 |
|
|
Pierwsza wyprawa naszym Kamperem :-) |
| Autor |
Wiadomość |
Czarna i Krzysiek
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5 D 87` Zabudowa Dethleffs
Nazwa załogi: Żółwiki :-)
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Lut 2015 Piwa: 29/24 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2015-03-08, 11:16
|
|
|
Poranna kawka. 21 stopni wewnątrz, ludzie do cerkwi a my śniadanko i kawusia :-) W nocy było bardzo, bardzo ok, ciepło i wygodnie :-)
Mamy jedno pytanie techniczne, czy to możliwe, że lodówka na lpg chłodzi dużo, dużo słabiej z powodu przechylenia kampera podczas postoju na prawą stronę? Wiem, wiem, powinienem wypoziomować, ale wczoraj zmęczenie wygrało ;-) |
_________________ Czarna i Krzysiek
z dzieciakami
Fiat Ducato 2,5 D Pełnoletni |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 222/170 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: 2015-03-08, 13:27
|
|
|
| Edyta i Krzysiek napisał/a: | | ...........Mamy jedno pytanie techniczne, czy to możliwe, że lodówka na lpg chłodzi dużo, dużo słabiej z powodu przechylenia kampera podczas postoju na prawą stronę? Wiem, wiem, powinienem wypoziomować, ale wczoraj zmęczenie wygrało ;-) |
Tak to może być przyczyna |
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
Mavv
weteran

Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: MadMobile II
Pomógł: 2 razy Dołączył: 23 Lut 2014 Piwa: 67/50 Skąd: Ballina, Irlandia
|
Wysłany: 2015-03-08, 13:51
|
|
|
Gratuluje "utraty dziewictwa" Widac, ze Wam sie podoba!
Tez sie nie moge doczekac na pierwsza wyprawe swoim MadMobilem Narazie byl tylko tzw. test run, zeby zobaczyc, czy wszystko dziala. No i popgoda tez nie zachecala, bo akurat tej nocy nad Irlandia przechodzil huragan. Ale nocka w kamperku byla I do tego wieeelki banan na gembach calej naszej czworki |
_________________ Kamperek 1
Kamperek 2
Moje minipodróże po Irlandii
 |
|
|
|
 |
Czarna i Krzysiek
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5 D 87` Zabudowa Dethleffs
Nazwa załogi: Żółwiki :-)
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Lut 2015 Piwa: 29/24 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2015-03-09, 11:48
|
|
|
Witamy w poniedziałek
Wczoraj późno wróciliśmy i dzisiaj, zgodnie z obietnicą, przedstawiamy pełną relację z naszej pierwszej wyprawy Żółwiem
Wystartowaliśmy w sobotę rano, ok. 8.00. Tankowanie, usadzanie dzieci i obieramy kierunek Ciechanowiec, tam mamy zamiar zwiedzić Muzeum Rolnictwa. Pierwsze kilometry, trudne. Dzwoniące talerze, moja żona reagowała na bieżąco , przyzwyczajanie się do gabarytów auta. Wyjeżdżamy na S8 w kierunku Białegostoku, 80km/h i powoli zaczynamy panować nad sytuacją, ja za kierownicą, Edyta z tyłu ;-) Dzieciaki zachwycone, ja prowadzę z uśmiechem do okoła głowy Dojeżdżamy do Ciechanowca, pierwsze śniadanie w kamperze
i idziemy do Muzeum. Polecamy wybrać opcję z przewodnikiem, bardzo fajnie i przystępnie opowiedziane, przewodnik otwiera każdą chatę, nawet uruchamia wodny młyn. Dla dzieciaków raj
W muzeum znajdowały się też żywe zwierzęta w autentycznych zagrodach wiejskich z XVIII wieku
Przewodnik w każdej chacie opowiada o warunkach życia w tamtych czasach. Nie wykłada suchej historii, opowiada w języku przyswajalnym dla dzieci, jest bardzo cierpliwy i uśmiechnięty
W pałacu znajdującym się na terenie muzeum oglądamy wystawę przepięknych pisanek, zdjęcia nie są w stanie oddać ich różnorodności.
Najmłodsza a naszego teamu też dzielnie znosiła zwiedzanie :-)
Dzieciaki były bardzo zainteresowane i zadawały mnóstwo pytań, na które przewodnik dzielnie odpowiadał. Zapytała nawet o rok upolowania dzika wiszącego na ścianie ;-)
Przewodnik odpowiedział, upolowano go w 1978
Ostatnim etapem zwiedzania była część muzeum poświęcona maszynom rolniczym, silnikom, ciągnikom itd. Tutaj raj dla mnie. Niesamowite eksponaty, wszystkie na chodzie I znów ogromny banan pojawił się na mojej twarzy
Po zwiedzaniu, które zajmuje ponad 2 godziny, na parkingu robimy sobie obiadek i ruszamy do Hajnówki. Tam chcieliśmy zwiedzić największą w Europie cerkiew, niestety. Obejrzeliśmy ją tylko z zewnątrz, cerkiew otwierana jest tylko na czas nabożeństw. Z Hajnówki kierujemy się do Białowieży i tam, pierwsza w życiu kontrola Straży Granicznej, oczywiście, wszystko OK i jedziemy dalej. Stajemy na parkingu pod zabytkową cerkwią, niestety jest w remoncie i tutaj postanawiamy zanocować. Jak już pisałem wcześniej, kamper był lekko pochylony, nie wypoziomowaliśmy go i to był błąd.... ale cóż, podobno na błędach się uczymy
Kolacja, toaleta i spać. Dzieciaki padły jak muchy, my, rónież
Noc spokojna, cieplutko, wszystko ok. Baaardzo wygodnie. Rano budzą nad dzwony cerkwi i rozmowy wiernych pod bramą cerkwi. Kawka, śniadanko i do Parku
Tutaj pierwsze rozczarowanie. W parku nic nie ma. Muzeum drogie i nic w nim nie ma, fotografowanie płatne i tak naprawdę nie ma czego fotografować. Wieża widokowa niewiele daje, widąć jedynie kawałek lasu, zalew i restauracje po drugiej stronie. Jedyna atrakcja, to dosiadanie drewnianego żubra
Dla nas, nie warto W samym parku też niewiele jest, ale przynajmniej pooddychaliśmy świeżym powietrzem. Po spacerku kolejna kawka, drugie śniadanie dla dzieciaków i ruszamy w kierunku rezerwatu żubrów. Po drodze mijamy drogowskaz na przejście graniczne i skręcamy, niech dzieciaki zobaczą, bo jeszcze nigdy nie widziały. Przejście niestety zamknięte, ale, zdjęcie pod tablicą jest ;-)
Dojeżdzamy do rezerwatu, problem z zaparkowaniem. Parking w remoncie, błoto straszne, brak miejsca. W końcu parkujemy za jakimś autokarem i po kostki w błocie zmierzamy w kierunku rezerwatu
Bilety w przystępnej cenie, 30PLN za całą naszą rodzinę i idziemy. Tutaj kolejne rozczarowanie :-( W rezerwacie brakuje zwierząt. Większość wybiegów pusta :-(
Oczywiście zobaczyliśmy kilka żubrów, jakieś jelenie, łosie
Ogólnie, tak sobie. Obydwoje z Edytą pamiętamy nasze szkolne wycieczki do Białowieży i jakoś więcej tego wszystkiego było. Nasza córeczka dzielnie zwiedzała, generalnie dzieciom się w sumie podobało
Chcieliśmy jeszcze obejrzeć skansen, ale niestety był zamknięty. Wracając do auta, kupujemy jeszcze jakieś drobne pamiątki, swoją drogą w chorych cenach, i zaczynamy szukać miejsca na obiad. Znajdujemy jakąś leśna drogę, w którą wjeżdżamy i tam, otoczeni naturą, gotujemy i jemy obiadek
Po obiadku kawa i ruszamy w drogę powrotną.
Wyjazd ogólnie uważamy za bardzo udany. Przeszliśmy chrzest bojowy, wiemy już czego nam brakuje, co zmienić i co udoskonalić Jesteśmy super zadowoleni i już zastanawiamy się, jak tu wysupłać z budżetu kolejną kaskę na jakiś wyjazd jeszcze przed Częstochową ;-)
Pozdrawiamy Was serdecznie uśmiechnięci i szczęśliwi, chociaż nieco zmęczeni |
_________________ Czarna i Krzysiek
z dzieciakami
Fiat Ducato 2,5 D Pełnoletni |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
andi at
Kombatant
Twój sprzęt: szukam H1L2
Pomógł: 15 razy Dołączył: 20 Lis 2008 Piwa: 80/37 Skąd: wieden
|
Wysłany: 2015-03-09, 13:52
|
|
|
I tak trzymać . Wszyscy zadowoleni
My startujemy po świętach i tak w kolo komina co tydzien gdzies jedziemy,az do zimy |
|
|
|
 |
Kuba L.
stary wyga

Twój sprzęt: Dethleffs Nomad 490BLF/Audi Q5 40TDI 204PS
Nazwa załogi: 2kubusie
Pomógł: 2 razy Dołączył: 27 Wrz 2009 Piwa: 19/48 Skąd: WPI
|
Wysłany: 2015-03-09, 14:50
|
|
|
Gratuluję pierwszego i udanego wyjazdu Widać, że Wam się podoba i tak trzymać! na zachętę stawiam piwko |
|
|
|
 |
Wojciechu
Kombatant

Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy Dołączył: 20 Wrz 2013 Piwa: 157/150 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: 2015-03-09, 17:42
|
|
|
Jesteście bardzo młoda , szczęśliwą i „rozwojową” rodziną. Patrząc na Wasze szczęście, przypomniał mi się czas kiedy przez ponad 20-lat jeździliśmy z przyjaciółmi na obozy harcerskie – po tych obozach „co rusz” rodziły się tzw. „obozowe dzieci”. Ciekaw jestem ile urodziło się „kamperowych „ dzieci. Moi drodzy - fajnie, że z nami jesteście. |
_________________ prof-os
Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
 |
|
|
|
 |
Czarna i Krzysiek
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5 D 87` Zabudowa Dethleffs
Nazwa załogi: Żółwiki :-)
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Lut 2015 Piwa: 29/24 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2015-03-09, 18:02
|
|
|
Z tą młodą, to nie przesadzaj ;-) Już nie tacy młodzi Szczęśliwi na pewno. A kamperowych dzieci już nie będzie, już żadnych więcej nie będzie, czworo wystarczy.... więcej się do kampera nie zmieści |
_________________ Czarna i Krzysiek
z dzieciakami
Fiat Ducato 2,5 D Pełnoletni |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
Pawcio
Kombatant

Twój sprzęt: Pojazd obozowy Wacek McLouis I
Nazwa załogi: PabemanaTeam
Pomógł: 12 razy Dołączył: 29 Wrz 2008 Piwa: 141/469 Skąd: z Nienacka
|
Wysłany: 2015-03-09, 19:31
|
|
|
Miło się patrzy na takie wycieczki |
|
|
|
 |
Mavv
weteran

Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: MadMobile II
Pomógł: 2 razy Dołączył: 23 Lut 2014 Piwa: 67/50 Skąd: Ballina, Irlandia
|
|
|
|
 |
Czarna i Krzysiek
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5 D 87` Zabudowa Dethleffs
Nazwa załogi: Żółwiki :-)
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Lut 2015 Piwa: 29/24 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2015-03-09, 21:13
|
|
|
| Mavv napisał/a: | | pewnie kiedys się wybierzemy |
A kiedy zaplanowana pierwsza podróż ?? Szukałem zdjęć ukończenia dzieła, nie znalazłem :-( |
_________________ Czarna i Krzysiek
z dzieciakami
Fiat Ducato 2,5 D Pełnoletni |
|
|
|
 |
Endi
Kombatant

Twój sprzęt: LaLunia II / Mobilvetta K-yacht MH 85
Nazwa załogi: PaPi Team
Pomógł: 18 razy Dołączył: 05 Paź 2008 Piwa: 311/484 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 2015-03-09, 21:30
|
|
|
| prof-os napisał/a: | | ... Ciekaw jestem ile urodziło się „kamperowych „ dzieci... |
Ja znam już jednego, Kostek ma na imię
Edytko i Krzysztofie, dobrze jest nam znane... ten pierwszy raz w kamperze. Radość, duma i to wspaniałe poczucie wolności.
Już wpadliście po uszy... i nie ma odwrotu |
_________________ Najpiękniejsze hobby świata ! |
|
|
|
 |
Czarna i Krzysiek
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5 D 87` Zabudowa Dethleffs
Nazwa załogi: Żółwiki :-)
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Lut 2015 Piwa: 29/24 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2015-03-09, 21:32
|
|
|
| Endi napisał/a: | | Już wpadliście po uszy... |
Moja żona to twardo stąpająca po ziemi realistka, ale ja mam nadzieję, że wpadliśmy...... ja wpadłem po czubek głowy |
_________________ Czarna i Krzysiek
z dzieciakami
Fiat Ducato 2,5 D Pełnoletni |
|
|
|
 |
Endi
Kombatant

Twój sprzęt: LaLunia II / Mobilvetta K-yacht MH 85
Nazwa załogi: PaPi Team
Pomógł: 18 razy Dołączył: 05 Paź 2008 Piwa: 311/484 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 2015-03-09, 21:39
|
|
|
| Edyta i Krzysiek napisał/a: | | ...... ja wpadłem po czubek głowy |
Wiem, że jesteś odpowiedzialnym Ojcem i nie chcę się wymądrzać, ale najważniejsze jest Wasze bezpieczeństwo.
Szerokości |
_________________ Najpiękniejsze hobby świata ! |
|
|
|
 |
Czarna i Krzysiek
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5 D 87` Zabudowa Dethleffs
Nazwa załogi: Żółwiki :-)
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Lut 2015 Piwa: 29/24 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2015-03-09, 21:41
|
|
|
Wiem, dlatego postanowiliśmy nie kombinować z dokładaniem wątpliwie działających samoróbek w stylu pasy do czegoś tak, na sztukę, tylko mała w foteliku jeździ ze mną w kabinie i już Dajemy radę, zawsze adoptujemy się panujących warunków |
_________________ Czarna i Krzysiek
z dzieciakami
Fiat Ducato 2,5 D Pełnoletni |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|