 |
|
|
Dylematy przy zakupie kampera |
| Autor |
Wiadomość |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-03-04, 14:17
|
|
|
| Ja będę kupował używkę. Że z nowymi jest ogromny problem, to słyszałem. |
|
|
|
 |
mischka
Kombatant

Twój sprzęt: Knaus
Pomógł: 11 razy Dołączył: 27 Lut 2016 Piwa: 147/190 Skąd: Bawaria
|
Wysłany: 2021-03-04, 20:24
|
|
|
| Diavolo, Jak znajdziesz coś w DE to podaj namiary. Zadzwonię, pogadam. Jak nie będzie za daleko to podjadę i powącham. Generalnie nie znajdziesz na mobile.de ogłoszeń które ot tak sobie wiszą, 99% to aktualne oferty. Uważać trzeba jak wszędzie na świecie, nie każdy sprzedający jest uczciwy. |
_________________ W życiu piękne są tylko chwile... |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-03-04, 22:41
|
|
|
mischka, bardzo dziękuję za chęć pomocy. Czytałem już w innych wątkach, że można na Ciebie liczyć.
Odezwę się, jak już będę miał wybrane konkretne ogłoszenia. W tym momencie szukam w moim budżecie modeli kamperów, które trafiają w moje potrzeby. Następny etap to już wyszukanie konkretnych ogłoszeń dla tych najbardziej mi odpowiadających modeli i wtedy pomoc będzie dla mnie bardzo cenna.
Cieszę się, że nie ma problemu z aktualnością ofert na mobile.de, bo to dużo by utrudniło. A tak to wygląda, że jest w czym wybierać |
|
|
|
 |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-03-19, 17:00
|
|
|
Modele kamperów w moim budżecie przeczesane. Warunki brzegowe: alkowa + łóżko piętrowe + możliwość zamknięcia garażu + oddzielny prysznic w łazience + stół ze stałymi 4 miejscami (odpadają 2 miejsca stałe, a 2 jako odwracane fotele kierowcy i pasażera, bo 4 miejsca po prostu świetnie się nam sprawdzają) + nadaje się do zimowego kamperowania.
Moją uwagę szczególnie zwróciły:
1) Knaus Sky Traveller 600 DKG (np. https://www.mobile.de/pl/.../260725406.html )
Plusy, które dostrzegam, to:
- bardzo fajnie rozwiązana kwestia oddzielenia garażu poprzez deskę na prowadnicy - z tego, co zauważyłem patent stosowany powszechnie w Knausie/Weinsbergu przy łóżkach piętrowych (dzięki temu raz, że garaż przy złożonym łóżku można skutecznie oddzielić od "części mieszkalnej", dwa - nie trzeba biegać na zewnątrz, by się dostać do garażu - bardzo dobry dostęp jest od środka - ma to znaczenie szczególnie w zimę, kiedy można uniknąć ubierania pełnego ekwipunku, żeby wyjść, no i wychładzania wnętrza pojazdu ),
- przyzwoita pojemność garażu przy rozłożonym dolnym łóżku piętrowym,
- obracany przedni fotel pasażera,
- wydaję mi się, że jest całkiem dobrze przygotowany na zimę - nawiewy z przodu alkowy, zbiornik szarej wody pod podłogą,
- są dostępne oferty.
Minusy:
- dosyć krótkie łóżko rezerwowe (stolikowe) - 176 cm,
- mało blatu w kuchni (w praktyce problem z suszeniem naczyń).
2) Knaus Sun Traveller 658 DKG (np. https://www.subito.it/car...a-378031835.htm )
Plusy:
- podobne jak w przypadku Sky Travellera,
- dochodzi więcej blatu w kuchni,
- nieco dłuższe łóżko (stolikowe).
Minusy:
- starszy model - brak ofert (pojawiają się sporadycznie).
3) Laika X700 (np. https://www.truckscout24....kowa/19898697/2 )
Plusy:
- podobnie jak w Knausie oddzielenie garażu przez deskę na prowadnicy,
- całkiem sporo blatu w kuchni
Minusy:
- starszy model - brak ofert (pojawiają się sporadycznie).
Nie wiem, jak ten kamper sprawdziłby się w zimie.
4) Weinsberg CaraHome 600 DKG (np. https://www.mobile.de/pl/.../294625452.html )
Brat bliźniak Knaus Sky Traveller 600 DKG.
Plusy:
- takie jak w Sky Traveller
- fajny patent z rozkładanym poszerzeniem blatu - przysłania wejście, więc nie wiem, czy to w rzeczywistości praktyczne i wykorzystywane rozwiązanie
- są dostępne oferty
Minusy:
- brak nawiewów w alkowie (chyba, że są od tyłu), więc nie wiem, jak ten kamper sprawdziłby się w zimie, ale pewnie pod tym względem gorszy niż Knaus Sky Traveller,
5) Sun Living Lido A45DK (np. https://www.geoffcox.co.u...r-Sale-U2897/#)
Plusy:
- spora część mieszkalna (dodatkowy stolik),
- przyzwoita pojemność garażu przy rozłożonym dolnym łóżku piętrowym,
- możliwość oddzielenia garażu od "części mieszkalnej" z zachowaniem dostępu do garażu przez drzwiczki. Dostęp do garażu od środka również w sytuacji, gdy dolne łóżko jest rozłożone. Fajny patent stosowany w Adriach i Sun Living.
- relatywnie długie łóżko rezerwowe (stolikowe) - 190 cm
Minusy:
- mało blatu w kuchni,
- ciasna łazienka (oddzielny prysznic w łazience jest trochę na wyrost),
- wygląd zewnętrzny kampera (do mnie nie do końca przemawia Sun Living) - w środku też widać, że to jednak segment budżetowy.
- brak ofert (pojawiają się sporadycznie),
Nie wiem, jak ten kamper sprawdziłby się w zimie.
6) Sunlight A68 (np. https://www.mobile.de/pl/.../294406357.html _
Plusy:
- sporo blatu w kuchni (brak problemu z suszeniem naczyń)
- przyzwoita pojemność garażu przy rozłożonym dolnym łóżku piętrowym,
- są dostępne oferty
Minusy:
- wprawdzie garaż da się oddzielić od "części mieszkalnej" przy złożonym dolnym łóżku, ale brak dostępu od środka (z pewnością mniej praktyczne rozwiązanie niż w poprzednich kamperach),
- dosyć krótkie łóżko rezerwowe (stolikowe) - 175 cm,
Nie wiem, jak ten kamper sprawdziłby się w zimie.
7) Carado A 361 (np. https://www.mobile.de/pl/.../303124176.html _
Plusy i minusy identyczne jak w Sunlight A68.
Nie wiem, jak ten kamper sprawdziłby się w zimie.
Szczerze powiedziawszy, to najbardziej do mnie przemawiają Knaus Sky Traveller 600 DKG i Weinsberg CaraHome 600 DKG.
Widać, że jakość jest, bardzo funkcjonalne rozwiązania, a poza tym są dostępne (w Niemczech).
Czy ktoś z Was może ma jakieś doświadczenia z tymi kamperami albo potrafi je ocenić doświadczonym okiem na podstawie samych zdjęć lub specyfikacji?
Czy dostrzegacie może jakieś wady tych modeli?
Jak Waszym zdaniem te kampery sprawdziłyby się w warunkach zimowych (przy większym mrozie)?
Co byście wybrali i dlaczego? |
|
|
|
 |
marcincin
stary wyga

Twój sprzęt: Benimar Tessoro 442 NK - 2019
Nazwa załogi: MIK
Pomógł: 3 razy Dołączył: 03 Sty 2013 Piwa: 53/38 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2021-03-19, 20:36
|
|
|
| Diavolo napisał/a: | Modele kamperów w moim budżecie przeczesane. Warunki brzegowe: alkowa + łóżko piętrowe + możliwość zamknięcia garażu + oddzielny prysznic w łazience + stół ze stałymi 4 miejscami (odpadają 2 miejsca stałe, a 2 jako odwracane fotele kierowcy i pasażera, bo 4 miejsca po prostu świetnie się nam sprawdzają) + nadaje się do zimowego kamperowania.
|
Jeśli mogę coś doradzić co do rozkładu (jeździłem aklową w podobnym układzie jaki podesłałeś - 4 stałe miejsca, łóżko piętrowe z tyłu - układ wrzuciłem na początku tego wątku) - cztery stałe miejsca bez bocznego piątego siedzenia są ciasne. W zimę, czy jak padało i nie można było wyjść na zewnątrz, było nam po prosu ciasno i średnio wygodnie - pionowe oparcia są męczące. W podróży po Norwegii gdzie sporo padało i byliśmy zmuszeni dużo czasu spędzać w środku te pionowe ławki i ciasnota przy stole doprowadzały nas do szału. Uważam, że lepszym rozwiązaniem (wygodniejszym i bardziej przestrzennym) są właśnie obracane fotele kierowcy i pasażera - są szerzej rozstawione i dużo wygodniejsze. Mając dwa takie fotele do dyspozycji z jednej strony, z drugiej ławkę średnio wygodną (jedna osoba może się jakoś wkomponować w rogu) i boczne siedzenie dla czwartej osoby zupełnie inaczej się funkcjonuje - każdy ma swój kawałek przestrzeni. Przy takim układzie w pozostałej części kampera zostaje więcej miejsca. Teraz używam półintegry z takim właśnie układem (obracane siedzenia przednie i boczne siedzenie przy stole) i komfort przebywania przy stole w 4 osoby jest nieporównywalny. Przemyśl tą kwestię - teraz wydaje Ci się, że ten układ salonu jaki opisałeś jest dla Was idealny - moim zdaniem nie jest - dzieci z roku na rok rosną i będzie tylko gorzej (ciaśniej) - podjedź sobie do jakiegoś dilera i obejrzyj taki układ salonu z obracanymi fotelami i bocznym siedzeniem - usiądźcie całą rodziną przy stole - zobaczysz różnicę.
Co do tylnej części kampera - szukaj rozwiązania w którym łóżko dolne jest podnoszone i to podnoszone na tylną ścianę kampera - dostęp z wewnątrz do garażu jest bardzo wygodny. Nawet kiedy dolne łóżko jest używane, to przy takim sposobie odchylania można je unieść i coś z garażu wyjąć.
Edit: z tego co wyczytałem to planujesz także pracować z kampera - praca z komputerem z pionowym oparciem ławki, a siedzenie na fotelu który można regulować robi różnicę - wiem ponieważ tak pracowałem. |
_________________ Marcincin
 |
| |
|
|
|
 |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-03-19, 21:49
|
|
|
marcincin - dziękuję za Twoją opinię dotyczącą upatrzonego układu.
Podczas naszego tegorocznego zimowego wyjazdu nasi znajomi (również 2+2 i dzieci w podobnym wieku) mieli kampera właśnie z jedną ławą stałą i odwracanymi fotelami (bez dodatkowego bocznego siedzenia), my mieliśmy 2 ławy stałe i nieodwracane siedzenia przednie. Zarówno w naszej i naszych znajomych opinii nasz układ był zdecydowanie lepszy i wygodniejszy. Po pierwsze, u nich były ciągłe konflikty dzieci, kto podczas jazdy siedzi z przodu, a kto z tyłu i nie było opcji, by z dzieciakami (jeśli nawet dwójka z tyłu) jechał dorosły - nie miał wtedy, kto interweniować w sytuacjach konfliktowych nie raz przeradzających się w agresję . U nas kulturalnie żona szła do tyłu do dzieci, grali w karty, inne zabawy i wszystkim bardzo miło i szybko mijał czas podróży . A jak któreś dziecko zapragnęło jechać na fotelu pasażera, to po prostu przepinaliśmy fotelik i miałem towarzystwo. Po drugie, foteliki - znowu, nasi znajomi po każdym przemieszczeniu się musieli gdzieś upychać te foteliki (zazwyczaj tymczasowo lądowały w alkowie ), a my po prostu dawaliśmy je na siedzenia kierowcy i pasażera, no i zapominaliśmy, aż do czasu, gdy znowu zechcieliśmy zmienić lokalizację. Wiem, dzieci rosną i problem fotelików jest na jakiś czas. Długiego przesiadywania w kamperze w razie niepogody się nie obawiam, bo raz, że szczegółowo analizuję prognozy pogody i jadę tam, gdzie pogoda ma być ładna i stabilna, a nawet gdy nas dopadnie deszcz (jak w tym roku w Zieleńcu, gdzie przewidywałem, że deszcz przerodzi się w śnieg, ale tak się nie stało), to by nie psuć sobie urlopu, przemieszczamy się tam, gdzie pogoda jest / będzie ładna - po analizie prognóz pogody zrobiliśmy skok do Bałtowa i mieliśmy na zakończenie wyjazdu 3 idealne dni narciarskie (lampa i -4 C, więc piękny sztruksik - w tym czasie w Zieleńcu było słabo).
Układ mam zatem sprawdzony zarówno w zimie, jak i w lecie, mam porównanie z innym i co do tego jestem zdecydowany. Zarówno w Knausie, jak i Weinsbergu, które najbardziej sobie upatrzyłem, jest opcja obrócenia fotela pasażera, więc też nie jest to takie tradycyjne 2 ławy przy stole i nic poza tym. Nie wykluczam, że zmienię w przyszłości zdanie (pomyślę wtedy o Tobie marcincin - trzeba było słuchać doświadczonego kolegi) albo przy starszych dzieciach potrzeby się zmienią, ale to wtedy pomyślę o zmianie kampera (przecież to nie do grobowej deski ).
| marcincin napisał/a: |
Co do tylnej części kampera - szukaj rozwiązania w którym łóżko dolne jest podnoszone i to podnoszone na tylną ścianę kampera - dostęp z wewnątrz do garażu jest bardzo wygodny. Nawet kiedy dolne łóżko jest używane, to przy takim sposobie odchylania można je unieść i coś z garażu wyjąć.
|
Pełna zgoda - też tak uważam, choć jestem też zdania, że istotna jest opcja oddzielenia tej części garażowej, jeśli myśli się o tym, by podróżować z podniesionym łóżkiem dolnym lub nie chce się z tej opcji rezygnować (w lecie testowałem kampera, który takiej opcji nie miał). To tak ze względów bezpieczeństwa - wystarczyło mi raz zobaczyć film, co dzieje się z nieumocowanymi rzeczami w razie wypadku . Dlatego też tak mi się spodobał ten Knaus i Weinsberg, bo tam łóżka składa się do tyłu, ale są dodatkowo takie przesuwne drzwi, którymi można garaż "zamknąć" i co też ważne - od środka otworzyć (w razie wspomnianego wypadku co najmniej zamortyzuje to śmiercionośną moc serii pocisków, które leciałyby z garażu).
| marcincin napisał/a: |
Edit: z tego co wyczytałem to planujesz także pracować z kampera - praca z komputerem z pionowym oparciem ławki, a siedzenie na fotelu który można regulować robi różnicę - wiem ponieważ tak pracowałem. |
Przez cały tydzień w lecie tak pracowałem w kamperze i nie odczułem żadnego dyskomfortu. Może to przez to, że na codzień pracuję na piłce gimnasytcznej i chyba nie mam nawyku opierania się o cokolwiek.
A jak z tym Knausem Sky Traveller 600 DKG i Weinsbergiem CaraHome 600 DKG? Ktoś? Coś? Jakieś opinie? Doświadczenia? |
|
|
|
 |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
andi at
Kombatant
Twój sprzęt: szukam H1L2
Pomógł: 15 razy Dołączył: 20 Lis 2008 Piwa: 80/37 Skąd: wieden
|
|
|
|
 |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-04-30, 05:38
|
|
|
Witajcie!
Misja zakończona sukcesem!
Stałem się posiadaczem kampera! Wybór padł na Knausa Sky Traveller 600 DKG. Sprowadzony z Niemiec. Miałem wrażenie, że przy obecnych ograniczeniach pandemicznych, kiedy Polska została zakwalifikowana przez Niemcy jako kraj wysokiego ryzyka , jest to wyprawa na księżyc, ale udało się i obyło się bez ofiar, kwarantann, mandatów etc. Jakby coś służę radą, jak to zrobić, by nie trzeba było rejestrować swojego przyjazdu do Niemiec, robić testów na covid, odbyć 10 dni kwarantanny domowej w Niemczech, a potem kolejnych 7 dni (czy ile to tam było) w Polsce... taak - formalnie tak to właśnie wygląda, a może nawet o czymś jeszcze zapomniałem.
A teraz czas na podziękowania.
mischka - po prostu nie wiem, jak Ci dziękować. Bez Ciebie to wszystko by się nie udało. Jesteś aniołem stróżem całej operacji. Bardzo dziękuję za ten cały wysiłek, który włożyłeś, żebym mógł zrealizować marzenie. Cieszę się, że przy tej okazji udało się nam poznać osobiście. Bardzo Ci Michale dziękuję.
Społeczność CamperTeam - dziękuję Wam za wsparcie merytoryczne i Wasze posty, które pomogły mi w końcu rozwiązać dylemat, który pojazd wybrać. Przez ponad 2 tygodnie utknąłem w dylemacie, czy ma to być Knaus czy Weinsberg. Nie na wszystkie pytania znalazłem tu odpowiedzi, ale to, co mi radziliście miało na pewno wpływ na ostateczną decyzję, której nie żałuję.
Wczoraj po walce z systemem i niekompetencją diagnostów oraz urzędników w Wydziale Komunikacji udało mi się wreszcie zarejestrować mój nowy nabytek. Jestem w szoku, jakim wyzwaniem dla wspomnianych powyżej pozostaje kamper, co potwierdza, że mimo kamperowego boomu wciąż w temacie raczkujemy.
Ale teraz czas najwyższy na najprzyjemniejsze: wyposażenie się w potrzebne rzeczy i podróże, gdzie koła zaniosą! |
|
|
|
 |
LukF
Kombatant

Twój sprzęt: CARTHAGO MALIBU I 440 QB
Pomógł: 11 razy Dołączył: 31 Sty 2017 Piwa: 570/435 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: 2021-04-30, 05:56
|
|
|
Gratuluję
Ps. Ciekawy jestem tych problemów z rejestracją pojazdu w PL? Może opiszesz?
Szerokości na wycieczkach |
| |
|
|
|
 |
EwaMarek
Kombatant Marek

Twój sprzęt: Kamper PLA na Fiacie i budka LMC
Nazwa załogi: Marek, Ewa, córki Wiktoria i Gabriela
Pomógł: 6 razy Dołączył: 27 Mar 2007 Piwa: 25/13 Skąd: Czołowo / Koło
|
Wysłany: 2021-04-30, 08:36
|
|
|
| Brawo - poproszę jakieś fotki w realu? |
_________________ Pozdrawiam
Marek
Moje kampery
BURSTNER 90r, 91r, CHAUSSON 2008 i kempingi Hobby 90r, Dethleffs 2002r
Aktualnie kamper PLA 2014 kemping LMC 770 2010r |
|
|
|
 |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-04-30, 09:08
|
|
|
| LukF napisał/a: | | Ciekawy jestem tych problemów z rejestracją pojazdu w PL? Może opiszesz? |
Z tą rejestracją pojazdu z zagranicy to jest dziki zachód, a jak to jest jeszcze coś tak nietypowego jak używany kamper, to już katastrofa. Taka moja opinia.
Zacznijmy od tego, że w urzędzie, w którym rejestrowałem, wymagali wykonania badania technicznego w Polsce (mimo, że miałem niemiecki TUV ważny do lutego 2023). Wprawdzie takiego prawa nie mają, UE już Polskę podobno karała za nie uznawanie unijnych przeglądów, ale w sytuacji, gdy tablice wjazdowe mam do piątku, a rejestrację umówioną w urzędzie w następny wtorek, to dla świętego spokoju to badanie techniczne zrobiłem. Oczywiście mogłem stanąć na swoim, prosić w urzędzie o wskazanie podstawy prawnej itd... ale mimo wszystko wizja mszczącego się urzędnika z urażoną dumą lub dorabiania badania pojazdem bez tablic (laweta?), który co gorsza zlokalizowany jest 100 km od urzędu, w którym rejestrowałem, skutecznie mnie od tego odwiodła.
No, ale na tym problemy się nie skończyły. Badanie techniczne zrobiłem na spokojnie w czwartek, by mieć jeszcze jeden dzień zapasu na tablicach wjazdowych. Wszystko poszło dość gładko. Widziałem, że diagnosta miał jakiś problem z wpisaniem tych wszystkich informacji do CEPIK-a, ale badanie zakończone pozytywnie, otrzymałem oświadczenie i dokument identyfikacyjny. Jeszcze trochę pogadaliśmy na tematy bezpieczeństwa i zadowolony wróciłem do domu.
W poniedziałek na spokojnie zadzwoniłem do agenta (polecanego tutaj na forum), żeby wycenić sobie ubezpieczenie. Podaję wszystkie dane, datę pierwszej rejestracji... a tu niespodzianka - agent wyprowadza mnie z błędu - mój kamper wcale nie został zarejestrowany w 2013, tylko w 2015 roku. Co się okazało? Diagnosta wpisał datę pierwszego badania technicznego zamiast daty pierwszej rejestracji. Jadę zatem szybko do stacji kontroli pojazdów, diagnosta wprowadza poprawkę, wystawia nowe oświadczenie, a ja jestem wielce szczęśliwy, że właśnie uniknąłem pojechania tych 100 km do urzędu na marne.
Następnego dnia we wtorek stawiam się na umówioną godzinę w urzędzie. Przekazuję Pani urzędnik wszystkie wymagane dokumenty. Pani bez ładu i składu je przegląda, sprawdza sobie, czy akcyza opłacona - tak, opłacona, woła koleżankę i rozkminiają - jak to jest, w dowodzie niemieckim jest Knaus, a z badania technicznego mamy Fiat Ducato. No nie, tak to nie może być. Trzeba poprawić, nie rejestrujemy! Mimo niemałego, niezbyt pozytywnego ładunku emocjonalnego w mojej głowie , wykorzystałem resztkę rozsądku i spytałem, czy rejestracji może dokonać ktoś inny - upoważniona osoba (w głowie zrodził mi się plan, że wrócę do Warszawy, diagnosta poprawi dane z badania technicznego, by był Knaus, dokumenty przekażę przez moją mamę, która miała właśnie wracać do domu, a rejestracji z upoważnieniem dokona mój tata - ja uniknę ponownego jeżdżenia). Pani widać zauważyła, że nie jest mi wesoło, zmieniła ton na pomocny, podała wniosek, wszystko wyjaśniła i poinformowała, jaka będzie opłata za rejestrację, gdy do niej dojdzie (121 zł).
Po wyjściu z urzędu telefon do diagnosty. Upierał się, że urzędniczka nie ma racji i że jak to urzędnik, który się nie zna, ma być nad diagnostą, który się zna . W końcu jednak "zlitował się" i zgodził się, że dokumenty poprawi, jak do niego przyjadę... tylko, że póki co CEPIK nie działa (awaria), pracuje do 15 (i nie waż się przyjeżdżać po 14:30, bo przecież musi posprzątać i naszykować się do wyjścia), a jutro to w ogóle stacja zamknięta, bo będą egzaminy na diagnostów. Mater dei! Może zdążę (to tylko 100 km) i może CEPIK ruszy. Zdążyłem, CEPIK ruszył, diagnosta poprawił. Jest Knaus. Elegancko! Ale zaraz, zaraz... data rejestracji - znowu ten 2015! No to jeszcze raz do diagnosty, że ta data rejestracji znowu się nie zgadza i zgłosiłem jeszcze jedną literówkę w nazwie modelu. Wyraźnie zły wypędził mnie ze swojego kantorka ("nie chcę się zarazić"), no i poprawił. Uff... wszystko się zgadza (w tym data pierwszej rejestracji). Dokumenty przekazałem.
Wczoraj mój tata udaje się do rejestracji. Pani urzędniczka bez ładu i składu przegląda dokumenty. Zgadza się. A kiedy został sprowadzony do Polski? Mój tata odpowiada, że w poniedziałek 26 kwietnia. "Niemożliwe! W poprzedni czwartek był przegląd.". Tata: "Oj! Przepraszam. Pomyliłem się. Poprzedni poniedziałek - 19 kwietnia.". No, ale zaufanie urzędniczki zostało bezpowrotnie stracone tym 26 kwietnia. "Proszę dzwonić do syna". Dzwonią, ale u mnie zajęte (akurat miałem dłuższą rozmowę). No, ale oddzwaniam po jakiś 20 minutach. Odpowiadam (poprawnie) na pytanie, kiedy sprowadziłem. To tyle. To nic, że na co najmniej dwóch dokumentach, które Pani urzędniczka otrzymała ta data była. Procedura chyba jest, że trzeba spytać, a jak się ktoś gubi w zeznaniach, to docisnąć petenta . Wszystko ok, teraz trzeba tylko opłacić. 256 zł (jednak nie 121 zł). Tata otrzymuje tablice i dowód tymczasowy. Dzwonię od razu do agenta, że ubezpieczamy. Jeszcze raz wpisujemy dane pojazdu i wiecie, co się okazuje? Na dowodzie data pierwszej rejestracji to 2015! Ale co ja się będę kłócić - chyba mu pisane, że ma być młodszy... zresztą wszyscy mówią, że nie wygląda i nie prowadzi się jak ośmiolatek, tylko młodszy. No to będzie młodszy.
| EwaMarek napisał/a: | | Brawo - poproszę jakieś fotki w realu? |
Jeszcze podeślę. |
|
|
|
 |
EwaMarek
Kombatant Marek

Twój sprzęt: Kamper PLA na Fiacie i budka LMC
Nazwa załogi: Marek, Ewa, córki Wiktoria i Gabriela
Pomógł: 6 razy Dołączył: 27 Mar 2007 Piwa: 25/13 Skąd: Czołowo / Koło
|
Wysłany: 2021-04-30, 09:58
|
|
|
Nie przejmuj się. Każdy takie ma problemy z wydziałem komunikacji. Ja kupowałem 2 latka z Polski i na fakturze miałem kamper Fiat ducato itd. W dowodzie PLA i symbole. ŹLE - PORAWIĆ.
Ubezpieczenie mam też ducato ale chociaż dopisali PLA
itd itp |
_________________ Pozdrawiam
Marek
Moje kampery
BURSTNER 90r, 91r, CHAUSSON 2008 i kempingi Hobby 90r, Dethleffs 2002r
Aktualnie kamper PLA 2014 kemping LMC 770 2010r |
|
|
|
 |
Kazik II
weteran
Twój sprzęt: Nobel Art alkowa na Ducato z 2008r.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 22 Mar 2007 Piwa: 105/8 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2021-04-30, 10:53
|
|
|
W wydziałach komunikacji bez zmian - tzn rejestracja auta sprowadzonego to ogólnie podejrzana sprawa i trzeba za wszelką cenę znaleźć jakąś dziurę w całym, czyli PRl trzyma się mocno . Ja miałem kiedyś przed laty poważne przeboje przy rejestracji przyczepki. A to dlatego, że w briefie pisało Burstner przez U umlaut, a na ścianie przyczepy było "Buerstner". Albo odwrotnie - już dokładnie nie pamiętam. I tępy diagnosta powiedział, że w dokumentacji jest błąd i wpisał mi na świadectwie przeglądu "Buerstner". Musiałem dostarczyć kwit od tłumacza przysięgłego, że po niemiecku Buerstner to to samo co Burstner z umlautem. Cyrk na kółkach |
| |
|
|
|
 |
Diavolo
trochę już popisał

Twój sprzęt: Knaus Sky Traveller 600 DKG
Dołączył: 03 Sty 2021 Piwa: 1/4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2021-04-30, 11:06
|
|
|
Tia... A do mnie właśnie dzwonili z Wydziału Komunikacji, że potrzebna jest korekta badania technicznego, bo rok produkcji to 2013, a nie 2012 jak jest obecnie w papierach. Ponoć dzwonili do producenta
Dobrze, że Knaus nie ma w sobie żadnych umlautów, czy tych ß |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|