 |
|
|
Wakacje w masce śladami polskiej historii i przyrody |
| Autor |
Wiadomość |
SalutElla
stary wyga
Twój sprzęt: Weinsberg Cara Loft 700 MEH
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Cze 2014 Piwa: 427/62 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-02-15, 19:28
|
|
|
Wędrowiec dziękuję za piwko.
Cyryl - mnie też Bydgoszcz trochę zaskoczyła.
Cieszę się, że relacja Wam się podobała.
|
_________________ Moje relacje:
1. Spełniony sen o Barcelonie
2. Na tropie albańskich bunkrów
3. Szalona karawana ...
4. Dwa oblicza Białorusi w wielu odsłonach
5. Petersburskie marzenia
6. Wakacje w masce śladami polskiej historii i przyrody |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
Wojciechu
Kombatant

Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy Dołączył: 20 Wrz 2013 Piwa: 157/150 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: 2021-02-15, 21:44
|
|
|
Ja podobnie jak pozostali jestem pod wrażeniem miasta - inne niż sądziłem. W roku jestem przejazdem 4 - 6 razy. Poznałem dobre skróty i tylko do przodu, byle przeskoczyć te wiecznie rozkopane miasto – i błąd. Ele pokazała inne oblicze , tego miasta, które mi się kojarzyło tylko z Ewą Bem. Będę – i trochę się poszwendam.
Elu – w te mroźne wieczory – kolejne szlagiery turystyczne – dzięki. Stawiam |
_________________ prof-os
Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
 |
|
|
|
 |
Zbigniew K
trochę już popisał

Pomógł: 2 razy Dołączył: 05 Maj 2020 Piwa: 17/2 Skąd: Zgorzelec
|
Wysłany: 2021-02-16, 12:26
|
|
|
| A kiedyś dość popularnym określeniem Bydgoszczy było "Tyfusowo". A teraz piękne miasto. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Cyryl
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 356/24 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2021-02-16, 15:05
|
|
|
do tej pory Bydgoszcz była dla mnie uciążliwą przeszkodą w drodze do Gdańska, byle szybciej przejechać bez oglądania się na boki, a tu popatrz - to piękne miasto.
podobne miałem odczucia co do Warszawy.
kiedyś musiałem służbowo bywać co najmniej raz w tygodniu, tłok, pośpiech, bieganie do urzędach i firmach powodowało, że to miasto źle mi się kojarzyło, aż do 2014 roku.
wtedy to byłem z kolegą na meczu otwarcia MŚ w siatkówce na stadionie narodowym.
przyjechaliśmy kamperem, postawiliśmy na parkingu na Powiślu.
mecz skończył się szybko (gładkie 3:0 z Serbią) i po powrocie do kampera poszliśmy do rynku na piwo.
był koniec sierpnia cieplutko, piękny wieczór, ludzie w ogródkach piwnych jak w jakimś małym austriackim miasteczku.
pierwszy raz ujrzałem inną twarz stolicy i bardzo mi się podobało. |
_________________
 |
|
|
|
 |
ZbigStan
Kombatant

Twój sprzęt: Frankia I 65 SD
Nazwa załogi: Taborygenii, fani Frani.
Pomógł: 5 razy Dołączył: 03 Gru 2013 Piwa: 1397/339 Skąd: Opole
|
|
|
|
 |
SalutElla
stary wyga
Twój sprzęt: Weinsberg Cara Loft 700 MEH
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Cze 2014 Piwa: 427/62 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-02-21, 21:19
|
|
|
Refleksje
Opisana wyprawa nie była oczywiście naszym pierwszym zwiedzaniem Polski i odpoczywaniem na łonie jej natury. Była to jednak moja pierwsza podróż po Polsce, która w tak wielu miejscach mnie zadziwiła, zaciekawiła czy wręcz oszołomiła. A co najbardziej? Było kilka miejsc pięknych przyrodniczo i doceniam je, jednak wolę zwiedzać miasta, pałace, miejsca historyczne i dlatego największe wrażenia pozostawiły w mojej pamięci: biblioteka klasztorna i obóz jeniecki w Żaganiu, Borne Sulinowo oraz Bydgoszcz. Bardzo rzadko mam chęć wracać do miejsc, w których już byłam i ciągle szukam nowych, ale wyjątkowo chciałabym wrócić do Borne Sulinowa.
W czasie tej eskapady trafiliśmy na kilku pasjonatów, do których niewątpliwie należy fenomenalny przewodnik po żagańskim obozie jenieckim czy też przewodniczka oprowadzająca po zespole klasztornym w Żaganiu, w której słowach słychać było dumę i czułość wobec tego niezwykłego miejsca. Prawdziwymi pasjonatami muszą być też twórcy zaczarowanych ogrodów Hortulus.
Mieć pasję albo chociaż silne zainteresowanie jakąś cząstką egzystencji jest ważne w życiu, a teraz okazuje się jeszcze ważniejsze, bo pozwala psychicznie przetrwać, gdy siedzi się zamkniętym w domu lub przemyka ulicami w masce i z płynem dezynfekującym w kieszeni. Podróże kamperowe są właśnie taką pasją, najpierw wymyślane w domowym zaciszu i okraszone nadzieją, że uda się je zrealizować, a potem odbywane w rzeczywistości i jeszcze w gronie kamperowych przyjaciół. O tym chyba jednak nie muszę nikogo z kamperowców przekonywać. Gdyby jednak pandemia zasiała w Was jakąkolwiek wątpliwość czy zniechęcenie, to jeśli naprawdę kochacie kamperowe podróże weźcie sobie do serca słowa Alberta Camus z powieści nomen omen „Dżuma”:
„Nic na świecie nie jest warte, żeby człowiek odwrócił się od tego, co kocha”.
Wakacje w masce też mogą być fajne. Do następnego razu.
Pozdrawiam, Salutella
CT maska.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 569 raz(y) 14,46 KB |
|
_________________ Moje relacje:
1. Spełniony sen o Barcelonie
2. Na tropie albańskich bunkrów
3. Szalona karawana ...
4. Dwa oblicza Białorusi w wielu odsłonach
5. Petersburskie marzenia
6. Wakacje w masce śladami polskiej historii i przyrody |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
SalutElla
stary wyga
Twój sprzęt: Weinsberg Cara Loft 700 MEH
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Cze 2014 Piwa: 427/62 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-02-22, 20:54
|
|
|
Comsio i Kotku dzięki za piwka. Fajnie, że Wam się podobało. |
_________________ Moje relacje:
1. Spełniony sen o Barcelonie
2. Na tropie albańskich bunkrów
3. Szalona karawana ...
4. Dwa oblicza Białorusi w wielu odsłonach
5. Petersburskie marzenia
6. Wakacje w masce śladami polskiej historii i przyrody |
|
|
|
 |
Wyświetl szczegóły Więcej szczegółów |
Wystawiono 1 piw(a): WODNIK |
 |
WODNIK
weteran

Twój sprzęt: HOBBY 600
Pomógł: 5 razy Dołączył: 24 Gru 2009 Piwa: 55/242 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2021-02-22, 21:11
|
|
|
Za piękną relację z wyprawy poleciało |
_________________ --- B E S K I D N I K ---
Pozdrawiamy Bronia i Janek
 |
|
|
|
 |
SalutElla
stary wyga
Twój sprzęt: Weinsberg Cara Loft 700 MEH
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Cze 2014 Piwa: 427/62 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-02-23, 20:46
|
|
|
Wodnik dziękuję za uznanie i piwko. |
_________________ Moje relacje:
1. Spełniony sen o Barcelonie
2. Na tropie albańskich bunkrów
3. Szalona karawana ...
4. Dwa oblicza Białorusi w wielu odsłonach
5. Petersburskie marzenia
6. Wakacje w masce śladami polskiej historii i przyrody |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|