Twój sprzęt: Ape 50
Nazwa załogi: gryz3k Pomógł: 7 razy Dołączył: 05 Wrz 2010 Piwa: 580/322 Skąd: Warszawa Miedzeszyn
Wysłany: 2016-04-07, 13:46
Mam Vivaro w wersji osobowej. Silnik 2.0 z 2008 roku. Ma zamontowane webasto więc zimą na narty sama radość. Jest to najkrótsza wersja /o 5 cm krótsza niż mój Jeep Commander więc parkowanie w mieście bajka. Po wyjęciu tylnych siedzeń i włożeniu materaca powstaje wygodne legowisko dla 2 osób a i pozostają 3 siedzenia z przodu. Nie jest to camper, ale świetna alternatywa dla np. namiotu. Prowadzi się jak osobówka i można kupić, sam mam, bagażnik na cały dach samochodu o nośności ponad 200 kg.
przede wszystkim dzięki za fajną dyskusję, a teraz po kolei:
ferguson napisał/a:
Nie musisz pakować tego na dach, mając podwyższonego blaszaka. Można zrobić rozwiązanie pakowania od tyłu na zawiesiach pod dachem.
no way : ) potraktuj serio te 5m
ferguson napisał/a:
Na postoju po wyładunku jest przestrzeń do normalnego poruszania się wewnątrz.
znam ten patent i nawet miałem okazję obserwować w praktyce jak to idzie ale z mniejszymi kanu - takimi 3-metrowymi - ma to sens ale pod warunkiem, że wyjazd jest celowany: krótka trasa - dłuższe pływanie z bazą w jednym mijescu - krótka trasa. w innym przypadku nawet z krótkimi łajbami logistyka robi się chora : (
tramp-trend napisał/a:
Prawda. Sam wożę namiot w kajaku i na rowerze. Należę do mniejszości na tym forum bo śpię w jeszcze mniejszym samochodzie i uważam, że to był dobry wybór.
oooo - bratnia dusza : )
tramp-trend napisał/a:
Gdybym miał dalej drążyć temat wyboru między busem a wysokim dostawczakiem, to zapytałbym: kupować tak wielki samochód żeby w nim stanąć?
... bo na betonowym parkingu przy plaży namiot wygląda głupio? :D
tramp-trend napisał/a:
Oba modele (VW - Opel/Renia) są tak samo popularne zatem ta kwestia schodzi na drugi plan. Chyba, że już je oglądałeś i któryś Ci się bardziej podoba.
Podoba się T5, ale Opel/Renia będąc nieco większe wciąż podpadają pod "szprytny kamper" : ) No i lubię jak buja na wertepach ; )
tramp-trend napisał/a:
Uważam, że w Twoim przypadku potrzebna jest zaufana osoba, która bez emocji podejdzie do tematu. Oceni stan techniczny a po zakupie sprawdzi i przygotuje samochód do wyprawy. Grubsze naprawy silnika są nie opłacalne.
Takiego mechanika mam, ale najpierw trzeba się na coś zdecydować i coś mu coś do oceny podsunąć.
tramp-trend napisał/a:
Co do wyboru silnika nie pomogę ale mocniejsza jednostka lepiej poradzi sobie z tym co będzie na dachu
Duża łajba na dachu to max 1/3 wojaży będzie, nogę mam lekką : )
JJJB napisał/a:
A chcialem juz polecić podwyzszonego trafika. Motor 2,0 w tych autach jest zupelnie wystarczający.
to moc - a psliwość?
michal_olk napisał/a:
Miałem Vivaro Westfalia z silnikiem 1.9DTi z chyba 2003 roku. Sprzedałem i płakałem ze szczęścia jak odjechał.
Po kupnie było niby ok ale w ciągu roku wpakowałem w niego 15 tys i napraw nie było końca. Codziennie zastanawiałem się, "co dzisiaj?".
Co musiałem naprawić:
1. całe przednie zawieszenie - całe.
2. maglownica, pompa - a dalej nie działało to jak trzeba
3. wtryskiwacze
4. skrzynia biegów - regeneracja (często padają)
5. sprzęgło, docisk, wysprzęglik
6. łożyska kół
7. koło pasowe
poza tym oczywiście rozrząd, hamulce, filtry, akumulator, nabicie klimy, zepsuty przełącznik szyb, kontrolki popalone i tego typu pierdoły.
Do kompletu padło webasto - pompa.
mało przyjemnie się to czyta :\ właśnie takich "przygód" chcę uniknąć, tym bardziej, że jak by mi się coś miało rozkraczyć w zimie na przykład w Pirenejach albo za kołem podbiegunowym to ... strach się bać.
michal_olk napisał/a:
Sprzedałem go bo mu nie ufałem i mnie denerwował chociaż prawie wszystko w nim zrobiłem.
prawie tak jak w moje obecnej osobówce - niby zrobiona i śmiga aż miło ale się kiedyś rozkraczyła w trasie po powrocie z pływania (z dwoma małymi kanadyjkami na dachu - na szczęście w PL) i też już nie mam do auta zaufania.
michal_olk napisał/a:
Może miałem pecha ale drążyłem temat i wiele osób potwierdzało moje spostrzeżenia. Auto fajne jako nowe.
dlatego celuję we "w miarę" nowe ...
michal_olk napisał/a:
Odradzam to auto, szczególnie z tą skrzynią i tym silnikiem.
OK - ten rocznik raczej u mnie nie padnie.
michal_olk napisał/a:
Dodatkowo jest małe - jedyna zaleta to wysokość i koszt zakupu. jak już ma być do 2m wysokości (zapomnij wtedy o bagażniku na dachu) to wybrałbym vw t4/t5 wersję long blaszaka. Jak msz zamiar wozić coś na dachu to kupuj ducato bo wtedy i tak nie wjedziesz do parkingu podziemnego a zyskasz bardzo dużo miejsca.
Co wy z tym podziemnym? DAWCA zapodał coś ni z gruszki ni z pietruszki i się mit wlecze ...
michal_olk napisał/a:
Ducato to na dodatek sprawdzona, dobra konstrukcja i można kupić w dobrej cenie - dużo niższej od mniejszego VW. Jeszcze w kwestii wysokości - najniższe ducato ma tylko 20cm więcej niż Vivaro czy VW t4/t5 ale za to większa szerokość i długość (zależy od wersji) i lepszą cenę.
Kurna - znów temat do przemyśleń.
michal_olk napisał/a:
ja tez miałem podobne założenia a życie to zweryfikowało i tak:
1. vivaro na campingach traktowany był jak camper
2. we Włoszech na parkingach - jak był zakaz wjazdu dla camperów to nas też przeganiano
3. założyłem box dachowy i skończyły się jakiekolwiek przywileje z parkowaniem i wjazdem (wysokość)
4. spanie na dzikusa na parkingu zrodziło problem z kiblem - żona nie chciała skakać między auta w środku nocy w centrum miasta a i mi się niezbyt chciało.
1 - nie lubię kampingów - to dla nas tak trochę zło koniecznie, 2 - tego z praktyki nie znam, zakodowane, 3 - no wiadomo, ale to gdzieś 1/3 wypadów będzie - do przeżycia, 4 : ) coś za coś.
michal_olk napisał/a:
Rozumiem wasze rozterki ale weźcie pod uwagę że najmniejsze ducato będzie lepszym rozwiązaniem, ewentualnie blaszak t4 long (tylko nie pakujcie się w westfalie/multivany)
na te ostatnie nas nawet nie stać.
toscaner napisał/a:
No ale jeśli na dłużej niż weekend to nie widzę opcji kąpania się czy gotowania w kuckach. Ale niektórzy stopem po świecie jeżdżą i śpią gdzie popadnie, więc taki niski to nadal jak mariot przy tym. Każdy i tak sobie wedle uznania.
Jeden z moich najbardziej udanych wypadów wspinaczkowych zaliczyłem _zimą_ w Fordzie Mondeo - kombi i to bodaj 4 nocki wypadły. Jedn komfort poza nawiewem ciepłego powietrza zapewniał kibelek przy pobliskim wyciągu : ) Biorąc pod uwagę to cośmy wtedy załoili i towarzystwo w jakim to robiłem, to do tej pory tego nie pobiłem. Chętnie powtórzę ten trip w takich samych warunkach bytowych.
I jeszcze jedno - jeżeli na wyjeździe zimą robi się coś naprawdę intensywnego przez 4-5 dni pod rząd to taki czas to dla mnie to optimum. Po tylu dniach spędzonych aktywnie to nawet hotel mi nie pomoże w szybkiej regeneracji : ( Więc nie ma co go przeciągać.
kaimar napisał/a:
Mam 2 znajomych którzy mieli T5 i 2 znajomych którzy mają Trafiki.
Oba T5 zostały skradzione (jeden w Mikołowie drugi w Gdańsku).
Oba Trafiki nadal od lat pracują dla swoich właścicieli.
: ( o tym do tej pory jakoś nie myślałem, dzięki za zwrócenie uwagi.
gryz3k napisał/a:
Mam Vivaro w wersji osobowej. Silnik 2.0 z 2008 roku. Ma zamontowane webasto więc zimą na narty sama radość.
Kolejna bratnia dusza - dokładnie wiesz w co celuję Napiszesz coś o tm jak się sprawuje i co byś ew. zmodyfikował przy takim podejściu do tematu?
gryz3k napisał/a:
Jest to najkrótsza wersja /o 5 cm krótsza niż mój Jeep Commander więc parkowanie w mieście bajka. Po wyjęciu tylnych siedzeń i włożeniu materaca powstaje wygodne legowisko dla 2 osób a i pozostają 3 siedzenia z przodu. Nie jest to camper, ale świetna alternatywa dla np. namiotu. Prowadzi się jak osobówka i można kupić, sam mam, bagażnik na cały dach samochodu o nośności ponad 200 kg.
Twój sprzęt: sprzedałem i szukam Pomógł: 3 razy Dołączył: 13 Mar 2015 Piwa: 9/1 Skąd: Gliwice / Warszawa
Wysłany: 2016-04-07, 20:03
jawi13 napisał/a:
Cytat:
tylko nie pakujcie się w westfalie/multivany
A co w tych multivanach i westfaliach jest takiego paskudnego żeby się w nie nie pakować ?
Chodziło mi o to że ich ceny są kosmiczne w porównaniu z blaszakami. Jeśli ktoś nie szuka elegancji a ma ograniczone wymagania i budzet to sam sobie blaszaka zaadaptuje bez problemu (łóżko, webasto suche itd).
Twój sprzęt: Kamper z wielkiej promocji:GoMarket FR67112 Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Lut 2011 Piwa: 3/9 Skąd: okolice Radomska
Wysłany: 2016-04-07, 22:05
michal_olk napisał/a:
jawi13 napisał/a:
Cytat:
tylko nie pakujcie się w westfalie/multivany
A co w tych multivanach i westfaliach jest takiego paskudnego żeby się w nie nie pakować ?
Chodziło mi o to że ich ceny są kosmiczne w porównaniu z blaszakami. Jeśli ktoś nie szuka elegancji a ma ograniczone wymagania i budzet to sam sobie blaszaka zaadaptuje bez problemu (łóżko, webasto suche itd).
Acha, to o chodziło.Fakt ceny traficów ,czy vivaro w wersji westfalia są strasznie wysokie.Chociaż ceny traficów w wersji passenger ,a takie się najbardziej nadają na przerobienie na niby kampera są też nie małe.Dodatkową zaletą zwykłego traficaa\vivaro jest jego długość.Wersję westfali w wersji L2 H1 jest chyba nieośiągalna
JJJB napisał/a:
A chcialem juz polecić podwyzszonego trafika. Motor 2,0 w tych autach jest zupelnie wystarczający.
to moc - a psliwość?
Kupiłem 3-latka krajowego z przebiegiem 100tyś na początek zrobiłem zawieszenie luzy. jeżdzę 5-6 lat zrobiłem nastepne 130 tyś /sprzegło.maglownica i normalne ekspluatacyjne jak tarcze ,klocki oleje/ W porównaniu do opisu z budowy w podpisie przerabiam własnie spanie które poprawi funkcjonalność. Wysokość H2 pozwoliła zastosowac piętrowe łóżko.Gdy auto jest gotowe do spania pół z częścia kuchenna ,siedzeniem pasażera/obracane/ i drzwiami przesuwnym jest wolna. Autko jest użytkowane przez dwie osoby.
Twój sprzęt: Renault Trafic L2H1 1.9 dCi 2006r.
Nazwa załogi: Jamnikomaniacy
Dołączył: 14 Kwi 2013 Piwa: 1/4 Skąd: Radom
Wysłany: 2016-04-10, 17:52
Witaj, pozwolisz, że przyłączę się do dyskusji. Jeżdżę Renault Trafic L2H1 1.9dCi 2006 rok - w tej chwili samochód ma przejechane 140tyś. km - jak do tej pory jedyną awarią był spadek ładowania akumulatora - na szczęście w domu, więc naprawa szybka i bezbolesna. Rzeczy eksploatacyjne wiadomo regularne wymiany - olej co 10tyś.km, dobre paliwo i śmiga bezproblemowo. Jak dla mnie te 100KM wystarcza w zupełności, choć też wożę rowery i ponton składany z silnikiem. Przelotowo na autostradzie 120-140km/h to norma - a spalanie ok 8 litrów. Miałem ten sam dylemat: T5 czy Trafic - wybrałem Renault z jednego powodu - nie zwęża się tak drastycznie po bokach (od dolnej linii okien ku górze), ma mniej niż 2m wysokości (wchodzi mi do garażu), swobodnie podróżują na obecną chwilę 4 osoby - a namiot doczepiany do auta pozwala powiększyć przestrzeń życiową. Jak dla mnie auto wystarczające i po odpowiedniej aranżacji wnętrza - dosyć "obszerne". Poniżej link do mojej budowy, oraz w awatarze telefon - jak coś potrzeba wyjaśnić i pomóc to chętnie to zrobię. Pozdrawiam :-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum