Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale Pomógł: 72 razy Dołączył: 07 Sty 2012 Piwa: 523/632 Skąd: Gubin
Wysłany: 2015-12-26, 12:35
Pecha się ma zawsze w najbardziej nieodpowiednim momencie.
Warto mieć i koło i zestaw i assistance.
Odkręcenie śrub we własnym zakresie bywa że jest niemożliwe posiadanym kluczem.
_________________ Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Twój sprzęt: CARTHAGO CHIC-C LINE
Nazwa załogi: moskit Pomógł: 3 razy Dołączył: 10 Mar 2014 Piwa: 117/42 Skąd: Ożarów Maz.
Wysłany: 2015-12-26, 12:38
Jestem zwolennikiem zapasu.
Jeżeli strzela 5,0-5,5 atm to nic dobrego nie wróży, opona raczej do kosza tym bardziej że w najlepszym układzie przejedziemy kilkadziesiąt metrów na feldze
Oby mnie i was to ominęło czego sobie i Wam w nadchodzącym 2016 Roku życzę
Andrzej
_________________ Wielkie rzeczy nie powstają w wyniku impulsu, a w wyniku poskładania małych rzeczy w jedną całość
Vincent Van Gogh
toscaner Kombatant vanlife na pełny etat www.toscaner.com
Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner Pomógł: 15 razy Dołączył: 03 Lis 2013 Piwa: 243/264 Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2015-12-26, 13:09
Socale, chyba żartujesz, że ktoś jedzie w Europę bez sprawdzenia czy ma klucz?
Ja kupiłem lata temu ze 3 teleskopowe do każdego auta + wszystkie końcówki 14, 17, 19 aż po 24 (to do kół). W każdym z 4 samochodów sprawdzony podnośnik, komplet kluczy. Nawet Kropkę nauczyłem koło zmieniać na trasie w osobówkach. Mieszkając w IT zachodziła obawa, że byłaby jedyną osobą potrafiącą to zrobić na drodze. Makarony czasem nie widzą gdzie mają koło, np. peugeot it.
Odpukać od 5 lat tylko raz przebite w Falkirk w UK.
Dodam, że w kamperze mam kosz pod autem i systematycznie co kilka miesięcy kręcę tymi śrubami do windy i psikam od nowa jakimiś sprayami gdy trzeba, żeby w razie W móc to odkręcić. Inaczej to jak niektórzy piszą - zbędny balast.
Co z tego, że koło jest, jak winda zardzewiała, albo klucza do jej opuszczenia nie ma.
Przed wyjazdem takie rzeczy warto sprawdzić, wyjąć zapas, sprawdzić w nim ciśnienie, itd itp.
Jak widać niektórzy mają, ale nawet nie widzą jak zmienić.
Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale Pomógł: 72 razy Dołączył: 07 Sty 2012 Piwa: 523/632 Skąd: Gubin
Wysłany: 2015-12-26, 13:30
toscaner napisał/a:
Socale, chyba żartujesz, że ktoś jedzie w Europę bez sprawdzenia czy ma klucz?
...
Nie zrozumiałeś mnie.
Czasami fabrycznym kluczem szpilki ruszyć nie idzie bez odpowiedniego przedłużacza, a nie każdy wozi ze sobą kawał grubościennej rury i nie każdy ma tyle siły by to ruszyć.
_________________ Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Socale, chyba żartujesz, że ktoś jedzie w Europę bez sprawdzenia czy ma klucz?
...
Nie zrozumiałeś mnie.
Czasami fabrycznym kluczem szpilki ruszyć nie idzie bez odpowiedniego przedłużacza, a nie każdy wozi ze sobą kawał grubościennej rury i nie każdy ma tyle siły by to ruszyć.
Szczególnie tylne koło.
toscaner Kombatant vanlife na pełny etat www.toscaner.com
Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner Pomógł: 15 razy Dołączył: 03 Lis 2013 Piwa: 243/264 Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2015-12-26, 14:39
Socale napisał/a:
toscaner napisał/a:
Socale, chyba żartujesz, że ktoś jedzie w Europę bez sprawdzenia czy ma klucz?
...
Nie zrozumiałeś mnie.
Czasami fabrycznym kluczem szpilki ruszyć nie idzie bez odpowiedniego przedłużacza, a nie każdy wozi ze sobą kawał grubościennej rury i nie każdy ma tyle siły by to ruszyć.
No właśnie zrozumiałem i dlatego szczerze zalecam każdemu przed wyjazdem odkręcić to koło (przód, tył, zapas wyjąć, sprawdzić lewarek). Przetestować pod domem czy się da. Nie da się? Kupić lepszy klucz. Naprawić zapas. Wtedy jechać.
Oleje, filtry ludzie wymieniają, a klucza czy zapasu nie sprawdzi czy się nada? I jedzie w Europę?
Jak ktoś ma w dupie, a później płacz, bo winda zardzewiała, a klucz za krótki, to sorry. Płacić asisstance, przyjadą z kluczem i odkręcą. Oby nie w sobotę wieczór na pustkowiu, bez zasięgu. Czego standardowo nikomu nie życzę.
Zapas w garażu, bo zanim przyjadą , to zamienię, wypiję kawę, wysikam się , bzyknę i ...znów bzyknę itd.
Mniej mi to zajmie czasu.
Koło pod kamperem ? O ile jeszcze mam miejsce to póki co, wygodniej garaż.
Dwa podnośniki elektryczne , orginalny wywaliłem .
Podnośniki służą do poziomowania przodu.
Klucz solidny długi. 90kg moje, nie ma bata bym nie urwał łba
Ja kiedyś wziąłem, darowany przez przedstawiciela firmy. Morda mi się czerwona zrobiła , fakt wyszczać sie to był kłopot.
Tyle mam innych końcówek, że w razie awarii , dam radę
Altruista jestem, i wrażliwiec
Twój sprzęt: Trafic Grand Passenger
Nazwa załogi: Załoga"G" Pomógł: 1 raz Dołączył: 01 Lis 2010 Piwa: 20/3 Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2015-12-26, 23:33
Ja nie zabieram koła, ze względu na wagę, firmowym kluczem nie ma szans go odkręcić, firmowy lewarek też potrafi się złamać. Trzeba wozić, porządny, lewarek, koło i porządny klucz czyli co najmniej 30 kg.
W Hiszpanii zeszło powietrze, wcisnąłem piankę i wszystko wyszło uszkodzonym zaworem a ja myślałem, że to guma. Zadzwoniłem po ADAC, przyjechali z lawetą i osobówką, zawieźli do warsztatu jakieś 20km do Girony i naprawili w pół godziny. Zapłaciłem 22 Euro.
Gdybym miał koło i bym sam sobie zmienił to pewnie też po takiej awarii jechałbym do najbliższego warsztatu aby za 22 Euro zreperować bo przecież nie miałbym już zapasu.
izola [Usunięty]
Wysłany: 2015-12-26, 23:49
Cytat:
Zapas.....mam , Assistance też...
Zapas w garażu, bo zanim przyjadą , to zamienię, wypiję kawę, wysikam się , bzyknę i ...znów bzyknę itd.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum