Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
Wysłany: 2016-10-09, 19:02
Panowie ,nie ukrywam,ze przez pewien czas tez myslalem do mojego staruszka 4x4 dolozyc.No i opony AT,dzisiaj MarcinPK w innym twmacie podrzucil linka do fajnych oponek
i jeszcze jedno,zastanawiam sie czy to taka teoche nie sciema.W czasie filmu kilkakrotnie miga preswit tylnej belki i zadnej glowki mostu tam nie widac,podjazdy pokonuje szutrowe na zasadzie predkosci ,czy on aby na pewno 4x4 czy po prostu opony tak bardzo pomagaja?
Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
Wysłany: 2016-10-09, 20:23
Bronek,toz ten addidrive to genialny pomysl.Ciekawe,czy halupniczo szlo by cos takiego dolozyc,byla by bajka.Pompa hydrauliki moze nie tak jak fabryka.ale na pasek,dwa napedy tylne i bajka.Pomysl Joka jest ok,ale to raczej wielka kasa bedzie,aku lifepo4,silniki,no i przerobka piast,do nowego sie pewnie oplaca,do starwgo strucla to juz niekoniecznie.Z moimi 170Ah wiele na elektryce bym nie powalczyl.A tu przekladnie hydrauliczne,szlo by cos zaadaptowac,sygnal prwdkosci jakos wysterowac,ale ja mam linke od gazu,z tego by sie cos wymlodzilo,zeby dobierac moc pompy do napedu.I tak jak widac fabrycznie to tez na suchym sie odlacza przy 50+.Wiec i reduktor niepotrzebny...Tu tak na azybko filmik o dzialaniu tego ustrojstwa.Dzieki ,Bronku,widzisz niby off top a to przeciez nowatorska technologia
Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
Wysłany: 2016-10-09, 20:26
no i poczatek tego filmu to mi wjazd na niektore moje budowy przypomina ,czasami na pelnej pi...... wlatuje aby dojechac a ztym napedem bylo by slicznie.Panowie ,ktos ma pomysl z czego by silowniki obrotowe zaintempletowac
Twój sprzęt: Iveco Daily 4x4 Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Paź 2015 Otrzymał 8 piw(a) Skąd: Bytom
Wysłany: 2016-10-16, 21:31
[quote="tom-cio"]Panowie ,nie ukrywam,ze przez pewien czas tez myslalem do mojego staruszka 4x4 dolozyc.No i opony AT,dzisiaj MarcinPK w innym twmacie podrzucil linka do fajnych oponek
Zerknąłem na ten post i postanowiłem w najlepszej wierze, pozbawić kogoś złudzeń aby oszczędził w efekcie pieniądze na który każdy ciężko pracuje.
Mam 30 lat doświadczenia w turystyce off-road i o ile zgadzam się że przyszłość napędu 4x4 leży w silnikach elektrycznych przypisanych do każdego koła osobno, to wiara w poprawienie trakcji przez założenie opon AT , czyli All Terrain to podłożenie się pod marketing firm oponiarskich. Szczególnie w naszych warunkach klimatycznych ale i wszędzie gdzie jest tylko lekko błotnisto lub gliniasto / większość terenów trawiastych / opony AT czyli do "każdego terenu" są po prostu nieprzydatne, a kosztują więcej i są cięższe niż normalne, hałasują i ciężko je wyważyć.
I NIE poprawiają trakcji samochodu. Trakcja to wypadkowa konstrukcji napędu / przede wszystkim blokady lub blokad mechanizmu różnicowego. 99% kamperów takiej blokady nie ma i nie będzie miało. Kupno opon AT jest w tym przypadku wręcz błędem. Jeżeli mamy jakąś blokadę, lub jak np. w nowym Sprinterze aktywne 4x4 realizowane przy pomocy ABS , to można poprawić trakcję stosując opony MT, czyli Mud Terrain. Drogie, Głośne, Ciężkie , ale skuteczne poza drogą.
A wskazane Duelery AT to paskudna, tania opona AT stosowana przez prawie wszystkie firmy samochodowe jako tzw. opony fabryczne do SUV. Mają udawać terenowe, jak te samochody.
Od 2002 roku miałem je na fabrycznym wyposażeniu 2 terenówek i sprzedawałem natychmiast po zakupie auta.
Ale opony to temat wtórny do napędu. Tylko 4x4 a i to temat rzeka, bo ściema marketingowa w tej dziedzinie jest jak Giewont wysoka
A wskazane Duelery AT to paskudna, tania opona AT )
Mam Te opony w Discovery i akurat złego słowa o nich powiedzieć nie mogę, na asfalcie ich nie słyszę a i na mokrym asfalcie bardzo dobrze mi sie trzymają. Jeśli chodzi o właściwości terenowe to owszem na mokrym błotnistym podłożu muszę im nadać dość sporej prędkości obrotowej żeby autko jechało do przodu no ale to nie mt. Na rumuńskich plażach dawały rade a i w polskich lasach muszę sie odkopywać jedynie gdy sie gdzieś powieszę na moście.
Może powiesz o nich coś więcej dlaczego tak uważasz? Może zwrócę na to uwage. I jakie inne at polecasz?
Twój sprzęt: Iveco Daily 4x4 Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Paź 2015 Otrzymał 8 piw(a) Skąd: Bytom
Wysłany: 2016-10-18, 22:34
Uazie555, rozumiem Twoje zdanie, ale zwracam uwagę na kilka detali. Z nick'a wynoszę że jesteś posiadaczem dość lekkiego samochodu 4x4 o prostej , wręcz stworzonej do terenu konstrukcji napędu. Poza tym, widać że jazda po nawierzchniach utwardzonych jest dla Ciebie priorytetem, a nasze polskie uroki leśne czy polne dodatkiem do codziennej aktywności.
W tym wypadku Każde AT są akceptowalne, a jako opony "terenowe" po prostu są bardziej odporne np. na uszkodzenia, niż "zwykłe'. .
Ale jeżeli założymy że statystyczny kamperowiec na Forum na maszynę ledwo, ledwo mieszczącym się /lub nie / w 3.5 DMC A tu poza drogą bitą i piachem ,np. w turystyce w Maroku, gdzie umiejętne zarządzaniem obniżonym ciśnieniem pozwala AT-kom się sprawdzić , KAŻDY inny teren przerośnie ich możliwości.
Ogromna większość samochodów "terenowych" sprzedawana jest fabrycznie na AT-kach. Bo Firmy wiedzą że będą lecieć zwykle po asfalcie, i prawie nigdy nie wjadą w prawdziwy teren.
A jak wjadą, to wyjada z cudzą pomocą , tylko po to by albo "nigdy więcej" , albo zmiana opon.
Taka dygresja.. zerkam za okno na jedną z moich terenówek. najmniejszą . Suzuki kupiłem z salonu właśnie na Duelerach AT. Wyjechał od dealera już na dostarczonych przeze mnie BFGoodrich MT. Po wystawione na Allegro opony AT znalazł się natychmiast nabywca. Przyjechał po nie Land Roverem. .... Freelander'em. czyli idealnym na AT-ki samochodem. NIE TERENOWYM .
Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
Wysłany: 2016-10-19, 16:38
Rubicon,cenie Twoje zdanie,widac ze masz pojecie.Tylko widzisz,ja dojezdzam swoim blaszaczkiem na swoje budowy,bez blokad,czasem w blocie po oski,koparki mnie wyciagaja,wiec te AT napewno by mi troche pomogly,zreszta teraz cena jest jak dostawczej.Pewnie ,ze wolabym miec takiego iveco jak masz Ty,ale tak krawiec kraje,jak materialu staje...wiec jest stare ducato i dobrze mi z nim.Ale te 4x4 od dawna mi po glowie lata.Pewnie ze nie bedzie to typowy czterolap,ale za to ma kibelek I w wiekszosci po asfalcie lata wiec...moze tw duelery nie byly by najgorsze?Na hołde sie nie wybieram a w blocie pewnie lepoej pociagna.No i z innej beczki,czy ma ktos pojecie,czy w standardowej skrzyni ducato 2 mozna zrobic jakas "blokade dyfra"W beemkach dawniej zaspawywalem most,ale to do latania bokiem,czy w przedniaku tez mozna by cos ala bolec wymyslic?
Twój sprzęt: Iveco Daily 4x4 Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Paź 2015 Otrzymał 8 piw(a) Skąd: Bytom
Wysłany: 2016-10-19, 20:14
Tom-cio, Iveco jest i będzie przez sporo lat owocem poświęcenia innych spraw, na rzecz spędzania czasu w sposób jaki mi daje satysfakcję i odpoczynek. Zdrowie psychiczne i fizyczne i radość życia są bezcenne .
Wracając do Twoich potrzeb.
Masz bardzo dzielny terenowo samochód który praktycznie na dowolnych oponach dotrze daleko.
Odradzam Duelery, chyba że kupisz je tanio, czyli do 200 zł/ szt., bo do tego autka opony MT będą o niebo bardziej bezpieczne do SPRAWNEGO poruszania się w pracy jaką wykonujesz. Na AT dalej będziesz się ślizgał.
Masz nietypowy, rosyjski wymiar bo o ile pamietam 195/90/15 czyli 8.5/15
Jeżeli możesz wydać TROCHĘ więcej to szukaj opon MT bieżnikowanych np. o wymiarze 195/80/15 polskich Trakker Macho za circa 285 zł /szt. 2 lata gwarancji. Odporna, toporna, dzielna. Głośna na asfalcie . Na lata.
Jeżeli chcesz markowe nowe MT w rozsądnej cenie to idealna będzie moja ulubiona opona Hankook RT-03 Dynapro. w wymiarze 215/75r15c- za 445 zł. Drożej, ale idealne w terenie i bezpieczne i cicho na mokrym asfalcie.
Warto.
/ iveco dostanie takie opony,ale... 37 calowe za 2-3 lata, kiedy padną jego aktualne BFGoodrich MT/
Twój sprzęt: Mitsubishi Pajero 2,8 Pomógł: 1 raz Dołączył: 05 Paź 2015 Piwa: 2/24 Skąd: Polska
Wysłany: 2016-10-19, 20:51 4x4 aby na pewno potrzebne??
Jak już poprzerabiacie rodzaje napędów, pozmieniacie opony może warto jest mieć na pokładzie taki temat https://youtu.be/Lv7JBIdb1a8
Opony AT ->> dobre na :szosa, trawa, piasek. Błoto szybko pozakleja lamelki.
Opona MT ->> na kamienie, błoto ->> w piasku jak nie umiejętnie doda się gazu szybko wykopie dołek pod sobą. Podobnie na trawie->> szybko zerwie nośną część darni, na bocznym trawersie łatwo się "uślizgują" na bok. Ślizgają się na asfalcie jak deszcz popada. O zimie nie wspomnę Mam założone MT i z wielką chęcią założę AT choćby z racji opróżniania paliwa w baku. Co do wyważeń kół->> od 4-ech lat nie wyważałem bo mam zastosowany odpowiedni preparat w oponach->> dynamiczne wyważanie w czasie jazdy.
Są w sprzedaży małe wyciągarki mocowane na hak i powinny wystarczyć gdyż , chyba, nikt kamperem nie będzie się pchał dalej w drogę która szykuje rozrywkę co się zwie "wklejka" Czasami wystarczy mocny pas do zabezpieczania ładunków-pracowita metoda ale są zdarzenia że wystarczy kilkanaście centymetrów wyciągnąć aby być uratowanym z opresji. Łańcuchy śnieżne służą nie tylko zimową porą, latem z opony na której są założone robią gąsienicę niemal czołgową. Są specjalne paski działające na zasadzie trytytki (opaska zaciskowa), metod gdy brak np.drzewa do zaczepienia liny od wyciągarki jest kilka jeśli nie kilkanaście.
Dodatki w postaci silniczków hydraulicznych czy też elektrycznych , to .... to jak z awaryjnością ?? czym bardziej skomplikowane tym bardziej awaryjne. Proste stare metody są najlepsze. Instrukcja obsługi samochodów wojskowych z lat 50 ubiegłego wieku jest super lekturą->> biały kruk :/ Choćby odpowiednio przedłużony klucz krzyżakowy do kół z możliwością zamontowania na oponie/feldze. Przedłużenie tak aby delikatnie wystawał po za oponę. Zwykłe upuszczenie powietrza w oponach, o ile nie wisi samochód na podwoziu,pomaga wyjechać ->> większa powierzchnia styku opony z podłożem.
Rozumiem chęć posiadania napędu 4x4 bo nie ma to jak nocleg na plaży blisko morza
jako przykład
Dodatki w postaci silniczków hydraulicznych czy też elektrycznych , to .... to jak z awaryjnością ?? czym bardziej skomplikowane tym bardziej awaryjne
Elektryczny silnik trójfazowy to jednak jeden z najbardziej niezawodnych sprzętów, jakie są.
Ale koledzy offroadowch pomijacie ważną sprawę - w kamperze i innych pojazdach rekreacyjnych to nie chodzi tylko o to, żeby wyjechać - ale równie ważne jest, żeby nie zniszczyć podłoża. No bo wjedziemy sobie na ładną trawkę nad samą wodą i chcielibyśmy taką samą ładną trawkę po sobie zostawić, a nie przeorać ją. Do tego takie - okresowe - wspomaganie będzie bardzo pomocne.
Twój sprzęt: Mitsubishi Pajero 2,8 Pomógł: 1 raz Dołączył: 05 Paź 2015 Piwa: 2/24 Skąd: Polska
Wysłany: 2016-10-20, 09:25
koder napisał/a:
Ale koledzy offroadowch pomijacie ważną sprawę - w kamperze i innych pojazdach rekreacyjnych to nie chodzi tylko o to, żeby wyjechać - ale równie ważne jest, żeby nie zniszczyć podłoża.
źle zaszufladkowałeś samochody 4x4, ale wynika to z braku wiedzy czyli porostu nie jechałeś samochodem terenowym który jest przystosowany do turystyki. Czy to kamper czy też inny pojazd rekreacyjny gdy wjedzie na np podmokłą łąkę ( nazwijmy to z niewiedzy) chcąc wyjechać ostro zryje/zerwie zniszczy podłoże. Samochód terenowy za pomocą swoich napędów przekładając moc na wszystkie koła ( blokada mechanizmów różnicowych) wyjedzie bez strat. Rozumiem niechęć do samochodów terenowych, i jest to przykre, ale nie należy wkładać WSZYSTKICH pojazdów 4x4 do jednego worka. Sami się "słowo niecenzuralne" gdy świeżak tratuje wszystko co napotka na drodze bo kupił sobie terenówkę....... a idzie to na rachunek wszystkich koder uświadom mnie, może i inne osoby skąd wziąć zasilanie w samochodzie do silnika trójfazowego-pomijam agregat prądotwórczy
Osobiście jeżdżę sobie na wyjazdy samochodem ze stałym napędem 4x4, reduktorem i oponami AT. Co prawda blokad mostów nie mam, a tylko ETS, ale wiem, że z zestawem reduktor + sprzęgło hydrokinetyczne + stały napęd 4x4 ruszę z każdej podmokłej łąki bez żadnego śladu. Tak, że nie to drzewo
mudmania4x4 napisał/a:
koder uświadom mnie, może i inne osoby skąd wziąć zasilanie w samochodzie do silnika trójfazowego
Podchwytliwe pytanie? Każdy alternator jest prądnicą trójfazową. Ma potem prostownik, ale można podpiąć się przed nim.
EDIT: a czemu o ryciu pisałem: wspomniałeś o kotwicach pasowych. Mnie również podoba się to rozwiązanie, ale założenie kotwicy to będzie następowało już po zryciu podłoża osią, prawda? Bo jej raczej nie da się założyć wcześniej, bez uślizgu koła.
Twój sprzęt: Mitsubishi Pajero 2,8 Pomógł: 1 raz Dołączył: 05 Paź 2015 Piwa: 2/24 Skąd: Polska
Wysłany: 2016-10-20, 09:48
koder napisał/a:
ale założenie kotwicy to będzie następowało już po zryciu podłoża osią, prawda? Bo jej raczej nie da się założyć wcześniej, bez uślizgu koła.
zakłada się wtedy gdy jest ku temu potrzeba i nie koniecznie w takiej ekstremalnej sytuacji jak na filmie. Nie każdą sytuację "wklejki" da radę przewidzieć a napisałeś
koder napisał/a:
Ale koledzy offroadowch pomijacie ważną sprawę - w kamperze i innych pojazdach rekreacyjnych to nie chodzi tylko o to, żeby wyjechać - ale równie ważne jest, żeby nie zniszczyć podłoż
jednoznaczne że każdy samochód 4x4 zniszczy podłoże z założenia że to terenowy samochód.
jednoznaczne że każdy samochód 4x4 zniszczy podłoże z założenia że to terenowy samochód.
Oj nie. Napisałem tylko, że użytkując samochód do off-roadu pozostawienie nienaruszonego podłoża niekoniecznie jest priorytetem, a w kamperze jak najbardziej priorytetem jest. Co na przykład na typowych off-roadowych rajdach nie jest problemem - nikt chyba nie oczekuje, że wjedziesz w 40cm błota i zostawisz je bez śladu, prawda? A kamperem nikt tam się w błoto po klamki nie pcha.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum