Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Polska Wschodnia i Północna, czyli ostatnia wyprawa weterana
Autor Wiadomość
piotr1 
Kombatant


Twój sprzęt: blaszak ducato w budowie
Nazwa załogi: ewaipiotr
Dołączył: 06 Wrz 2010
Piwa: 17/18
Skąd: gdańsk i okolice
Wysłany: 2014-08-29, 20:59   

Interesująca relacja :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dominik 
stary wyga


Twój sprzęt: FIAT DUCATO 2,3 Burstner Nexxo T740
Nazwa załogi: dominiki
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2008
Piwa: 12/18
Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: 2014-09-02, 17:24   

Super opisy fajne foty, piwo za chęć podzielenia się wiadomościami :pifko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-03, 18:19   

GregdeWal - pewnie masz i rację, że nie byłoby problemu stanąć na dziko w takim składzie, ale uznaliśmy m.in. iż przy takiej liczbie osób ciężko by się chociażby wykąpać. Zbiornik na wodę czystą to zaledwie 100l, więc wychodzi 20l na osobę - trochę mało :-/ A tak bardziej serio - po prostu planowaliśmy od początku postoje na kempingach :wyszczerzony:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-03, 20:16   

Czas powrócić do relacji (niestety wróciłem już do pracy więc czasu na pisanie trochę mało :( )

Dzień 6

Rano uznaliśmy, iż kemping tam nam się podoba i zostaniemy tutaj na 2 noce. Nieco zweryfikowaliśmy zatem plany i postanowiliśmy dogłębniej poznać okolicę. Tym bardziej, gdy Pani z GOSiR-u, do którego należy kemping wręczyła nam darmowy folder opisujący atrakcje okolicy. Już w samym Mielniku okazało się, że jest wiele rzeczy do zobaczenia. Zamieniliśmy kampera na nogi i wyruszyliśmy na spacer. Zobaczyliśmy cerkiew, górę zamkową z ruinami kościoła (po samym zamku śladu nie ma już prawie żadnego, za to z góry roztacza się piękny widok na Bug). Warto wybrać się również do kopalni kredy oraz na drewnianą wieżę widokową na obrzeżach miasteczka.

To, co nas najbardziej jednak zaskoczyło, a potem miało się potwierdzić jeszcze wiele razy podczas podróży po Polsce Wschodniej, to fakt, iż Mielnik (jak i inne mniejsze i większe miasteczka) jest naprawdę dobrze przygotowany na przyjęcie turystów. Na każdym kroku widać tabliczki z logo UE, dzięki czemu są wszędzie wyraźnie wyznaczone szlaki, można liczyć na ulotki i foldery, zabytki są porządnie opisane, no i wszędzie atrakcje jak i infrastruktura są zadbane i czyste. Na dawnym ryneczku stoi np. elektroniczny system informacji turystycznej...

Po mniej więcej 2-godzinnym spacerze wyruszyliśmy do opisywanej nie raz już na tym forum błękitnej cerkwi pw. Ikony Matki Bożej „Wszystkich Strapionych Radość”. Stwierdzenie, że jest blisko granicy z Białorusią to mało powiedziane – ona jest wręcz na granicy. Przy okazji mieliśmy zresztą przygodę z funkcjonariuszami Straży Granicznej, którzy przyznali, że skontrolowali nas m.in. dlatego, że... prowadzą statystyki turystów odwiedzających te rejony... Kolejna na trasie była Św. Góra Grabarka wraz z lasem krzyży (choć będąc wcześniej na Litwie na górze krzyży tutejsza ilość krzyży nie zrobiła na mnie takiego wrażenia). Na koniec dnia wyruszyliśmy do dawnej stolicy Podlasia czyli Drohiczyna. Oprócz miejsc opisywanych w przewodnikach warto zwiedzić tutaj jeszcze Muzeum Kajakarstwa oraz Wystawę Starych Motocykli. Oczywiście wszędzie wstęp za darmo...

Wcześniej planowaliśmy, że wieczorem skoczymy na pokaz kina plenerowego w tawernie nad brzegiem Bugu w Mielniku, ale zmęczenie wzięło górę i wróciliśmy grzecznie na kemping.

6-cerkiew Tokary2.JPG
Przy każdej napotkanej cerkwi znajduje się źródełko z cudowną wodą... Bardzo dużo tych źródełek mamy na Wschodzie :)
Plik ściągnięto 7403 raz(y) 59,08 KB

6-Mielnik.JPG
Kopalnia kredy w Mielniku
Plik ściągnięto 106 raz(y) 86,42 KB

6-Mielnik4.JPG
Taką klimatyczną zabudowę mamy odtąd spotykać coraz częściej
Plik ściągnięto 119 raz(y) 98,85 KB

6-Mielnik2.JPG
Wieża widokowa na obrzeżach Mielnika
Plik ściągnięto 126 raz(y) 79,95 KB

6-Mielnik3.JPG
Widok z wieży widokowej
Plik ściągnięto 125 raz(y) 77,64 KB

6-Mielnik5.JPG
Ruiny kościoła w Mielniku
Plik ściągnięto 106 raz(y) 149,66 KB

6-Mielnik6.JPG
Widok z góry zamkowej w Mielniku
Plik ściągnięto 112 raz(y) 70,65 KB

6-Straż.JPG
Spotkanie ze Strażą Graniczną tuż przy błękitnej cerkwi i niecałe 100 metrów od granicy
Plik ściągnięto 119 raz(y) 47,78 KB

6-cerkiew Tokary.JPG
Błękitna cerkiew w Tokarach - otoczona lasem, pośrodku niczego, tuż przy granicy - naprawdę robi wrażenie
Plik ściągnięto 117 raz(y) 115,07 KB

6-Góra Grabarka.JPG
Św. Góra Grabarka to dla prawosławnych to samo co dla katolików Jasna Góra
Plik ściągnięto 101 raz(y) 140,72 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-03, 20:23   

Dzień 6 - ciąg dalszy zdjęć

6-Drohiczyn2.JPG
W Drohiczynie też jest góra zamkowa, a z niej również widok na Bug
Plik ściągnięto 7398 raz(y) 41,94 KB

6-Drohiczyn.JPG
Muzeum Starych Motocykli w Drohiczynie zgromadziło bardzo bogatą i ciekawą kolekcję maszyn wyprodukowanych w Polsce jak i za granicą
Plik ściągnięto 135 raz(y) 75,33 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-03, 20:34   

Dzień 7

Ten dzień miał obfitować w zwiedzanie różnego rodzaju świątyń. Tak też było. Na początek odwiedziliśmy stary, drewniany kościółek w Tokarach, następnie cerkiew w Zubacze. Potem udaliśmy się do Czeremchy, ale przez remonty dróg nie potrafiliśmy dotrzeć do tutejszej cerkwi. Zamiast tego zatrzymaliśmy się przy stacji PKP, która zachwyciła nas swoją wielkością (jak na tak małe miasteczko), chociaż dzisiaj jest już opuszczona. Chyba w czasach ZSRR musiał tędy przebiegać ważny szlak kolejowy.

Udając się tutaj zaskoczyły nas jednak otwarte sklepy i to nie tylko małe, rodzinne blaszaki, ale również duże markety. Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż to był 15 sierpnia, czyli dzień ustawowo wolny od pracy. Czyżby prawosławni nie musieli tego dnia mieć dnia wolnego?! A może w zamian biorą dzień wolny 18 sierpnia, gdy mają własne święto?! Niestety nie znaleźliśmy odpowiedzi na te pytania...

Po południu dotarliśmy do Białowieży, czyli naszego punktu docelowego tego dnia. Wjeżdżając do puszczy zrobiło się jakoś ciemniej... To naprawdę jest puszcza, a nie jakiś tam las... Na pierwszy ogień poszedł rzecz jasna rezerwat żubrów. Oprócz nich można zobaczyć tutaj również m.in. dziki, łosie, jelenie, a także wilki i rysie. Niestety te ostatnie drapieżniki nie lubią się pokazywać ludziom, więc Michał ukuł stwierdzenie, że oglądaliśmy ogrodzony cień... Trochę szkoda... Nigdy nie widziałem na żywo wilka... W samej Białowieży natomiast nie można nie zobaczyć dawnej posiadłości carskiej. Wzrok przykuwa głównie fantastycznie zdobiona willa gubernatora, ale pozostałe obiekty również są warte obejrzenia (niestety sam pałac został zniszczony i ostała się po nim jedynie brama).

W Białowieży spaliśmy na kempingu u Michała – chyba jednym z najbardziej zatłoczonych i najdroższych podczas naszej wyprawy: http://www.pfcc.eu/pol/main.php?nazwa=124

7-Tokary.JPG
Zabytkowy kościółek w Tokarach
Plik ściągnięto 121 raz(y) 108,88 KB

7-Zubacze.JPG
Cerkiew w Zubacze
Plik ściągnięto 118 raz(y) 100,7 KB

7-Czeremcha.JPG
Ogromna bocznica i stacja kolejowa w niewielkiej miejscowości Czeremcha
Plik ściągnięto 104 raz(y) 69,49 KB

7-Białowieża.JPG
Po wjeździe do puszczy w kamperze zrobiło się jakby ciemniej...
Plik ściągnięto 121 raz(y) 83,62 KB

7-Białowieża_rezerwat.JPG
Żubry w rezerwacie spotkać najłatwiej. Znacznie gorzej jest z innymi zwierzętami.
Plik ściągnięto 113 raz(y) 124,73 KB

7-Białowieża_rezerwat2.JPG
Tylko jeden łoś pokazał się zwiedzającym
Plik ściągnięto 119 raz(y) 125,02 KB

7-Białowieża3.JPG
Wejście na teren dawnej posiadłości carskiej w Białowieży
Plik ściągnięto 123 raz(y) 111,06 KB

7-Białowieża2.JPG
Drewniana willa gubernatora robi wrażenie
Plik ściągnięto 131 raz(y) 104,45 KB

7-Białowieża4.JPG
Cerkiew w Białowieży
Plik ściągnięto 124 raz(y) 78,65 KB

7-Białowieża5.JPG
A nie mówiłem, że takich domków będziemy widzieli jeszcze znacznie więcej...?! :)
Plik ściągnięto 110 raz(y) 103,2 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-03, 20:39   

No i znowu na zegarze dochodzi 22, a jutro rano do pracy, więc powrócę z dalszą częścią relacji za kolejne kilka dni, a tymczasem :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-06, 17:14   

Dzień 8

To miał być dzień z bardzo, bardzo napiętym grafikiem. Na pierwszy ogień poszła dawna stacja kolejowa na obrzeżach Białowieży, którą car kazał wybudować, by niepostrzeżenie mógł przyjeżdżać na polowania do Białowieży. Dzisiaj mieści się tutaj restauracja Carska. Nie lada atrakcją są również pokoje hotelowe zlokalizowane w dawnej wieży ciśnień oraz... starych wagonach! Taka przyjemność na pewno musi kosztować, ale miejsce na hotel rewelacyjne...

Ze stacji planowaliśmy pojechać do skansenu w Siole Budy. Tyle tylko, że zmylił nas kierunkowskaz i dojechaliśmy po skansenu, tyle że w Białowieży. Skoro tu już jednak dotarliśmy, postanowiliśmy zwiedzić. I warto było... Skansen nie jest prowadzony przez jakąś jednostkę samorządową, ale przez grupę zapaleńców. Chodząc po wsiach zebrali bardzo dużo eksponatów ukazujących, jak się kiedyś żyło i pracowało w tych rejonach. Są młyny (z pełnym wyposażeniem i maszynami!), chaty i budynki gospodarcze kryte strzechą. Ciekawa podróż w czasie...

Kolejny przystanek zaplanowaliśmy we wsi Trześcianka, czyli na terenie Krainy Otwartych Okiennic. Dużo się naczytałem i naoglądałem zdjęć niezwykle barwnie zdobionych domów (a konkretniej okiennic), które można tutaj spotkać. Gdy już dojechaliśmy - spotkać je było niezwykle ciężko. Co prawda wioska ma swój klimat, ale myśleliśmy, że tutaj każdy domek będzie miał pięknie zdobione okiennice. Tymczasem były one raczej rzadkością. Pojechaliśmy też do sąsiedniej wsi Puchły i też zawód :-/ Trochę inaczej wyobrażałem sobie tę Krainę...

Za to kolejny przystanek poprawił nasze humory. Wieś Kruszyniany, czyli wioska tatarska. Zobaczyć można tutaj najstarszy w Polsce (i ciągle "czynny") cmentarz muzułmański oraz najstarszy meczet. Na pewno warto wybrać się do środka, gdzie jeden z mieszkańców wsi opowiada o historii Tatarów w Polsce, o samym budynku, cmentarzu, a wszystko wzbogaca historyjkami z życia i anegdotami (wstęp to zaledwie 5 zł). Naprawdę miło posłuchać... Po zwiedzaniu kroki skierowaliśmy do Tatatrskiej Jurty , bo tak nazywa się pobliska restauracja. Można tu spróbować autentycznych dań tatarskich, od wieków przygotowywanych przez pokolenia tatarskich gospodyń. Nie jest może zbyt tanio, ale porcje są ogromne, a jedzenie wyśmienite. My skusiliśmy się m.in. na pierekaczewnik - że się tak wyrażę - niebo w gębie... :szeroki_usmiech

Pierwotny plan zakładał, że zostaniemy w Kruszynianach na noc, ale spojrzelismy do lodówki, a tam pustki. Tymczasem we wiosce nie ma żadnego sklepu, a najbliższy jest oddalony o 15 km. Szybka decyzja - ruszamy dalej, do Augustowa. Po drodze tankowanie na nietypowej stacji, bo na telefon - dzwoni się na numer widniejący na dystrybutorach, Pan przyjeżdża po ok. 10 minutach i uruchamia urządzenia :haha:

Do Augustowa dotarliśmy dopiero ok. 21, zahaczając po drodze o Biedronkę. Zatrzymaliśmy się w polecanym na tym forum ośrodku Ostry Róg (na obrzeżach miasta, nad jeziorem Białym - niestety nie mają strony internetowej, więc polecam przeszukać forum w celu odnalezienia wskazówek dojazdu). O ile mogę potwierdzić dobre zdanie o poprzednich kempingach, które polecane były przez forumowiczów, to w tym wypadku mam odmienne zdanie. Trzeba przyznać - miejsce położone jest tuż nad jeziorem, pośrodku lasu. Jednak w sezonie trudno tutaj o ciszę i spokój. Na polu było wiele kamperów i namiotów. Nie to jednak przeszkadzało najbardziej. Po 22, czyli po zamknięciu restauracji, jedyną toaletą była "sławojka" w lesie, na dodatek bez oświetlenia. Niemal wszyscy z kempingu chodzili więc "za potrzebą" w krzaki. Drugim minusem był prysznic, dostępny również w godzinach pracy restauracji, czyli od ok. 10 do 22. Koszt - 10 zł od osoby. Innymi słowy zapłaciliśmy 55 zł za postój bez właściwie żadnych udogodnień (w cenę wliczony jedynie prąd). Był to mały szok po kempingu w Mielniku...

8-stacja.JPG
Restauracja Carska w Białowieży
Plik ściągnięto 113 raz(y) 105,83 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-06, 17:24   

Dzień 8 - cd. zdjęć

8-stacja benzynowa.JPG
Kłódkę na dystrybutorze ściąga Pan, do którego należy zadzwonić, by zatankował auto :)
Plik ściągnięto 7262 raz(y) 41,7 KB

8-stacja2.JPG
W wagonach stojących na dawnej stacji urządzono...hotel
Plik ściągnięto 105 raz(y) 82,31 KB

8-skansen.JPG
Skansen znajduje się na obrzeżach Białowieży
Plik ściągnięto 138 raz(y) 103,63 KB

8-skansen2.JPG
W skansenie z wielką dbałością oddano warunki życia przed laty tutejszej ludności
Plik ściągnięto 88 raz(y) 69,79 KB

8-Trześcianka.JPG
Kraina Otwartych Okiennic - jeden z nielicznych napotkanych domów ze zdobionymi okiennicami
Plik ściągnięto 113 raz(y) 82,13 KB

8-Kruszyniany.JPG
Najstarszy w Polsce cmentarz muzułmański
Plik ściągnięto 130 raz(y) 136,09 KB

8-Kruszyniany2.JPG
Meczet w Kruszynianach... Przypomina kościół, bo budowali go Polacy dla tutejszych Tatarów
Plik ściągnięto 115 raz(y) 87,27 KB

8-Kruszyniany3.JPG
Na talerzu pierekaczewnik - raj dla podniebienia :)
Plik ściągnięto 95 raz(y) 93,81 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-06, 17:26   

Dzień 9

Rano postanowiliśmy, że zostajemy w Augustowie, ale zmieniamy kemping. Ruszyliśmy do ośrodka PTTK znacznie bliżej centrum (http://pttk.augustow.pl/noclegi/). Nie było to może wymarzone miejsce, ale spodobało nam się tu bardziej, niż poprzednie - też nad samą wodą, a 10 minut spacerkiem od centrum Augustowa i ze wszystkimi "udogodnieniami". Po 9 dniach intensywnego zwiedzania obiecaliśmy sobie mały odpoczynek więc w ruch poszły karty, piwko jedno i drugie, grill, a część grupy udała się na spacer po mieście. Nareszcie wypisaliśmy też i wysłaliśmy część pocztówek...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-06, 17:35   

Dzień 10

Po relaksie w Augustowie zaplanowaliśmy sobie kolejny intensywny dzień. Kierunek - Suwalski Park Krajobrazowy. Krótko mówiąc - miejsce niezwykłe... Teren został ukształtowany przez cofający się lodowiec więc mnóstwo tutaj małych jeziorek, dolinek i pagórków. A pośrodku nich malowniczo położone wioski, takie jak chociażby Wodziłki, czyli wieś staroobrzędowców z najstarszą w Polsce molenną, czyli świątynią starowierców. Z miejsc godnych odwiedzenia na terenie Parku są jeszcze chociażby Góra Cisowa, nazywana Suwalską Fudżijamą. Rozpościera się stąd fantastyczny widok na okolicę. Zobaczyć warto też Jezioro Hańcza (zdjęcia nie oddają uroku tego miejsca) i wiele innych mniejszych bądź większych rezerwatów. W okolicy parku w Stańczykach zwiedzić można też najwyższe w Polsce stare wiadukty kolejowe na nieczynnym już szlaku do Gołdapi. Przypominają one rzymskie akwedukty. Po raz kolejny żałowaliśmy, że nie mieliśmy ze sobą rowerów, bo to idealne tereny na wycieczkę na dwóch kółkach.

Zauroczeni okolicą trafiliśmy na noc do Pani Jadwigi we wsi Nowa Pawłówka. I miejsce to zauroczyło nas jeszcze bardziej, między innymi za sprawą samej właścicielki (http://www.apartamenty-jadwiga.pl/pawlowka.php). Infrastruktura do przyjęcia kamperów dopiero powstaje (ale sanitariaty, a nawet świetlica przerobiona ze stodoły już są), ale położenie kempingu, życzliwość i gościnność Pani Jadwigi sprawiają, że jest to wymarzone miejsce na postój w tych okolicach. Pozdrawiamy gorąco Panią Jadwigę!!! :bukiet:

10-Park.JPG
Suwalski Park Krajobrazowy - widok z Góry Cisowej
Plik ściągnięto 104 raz(y) 77,88 KB

10-Park2.JPG
Malownicze tereny Suwalskiego Parku Krajobrazowego
Plik ściągnięto 109 raz(y) 82,57 KB

10-Hańcza.JPG
Jezioro Hańcza - w rzeczywistości dużo bardziej urokliwe
Plik ściągnięto 97 raz(y) 43,12 KB

10-Wodziłki.JPG
Molenna, czyli świątynia staroobrzędowców we wsi Wodziłki
Plik ściągnięto 104 raz(y) 100,68 KB

10-wiadukty.JPG
Zabytkowe wiadukty kolejowe we wsi Stańczyki
Plik ściągnięto 104 raz(y) 96,85 KB

10-kemping u Pani Jadwigi.JPG
Kemping u Pani Jadwigi położony jest 4 km od j. Hańcza
Plik ściągnięto 112 raz(y) 75,32 KB

Ostatnio zmieniony przez ojdany 2014-09-06, 17:44, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-09-06, 17:43   

Dzień 11

U Pani Jadwigi tak nam się podobało, że aż żal było wyjeżdżać. Dlatego wyruszyliśmy dopiero ok. 14 i już wiedzieliśmy, że nie zobaczymy tego dnia zbyt wiele. Znajomy Pani Jadwigi podpowiedział nam, by wstąpić jeszcze po ser do sklepu firmowego mleczarni w Filipowie (rzeczywiście był bardzo smaczny), a także by kierując się na Węgorzewo, czyli nasz kolejny cel podróży, nie jechać na Gołdap, tylko pojechać skrótem przez Wilkasy. Była to kolejna malownicza trasa, wzdłuż której mijało się małe wioski (choć sama droga wymaga raczej gruntownego remontu), a największą atrakcją była przepotężna ferma... jelenii (!) Na ponad 350 hektarach hodowanych jest tu grubo ponad 1000 sztuk. Niesamowity widok...

Następnie udaliśmy się do miasteczka Rapa tuż przy granicy z Kaliningradem, gdzie znajduje się grobowiec rodziny Farenheit zwany nie bez kozery Piramidą w Rapie. Nietypowa budowla na obrzeżach miasteczka znajduje się na podmokłym, bagnistym terenie, a prowadzi do niej usypana specjalnie ścieżka. Nie ukrywam, że przeżyliśmy lekki szok, gdy zaglądając przez zakratowane okna do jej wnętrza zobaczyliśmy stojące sobie tak po prostu ponad 100-letnie trumny... Podobno do 2008 roku można było normalnie wejść do środka, tylko potem zamurowano wejście. Brrr... :-/

Nieco zmieszani ruszyliśmy do Węgorzewa na zakupy i obiad, by na koniec dnia wylądować w Stanicy Wodnej Kietlice nad jeziorem Mamry. Byliśmy tutaj w czasie weekendu majowego, gdy żeglowaliśmy po Mazurach i wiedzieliśmy, że to dobre miejsce na odpoczynek na Mazurach (http://www.kietlice.pl/).

No i na dzisiaj koniec. Następnym razem obiecuję, że napiszę już zakończenie :spoko

11-daniele.JPG
Wzdłuż fermy jedzie się dobre kilka kilometrów
Plik ściągnięto 119 raz(y) 72,93 KB

11-Rapa.JPG
Piramida w Rapie, czyli grobowiec rodziny Farenheit
Plik ściągnięto 107 raz(y) 131,11 KB

11-Rapa2.JPG
100-letnie trumny we wnętrzu "piramidy"
Plik ściągnięto 1295 raz(y) 69,31 KB

11-Kietlice.JPG
Będąc na Mazurach - kamperem albo jachtem - warto zatrzymać się w Kietlicach - bardzo przyjemny i spokojny port
Plik ściągnięto 103 raz(y) 118,01 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Annmir
yaro 65 
zaawansowany


Twój sprzęt: Sprinter 212D
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Gru 2013
Piwa: 10/9
Skąd: Chełmek / Kraków
Wysłany: 2014-09-08, 07:53   



Ta piramida została wzniesiona na grobli , w około było bagno .
Stoi na lini mocnego pola energatycznego podobnie jak bunkier Hitlera w Mamerkach ,
w środku nie ma komarów i innych latających ,
w 2009r. trumny były pootwierane , plondrowane kilkakronie , teraz widać że piramidą
ktoś sie zaopiekował .
_________________
Życie zaczyna się po pięćdziesiątce,
czasami po dwóch .

pozdr. Jarek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wojciechu 
Kombatant


Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Wrz 2013
Piwa: 157/150
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2014-09-08, 08:05   

Polska jest piękna. Kolego z za miedzy - wspaniały wschodni objazd. Relacja super. :spoko
_________________
prof-os

Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ojdany 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: niestety jeszcze wypożyczam...
Nazwa załogi: Przemo
Dołączył: 25 Sie 2014
Piwa: 10/2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-01-24, 21:33   

Wiem, że zasługuję na porządne baty, że dopiero teraz uzupełniam zakończenie naszej wyprawy... Nie mam dobrego wytłumaczenia, więc po prostu przejdę do rzeczy...

Dzień 12
Żeglując wcześniej wiele razy po Mazurach nigdy nie miałem sposobności, by wybrać się do słynnych tutejszych bunkrów. Z portu to zawsze kawałek drogi, ale skoro już przybyliśmy kamperem - skorzystaliśmy z okazji.
Na początek odwiedziliśmy bunkry w Mamerkach. Są one znacznie mniej znane od tych w Wilczym Szańcu, ale za to o niebo lepiej zachowane, ponieważ nie zostały zniszczone. Można wejść do środka, przejść podziemnym tunelem, są też wystawy broni, a nawet zaaranżowane wnętrze łodzi podwodnej i prototypy niemieckiej broni (np. samolot, który do złudzenia przypomina UFO). Niezła frajda dla miłośników militariów...
Następnie wybraliśmy się do wspomnianego już Wilczego Szańca. Tutaj turystów było znacznie więcej. Bunkry, jak również wspomniałem powyżej, zostały wysadzone przez Niemców, gdy się cofali, ale trzeba przyznać, że nadal robią wrażenie swoim ogromem... Brakuje natomiast przynajmniej krótkiego opisu przy każdym z nich. Jeśli nie weźmie się wycieczki z przewodnikiem, ciężko się zorientować, który należał do kogo (a jest tu m.in. potężny bunkier Hitlera i wielu innych najwyższych rangą dowódców III Rzeszy).
Na koniec dnia pojechaliśmy do pobliskiego Kętrzyna, gdzie jest niewielki zamek, by ostatecznie wylądować w Mikołajkach. Zatrzymaliśmy się na Parkingu przy hotelu Caligula - strzeżony, blisko centrum, z wydzielonymi miejscami dla kamperów. Postój w tzw. pakiecie, czyli z prysznicem i toaletą kosztował nas 50 zł - taniutko, zważywszy, że była nas przecież piątka...

12_Mamerki.JPG
Wnętrze jednego z bunkrów w Mamerkach
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 85,83 KB

12_Mamerki0.JPG
Bunkry w Mamerkach
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 44,09 KB

12_Mamerki2.JPG
Przy bunkrach można podziwiać broń z czasów II Wojny Światowej
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 150,81 KB

12_Mamerki3.JPG
Podobno Niemcy zaprojektowali ten powietrzny statek w czasie II Wojny Światowej
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 52,67 KB

12_Wilczy_Szaniec1.JPG
Bunkry w Wilczym Szańcu zostały zniszczone przez Niemców, gdy uciekali przed Rosjanami
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 102,27 KB

12_Wilczy_Szaniec2.JPG
Bunkier Hitlera był wysoki na kilkanaście metrów.
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 116,25 KB

12_Mikołajki_port.JPG
Będąc w Mikołajkach spacer wzdłuż portu to obowiązkowy punkt programu.
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 61,01 KB

12_Mikołajki_stacja na wodzie.JPG
Stacja benzynowa dla jachtów :)
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 36,24 KB

12_Mikołajki_camping.JPG
Nasz weteran mocno wyróżniał się na tle pozostałych kamperów na parkingu w Mikołajkach...
Plik ściągnięto 6113 raz(y) 68,71 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***