Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ford Transit 2,0 170 KM
Autor Wiadomość
Bajaga 
Kombatant

Nazwa załogi: FiveStars
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Lut 2012
Piwa: 76/5
Wysłany: 2019-01-04, 21:09   

MirekKliny napisał/a:


Generalnie silnik połączony z typowym automatem (hydrauliczna - lub odpowiednik DSG - wg.mnie bajka) a nie ze skrzynią manualną


No widzisz. Je też "troszkę" skrzyń przerobiłem i uważam, że dsg jest gówniana. Fajna była z 10 lat temu ale niestety zmienili oprogramowanie na eco i teraz jest do chrzanu. Uważam, że ważny jest tempomat w kamperach, na autostradzie miło. A automat? Jak kupię wreszcie 5,7 v8 to tak. Mam nadzieję że niebawem.
_________________
Pozdrawiam,

Bajaga&Instruktori
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
stary wyga


Twój sprzęt: Ducato III w budowie
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 49 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2019-01-04, 23:32   

Uważam podobnie, DSG to przereklamowana przekładnia, bardzo skomplikowana a działa tak jak zwykła ręczna mechaniczna z automatycznym sterowaniem. No i najważniejsze jak jest napisany algorytm przełączania. W moim pojeździe też było na eko, włączała się na najwyższy bieg, bardzo niskie obroty silnika, efekt akustyczny był słaby, silnik burczał, męczył się co dla jego żywotności i koła dwumasowego dobrze nie robiło.

Teraz mam hyundaia na benę ze zwykłą 4 stopniową tradycyjną hydrauliczną przekładnią. Jakość przełączania rewelacja, poślizg sprzęgła/konwertera łagodzi dynamiczne obciążenia silnika. To najlepszy sprzęt wydłużający żywotność silnika, a trzeba pamiętać, że sprzęgło/konwerter momentu obrotowego przy pracy na poślizgu zwiększa moment obrotowy co jest fajne przy ruszaniu. Przełożenie, wzmocnienie momentu jest nawet 2x, tak są projektowane łopatki wirnika.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MirekKliny 
zaawansowany
https://www.facebook.com/mg.campers


Twój sprzęt: To co wolne :)
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2013
Piwa: 14/4
Skąd: Kliny / k.Lublina
Wysłany: 2019-01-06, 16:42   

Panowie napisałem odpowiednik DSG ponieważ jest najbardziej kojarzona, nie wiem jakie ma oznaczenie skrzynia w bmw, toyocie itd itp.

Tempomat masz racje zaje fajna sprawa i tez jestem jego zwolennikiem.
Tak jak pisałem wcześniej najlepsza skrzynie można schrzanić zmieniając jej oprogramowanie.
_________________
Pozdrawiam
Mirek
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mandus 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Roller Team Zefiro 295
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Sie 2015
Piwa: 13/4
Wysłany: 2019-01-11, 11:11   

To ja coś dodam, bo widzę, że jest tu wielu "motoznafców"- to ja jestem kolejny :)

Co do automatów ogólnie - ja jestem zwolennikiem prawdziwych, "starych" hydraulicznych skrzyń automatycznych. Taka jest właśnie w Fordzie i działa bardzo dobrze, a w Fiacie to zwykła skrzynia zautomatyzowana - z automatycznie sterownym sprzęgłem - działa jak automat, ale nim nie jest :) I ona działa wolno i nie jest najlepsza. Natomiast największym minusem Forda w automacie jest brak uciągu na haku - nie ma wtedy 2000kg tylko albo 1300 lub 750kg - chyba w zależności od producenta zabudowy, sam nie wiem od czego to zależy, ale uciąg znika...

Ja w swoich samochodach osobowych od lat tylko automaty i nigdy nie miałem problemów. Zawsze staram się kupić taki samochód, który ma skrzynię sprawdzoną. Dla przykładu jedna z najlepszych dziś to niemiecka ZF 8HP... - montowana w wielu samochodach (m.in. BMW, Jaguar, Alfa Romeo) - totalnie bezproblemowa i mega sprawna, przerabiam teraz taką trzecią i tylko potwierdzam te opinie. Oczywiście nie jest to jedyna dobra skrzynia. Ogólnie jak się serwisuje (zmienia olej) i dobrze użytkuje - to z takimi skrzyniami nie ma problemów.

-----------------------------------------------------------------

A co do chiptuningu - kiedyś byłem zwolennikiem, miałem kilka takich samochodów, stroiłem, cieszyłem się jak dziecko i dziwiłem się, jak to właśnie jest, że rzemieślnik w 2 godziny poprawia lata pracy setek inżynierów w dużym koncernie mającym olbrzymi budżet na badania i testy. Ano właśnie, nie bądźmy naiwni. Dużo się naczytałem kiedyś i doszedłem do wniosku, że ta wiedza jest bardzo względna - zależy kto ją przelewa na papier.
A argument, że niemieccy tunerzy kupują know-how od polskiego mistrzunia z pod Warszawy mówi mi tylko - że polski hydraulik jest najlepszy, a Niemcy to głąby i dużo się muszą od nas jeszcze uczyć - ale wcale nie oznacza to, że chiptuning jest zawsze super. Rynek nie znosi próżni i powstają hamownie, chiptuning się rozwija, wspomaga branżę motosport - a ponadto padają silniki, rynek używanych części jest rozkręcony w Polsce jak mało gdzie, złodzieje mają zbyt, warsztaty mają robotę, powstają zakłady regeneracji turbo - jednym słowem życie toczy się dalej.

Prawdą jest, że jak fabryka stroi silnik, to bierze pod uwagę wiele czynników - m.in. takie jak ekologia i to głównie dlatego te silniki są przydławione, jak wspomniany przeze mnie Ford 170KM, a my jak chcemy podnieść moc, to jakby nie interesujemy się ekologią. Tak samo nie interesujemy się tym, że DPF dostanie bardziej w kość i zaraz będzie z nim problem, a tego raczej już nie warto wycinać, nie te czasy... Dodatkowo oprócz sprzęgła jest wiele innych elementów, które cierpią, bo nie prawdą jest, że silniki Fiata 130 - 150 - 180KM, to te same silniki. Silniki te same, ale osprzęt już nie. Najczęściej mamy inne turbo, intercoolery, wtryski, nawet chłodnice. Oczywiście różnie to wygląda u różnych producentów, ale tak jest najczęściej.
Też zgadzam się, że często stopniowanie mocy jest trikiem producenta, żeby po jak najniżej linii oporu robić różne wersje i kasować klientów za wyższą moc, ale najczęściej nie jest to tylko program.

Podam przykład z BMW, gdzie do modelu F10 520d 184KM jest fabryczny kit podnoszący moc do 205KM - za około 5000PLN :) Tylko w tej cenie oprócz programu jest przede wszystkim większy intercooler i kilka drobnych elementów - a moc fabryka zwiększa tylko o 20KM! Niektórzy się śmieją i chcąc zwiększyć moc, jadą do czarodzieja i wyjeżdżają z mocą 260KM, oczywiście nie zmieniając intercoolera. Da sie? No pewnie! Zapłacili połowę ceny a mają kucy, że hej. Znam auto, co w 520d miało pod 300KM. Można - tylko niech każdy sam sobie odpowie, czy fabryka jest głupia czy użytkownik.

Ostatnim samochodem, który poddałbym chiptuningowi jest kamper - dlaczego? Bo jeździmy zazwyczaj na full załadowani (albo przeładowani) i wtedy właśnie najbardziej przydają nam się rezerwy nałożone na układ napędowy - wtedy, kiedy dociskamy gaz na full jadąc pod górkę (a czasem jeszcze ciągnąc np. łódź 2 tony na haku). Wyobraźmy sobie, że ja jadę swoim Fiatem 115KM pod taką górą w Alpach z gazem do podłogi 80km/h, a obok jedzie podobny zestaw, tylko ma 150KM po chipie - i ma gaz na 1/2, bo ma parę po chipie - i decyduje się na wyprzedzenie mnie i odjechanie, bo nie po to go chipował, żeby się wlec za mną - no nie? Daje gaz i odjeżdża. I w momencie, kiedy mnie wydaję się, że męczę silnik, to on go katuje wręcz, bo turbo daje mu większe ciśnienie, mieszanka jest bogatsza, więc dostaje ognia (temperatury) ale co tam, przecież silnik ma rezerwy. Do czasu, kiedy nie wygwizda uszczelki pod głowicą albo padnie turbo lub wąż pęknie... Najgorsze jest to, że my nie wiemy, że korzystamy z owych rezerw lub je dawno wykorzystaliśmy, bo silnik ładnie ciągnie i nam wydaje się, że się nie męczy. Odwrotnie - męczy się jak fix, ale my to odbieramy odwrotnie.
W kamperze Crafterze 2.5TDI 160KM zrobionym na 200KM zaraz trzeba było DPFa wywalić - i co z tego, że pod górki szedł jak burza, jak dymił, że wstyd było gaz wciskać, a po 2 latach uszczelkę po głowicą w Grecji wywaliło. Dobry silnik - i zepsuty przez głupotę.

Ktoś pisał, że "głupotą jest jeździć na fabrycznym programie". jego zdanie i jego prawo. Ja dzisiaj uważam, że głupotą jest zmieniać fabryczny program - szczególnie w kamperze. Dodatkowo zapytam - po co? W kamperze, gdzie jedziemy załadowani z rodziną, z garnkami, grillem, pontonami i nie wiadomo czym - nie widzę większego sensu.

Zanim ktoś zrobi chipa w kamperze - niech się 2 razy zastanowi.
_________________
W tym sporcie... zawsze jest sezon w pełni...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Maciej S. 
stary wyga


Twój sprzęt: Ducato III w budowie
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 49 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2019-01-11, 13:29   

Mandus, poruszyleś ciekawy aspekt: tunigujemy auta, które generalnie mają ciężko, tj. masa własna jest bliska całkowitej, do tego bambetle, pasażerowie i chcemy, aby to śmigalo jak przecinak. To tu wałśnie silnik oberwie najbardziej, ponieważ czesto bedziemy z tego korzystać.
Co innego lekka osobówka, stuningowana, po prostu szybciej się rozpędzi, ale czas wykorzystywaniatych maks osiągów będzie stosunkowo krótki a więc również przeciążenia termiczne i mechaniczne.
Czyli im większy klamot i wolniejszy tym większe ryzyko uszkodzeń.

No chyba, że jest to stary ducato 2.5D 75KM, tu tuning jest ok, krzywda mu sie nie stanie, jednak żaden polski tuner nie potrafi zrobić takiego silnika, a to jest dopiero sztuka wskrzesić taką konstrukcję.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kubaja74 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: Roller Team Ford Transit 2,0 AT
Dołączył: 15 Paź 2017
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-02-03, 09:06   

może to co napiszę zabrzmi dla wielu wręcz niedorzecznie ale ja tak to widzę - nie kupił bym kampera gdyby nie było dostępnej wersji z automatem, nigdy również nie brałem pod uwagę forda z wiadomych względów ;) . Jestem po pierwszym sezonie, przejechaliśmy niecałe 8 000 km i uważam, że 170 konny silnik z automatem to dla tego pojazdu idealne rozwiązanie. Nie widzę żadnej potrzeby tuningowania silnika - do 100 rozpędza się jak rakieta :) , do 130-140 znośnie -a to przecież już i tak za dużo ( hałas, prowadzenie/masa, konsumpcja ). To już mój ...nie wiem - 8 czy 10 automat i uwaga ! - nigdy żaden mi się nie zepsuł !!! - uważam, że jeśli dbamy o skrzynię ( wymiana oleju, delikatne operowanie P - R - D a zwłaszcza spokojne przełączanie D-R-D ) to jej żywotność jest równa z żywotnością reszty auta. A gdyby nie automat w kamperze to kupił bym przyczepę:)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
zbyszekwoj 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido 707F
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 24 Kwi 2013
Piwa: 258/161
Skąd: Lublin
Wysłany: 2019-02-04, 16:44   

kubaja74 napisał/a:
do 100 rozpędza się jak rakieta


Ty chyba nie widziałes jak startuje rakieta. :haha: A jak chcesz to ci podam ile kosztowała naprawa tej rakiety we Francji. Niektórzy za mniej kupuja kampera. :gwm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rav 
weteran

Twój sprzęt: Mobilvetta Kea
Nazwa załogi: Chmielki4
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 31 Maj 2014
Piwa: 52/11
Skąd: z prawilnego kraju
Wysłany: 2019-02-04, 17:16   

Mandus napisał/a:

W kamperze Crafterze 2.5TDI 160KM zrobionym na 200KM zaraz trzeba było DPFa wywalić - i co z tego, że pod górki szedł jak burza, jak dymił, że wstyd było gaz wciskać, a po 2 latach uszczelkę po głowicą w Grecji wywaliło. Dobry silnik - i zepsuty przez głupotę.


Masz rację, przez głupotę. Wygląda na to, że ktoś zwiększył tylko ilości dawkowanego paliwa, którego nie był w stanie spalić (stąd dymienie i zapchanie DPF). Wszystko kwestia doświadczenia i wyważenia. Optymalnych parametrów trzeba poszukać. Dobry tuner, zanim odda auto zrobi solidne testy drogowe. Zdarzało się, że kolega (zajmujący się tym zawodowo) wracał do fabrycznych map, bo auto było już na tyle słabej kondycji (wtryski, turbo, zaolejony intercoller), że nie dało się tego dobrze wystroić.

Co do VW, o którym piszesz - pewnie gdyby zszedł o tych kilka Nm i kilka KM objawy by ustały.
_________________
Byle do przodu
Ostatnio zmieniony przez Rav 2019-02-04, 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ZEUS 
Kombatant


Twój sprzęt: CI Elliot 84XT 170 KM
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 08 Paź 2014
Piwa: 37/41
Skąd: Olimp ?
Wysłany: 2019-02-04, 17:17   

zbyszekwoj napisał/a:
ile kosztowała naprawa tej rakiety we Francji.

na ile to możliwe, to przybliż okoliczności tego zdarzenia... :wyszczerzony:
_________________
--------------------------------------------------
Uśmiech to magia-powstaje z niczego a cuda zdziała
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bajaga 
Kombatant

Nazwa załogi: FiveStars
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Lut 2012
Piwa: 76/5
Wysłany: 2019-02-04, 21:37   

Rav napisał/a:
Mandus napisał/a:

W kamperze Crafterze 2.5TDI 160KM zrobionym na 200KM zaraz trzeba było DPFa wywalić - i co z tego, że pod górki szedł jak burza, jak dymił, że wstyd było gaz wciskać, a po 2 latach uszczelkę po głowicą w Grecji wywaliło. Dobry silnik - i zepsuty przez głupotę.


Masz rację, przez głupotę. Wygląda na to, że ktoś zwiększył tylko ilości dawkowanego paliwa, którego nie był w stanie spalić (stąd dymienie i zapchanie DPF).


Żeby był przyrost mocy to musiał też dać powietrze. Czyli ciśnienie doładowania. Bo moc to paliwo + powietrze. Albo turbina była zużyta i dała d., albo tuner pierdoła podlał za dużo paliwa albo co najpewniejsze jedno i drugie...
_________________
Pozdrawiam,

Bajaga&Instruktori
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SlawekEwa 
Kombatant
Slawek Dehler


Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 126/162
Skąd: Biłgoraj
Wysłany: 2019-02-04, 22:07   

kubaja74 napisał/a:
może to co napiszę zabrzmi dla wielu wręcz niedorzecznie ale ja tak to widzę - nie kupił bym kampera gdyby nie było dostępnej wersji z automatem,

To rzeczywiści brzmi niedorzecznie :chytry
_________________
Nie miałem, nie mam i nie będę miał FORDA !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marcincin 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Benimar Tessoro 442 NK - 2019
Nazwa załogi: MIK
Dołączył: 03 Sty 2013
Piwa: 19/4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-02-10, 22:29   

Wczoraj odbyłem pierwszą dziewiczą jazdę kamperem - Ford 170KM automat (przejazd od dealera do domu - jakieś 160km A4). Pierwsze wrażenia - jest dobrze, a nawet bardzo. Nie rozczarowałem się (wcześniej nie miałem okazji testować tego modelu w takiej konfiguracji). Poprzednio jeździłem fordem 2.2 130KM i mam porównanie. 2.0 w tej konfiguracji daje radę - testowo kilka razy robiłem test wyprzedzania kolumny tirów - przyspieszałem od 100 do 130 aby szybko wyprzedzić - bardzo fajnie się zbiera. Górę Św Anny łyknął bez zająknięcia. Przy 100 km/h licznikowe (97 wg GPS'a) trzyma 2000 obrotów, przy 130 z tego co pamiętam to około 2500. Wczoraj mocno wiał boczny wiatr więc porównanie głośności jednostek nie było adekwatne - mocno świszczała antena od radia, którą wiatr odchylał na bok, a pęd samochodu do tyłu - dodatkowo przez 100KM jechałem z niedomkniętymi całkowicie drzwiami pasażera - co generowało dodatkowy hałas. Ruszanie na światłach wypadło pozytywnie - choć za dużo tych testów nie wykonałem. Muszę jeszcze sprawdzić jak będzie sobie radził na podjazdach, ale chyba z takim momentem także nie będzie rozczarowania. Nie testowałem jeszcze trybu manualnego skrzyni. Póki co jestem zadowolony z automatu i silnika. Testy długodystansowe w planach. CDN.
_________________
Marcincin
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
stary wyga


Twój sprzęt: Ducato III w budowie
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 49 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2019-02-11, 06:43   

Czy ten automat to jest hydrauliczyny z przekładniami planetarnymi czy kolejny wynalazek skrzyni tradycyjnej ze sterowaniem serwosilnikami?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wojtekjanus 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Transit 2,0 tdci
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 25 Cze 2014
Piwa: 10/1
Wysłany: 2019-02-11, 14:09   

Maciej S. napisał/a:
Czy ten automat to jest hydrauliczyny z przekładniami planetarnymi czy kolejny wynalazek skrzyni tradycyjnej ze sterowaniem serwosilnikami?
To jest klasyczna hydrokinetyczna skrzynia automatyczna z konwerterem momentu.
_________________
Zgredzik
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marcincin 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Benimar Tessoro 442 NK - 2019
Nazwa załogi: MIK
Dołączył: 03 Sty 2013
Piwa: 19/4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-02-11, 16:54   

Pytanie do tych co mają ten model skrzyni - czy można w czasie jazdy (pozycja D) przejść na tryb manualny (pozycja M) bez zatrzymywania - chodzi np o sytuację, kiedy w czasie jazdy pod górę automat zaczyna za bardzo mieszać i chcemy przejąć kontrolę nad tym co się dzieje. Nie czytałem jeszcze instrukcji. I to samo pytanie przy przejściu z M na D w ruchu.
_________________
Marcincin
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***