dzien... no coz tak to juz jest na urlopie- pelne lenistwo.
Przejechane kilometry 92 km
Oplata za spanie 2 noce 20 euro
Marki na cieply prysznic 0,50 euro / stk
i jak sie tu nie kapac.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 28,33 KB |
i takich sasiadow tez mamy.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 33,33 KB |
promenada w Marina di Ragusa.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 35,1 KB |
przystanek na plazy.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 31,97 KB |
scicli 2.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 44,61 KB |
Scicli.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 42,41 KB |
tantopercamper.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 32,67 KB |
wschod slonca.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 10078 raz(y) 24,8 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-30, 14:36
|
|
|
| Marek napisał/a: | Dla kontrastu mogę Ci odpisać,że mieliśmy dwa dni ciepła, a przeważa już jesień , ale pokazały się grzyby. Wasza podróż jest ciekawa. Napisz o której tam jest wschód i zachód słońca. Jaka jest temperatura o 8 rano i 20 wieczorem. Czy czujecie się obserwowani przez tubylców. Takie informacje o "codzienności"
Pozdrawiam
Marek |
Witaj Marku!
Jak dla nas pogoda do tej pory jest bardzo laskawa. Slonce zaczyna nas laskotac o 7 rano gdy termometry wskazuja okolo 17 stopni. O 9 jest juz miedzy 20 a 22 stopnie, w poludnie przyskwiera miedzy 30 a 39 (zalezy w ktorym miejscu staniesz), a z zachodem slonca okolo 19,30 temperatura spada do 20 stopni. Przynajmniej spokojnie w nocy mozna spac nie liczac na klimatyzacje. W zasadzie jest spokojnie, nikt sie specjalnie nami nie interesuje, sa jednak place przy dzikich plazach gdzie przyjezdzaja przerozne typy (czytaj: polskie kolorowe dresy) krecac przerozne interesy. Natomiast wjezdzajac na kempingi lub platne stellplatze wlasciciele- sympatyczni ludzie -pomimo nieznajomosci j.angielskiego i wloskiego z naszej strony zawsze dochodza z nami do porozumienia- coz rece, nogi, kartki i dlugopisy zdaja egzamin hahahaha. Sklepy spozywcze nie zawsze sa dobrze widoczne ale zawsze mozna cos znalezc i bez problemow (tzn. ogranicznikow wysokosci) wjechac na parkingi.
Ceny sa przystepne tzn prawie wszystko jest tansze niz w austrii a nawet jak we wloszech na terenach turystycznych. Z zakupem miesa, krojonych wedlin i muszli (i tych innych stworzen) wlasciwie tez nie mamy juz problemu. Po prostu juz przyzwyczailismy sie do niepozornych szyldow przeroznych sklepow na ktore wczesniej nie zwracalismy uwagi. Oczywiscie sjesta jest rzecza sweta od 14 kompletnie wszystko wyzamykane.
Swieze warzywa i owoce dostepne z pierwszej reki- prosto z samochodow od rolnikow.
Ceny z dzisiaj: reklamowka winogron ok 4 kg (winogrona wielkosci orzechow wloskich) 3 euro, reklamowka pomidorow koktajlowych -ponad 3 kg- 1,50 euro, cytryny- prosto z drzewa- sztuk 4- 0,80 euro. i jak tu sie zdrowo nie odzywiac ??
stwierdzamy ze jadac poludniowym wybrzezem Sycylii na zachod- standart kempingow , stellplatzow, plazy, piasku, pogarsza sie w astronomicznym tempie.
Wrazie pytan- sluzymy odpowiedzia. |
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
Marek
stary wyga

Dołączył: 24 Sty 2007 Piwa: 1/1 Skąd: Kamieniec Wrocławski
|
Wysłany: 2008-09-30, 15:46
|
|
|
Ta informacja mi wystarcza szczególnie jeżeli chodzi o tą temperaturę wieczorem. Jeżeli można prosić to spróbujcie "wyczaić" czy są jakieś campingi lub inne miejsca pobytowe pod campery na zimę ( takie jak w Hiszpanii) i ile może kosztować pobyt. np w okresie listopad - marzec.
Do zobaczenia Marek |
_________________ "Róbmy swoje" |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-09-30, 18:48
|
|
|
| Marek napisał/a: | Ta informacja mi wystarcza szczególnie jeżeli chodzi o tą temperaturę wieczorem. Jeżeli można prosić to spróbujcie "wyczaić" czy są jakieś campingi lub inne miejsca pobytowe pod campery na zimę ( takie jak w Hiszpanii) i ile może kosztować pobyt. np w okresie listopad - marzec.
Do zobaczenia Marek |
Nie ma problemu, pozagladamy po cennikach
Pozdrawiam Gosia |
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
DAKOTA
stary wyga
Twój sprzęt: CARTHAGO chic T 4.9 nastepny tez T 4.9
Nazwa załogi: DAGOCIK
Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Mar 2008 Piwa: 12/20 Skąd: Wieden, Tarifa
|
Wysłany: 2008-10-03, 17:34
|
|
|
30.09.2008 Wtorek
Pakujemy sie i wyjezdzamy w dalsza droge. Tym razem troche za zachod ale w dalszym ciagu droga nad wybrzezem. Pare malych miasteczek, hektary plantacji pomidorow badz winogron i setki ton brudu.
Po 61 km docieramy do Geli. Mamy szczescie lub pech bo to akurat dzien targowy. Mnostwo ludzi, samochodow, wyzamykane ulice. Parkujemy sie jednak na jednym z wiekszych placy- i tak dla bezpieczenstwa jedno z nas robi wyskok po swieze i tanie owoce (ceny juz wyzej opisywalismy). Po dwoch godzinach i poludniowym obiedzie ruszamy w dalsza droge na Due Rocche Eurocamping w miejscowosci Falconara. Opis kempingu w ksiazce jednak daleko odbiego od rzeczywistosci. Po prostu go nie polecamy. Po odrobinie deszczu bloto po kolana, prad nie wytrzymuje podlaczenia samochodu+ ladowarki do telefonu i aparatu fotograficznego, plaza to kasek brudnego piasku. No ale coz nie bedziemy dzisiaj juz nigdzie wracac. Zostajemy na jedna noc.
Wieczorem, po rozmowach z innymi zalogami, ktore tez dotarly na ten kemping, ale w przeciwienstwie do nas od strony polnocno-zachodniej, postanawiamy nie jechac juz dalej, przerazajacy brud i spadek kompfotu na kempingach badz stellplatzach prawie do zera odbiera nam ochote na dalsze zwiedzanie Sycylii.
Postanawiamy zawrocic do znanych juz nam miejsc, dlatego tez przerywamy dalsze relacje z Sycylii, zeby sie nie powtarzac. Nastepny opis zamiescimy dopiero z cholewki
By Gosia
a tutaj wedle mapy biegnie autostrada.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 9930 raz(y) 27,38 KB |
niedaleko od eurocampingu.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 9930 raz(y) 28,22 KB |
plantacje pomidorow.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 9930 raz(y) 32,49 KB |
samo zycie.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 9930 raz(y) 39,41 KB |
w Geli mozna kupic wszystko.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 9930 raz(y) 42,22 KB |
zakupy w Gela.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 9930 raz(y) 33,48 KB |
|
_________________ http//kamper-meine-freiheit.blogspot.co.at/
Zaden Penis nie jest tak twardy jak zycie
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|