Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Smrodek siarkowodowru w aucie podczas jazdy
Autor Wiadomość
Mavv 
weteran


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: MadMobile II
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Lut 2014
Piwa: 67/50
Skąd: Ballina, Irlandia
  Wysłany: 2017-06-06, 21:55   Smrodek siarkowodowru w aucie podczas jazdy

Panowie, jest problem... Śmierdzący problem...

Jakiś miesiąc z kawałkiem temu zaczęło podśmierdywać w kamperze. Zauważyłem pewną regularność - jak dojeżdżałem do pracy (ok 20km jazdy), to zaczynało śmierdzieć. Czasem gdzieś po drodze lekko zapachniało. Myślałem, że to gdzieś z pola, ale jazda innym samochodem i pytania kolegów z pracy wykluczyły smród z pola.
Wczoraj, podczas powrotu z weekendu, praktycznie co kilka minut waliło zbukami w środku. Zapach pojawił sie kilka minut po odpaleniu samochodu. Pojawiał sie i znikał.
Dziś z drodze do pracy też kilka razy sie zaśmierdział. Po postoju w aucie nic nie smierdzi. Sprawdziłem wszystkie szafki i nie znalazłem nic, co by się rozkładało :)
Po przyjechaniu do domu nie smierdziało, obwąchałem ryrę wydechową, ale zbukami nie śmierdziało.
Sprawdziłem, czy mi aq nie gazuje (oba i silnikowy i zabudowy sa szczelne i bezobsługowe). Wpiąłem miernik i kręciłem silnikiem jednak 14,4V nie przekroczyłem. Nie zaśmierdziało też.

Słyszałem gdzieś, że jeśli śmierdzi czasem podczas jazdy zbukami, to winny jest katalizator. Znaczy się jest zapchany czy co? Auto nie muli, jeździ normalnie. Co to może być??????? :roll:
_________________
Kamperek 1
Kamperek 2
Moje minipodróże po Irlandii
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
zibikruk 
weteran


Twój sprzęt: Fiat Ducato 2.8 JTD - LAIKA Kreos 3009
Nazwa załogi: Kruczki
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 24 Cze 2010
Piwa: 93/115
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2017-06-06, 23:11   

Sprawdź, czy nie znalazł się jakiś zwierzak (np. szczur lub inny gryzoń) pod maską silnika. :spoko
_________________
Retirement is the time of your life ... to have the time of your life!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2017-06-07, 05:15   

Faktem jest, że przegrzany katalizator zbukami leci. Doświadczałem w różnych samochodach zjawiska w chwilach ostrzejszej jazdy na nierozgrzanym silniku.. Ale to pojawiał się gdy auto przystawało i po pewnym czasie znikało
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mrsulki 
weteran
w średnim wieku


Twój sprzęt: Knaus BoxStar Street 600
Nazwa załogi: SULAKI
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 06 Gru 2007
Piwa: 44/22
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-06-07, 05:29   

Tankowałeś w międzyczasie? Może dupne paliwo?
_________________
Radek
Ignavis semper feriae sunt...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
silny 
Kombatant
czlonek KBP

Twój sprzęt: był Jumper slideout , Hymerb524 , jest PILOTE
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 07 Wrz 2011
Piwa: 51/50
Skąd: PSL z nad Warty
Wysłany: 2017-06-07, 05:41   

Sprawdż ładowanie , czy nie przeładowuje akumulatorów. Zagotowany aku też wali zbukiem, zagotowany albo po prostu stary aku :idea
_________________
----------------------------------------------------------

gazuuuu , muszę się pośpieszyć żeby mieć więcej czasu na dalszy pośpiech........

--------------------------------------------------------
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SlawekEwa 
Kombatant
Slawek Dehler


Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 251/624
Skąd: z głębokiego buszu
Wysłany: 2017-06-07, 06:23   

silny napisał/a:
Sprawdż ładowanie , czy nie przeładowuje akumulatorów. Zagotowany aku też wali zbukiem, zagotowany albo po prostu stary aku

Mavv napisał/a:
Sprawdziłem, czy mi aq nie gazuje (oba i silnikowy i zabudowy sa szczelne i bezobsługowe). Wpiąłem miernik i kręciłem silnikiem jednak 14,4V nie przekroczyłem. Nie zaśmierdziało też.
_________________
Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bazyli 
Kombatant
+125 punktów do życia po odpaleniu kampera


Twój sprzęt: T.E.C. Rotec 680G automat 196 KM
Nazwa załogi: Bartek/Magda/Kasia/Filip
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 13 Mar 2011
Piwa: 195/186
Skąd: Lublin->BOTANIK
Wysłany: 2017-06-07, 07:19   

Mavv - miałem podobnie i źródła smrodu szukałem w wielu miejscach, wąchałem silnik, szukałem trupa, nawet z niepokojem spoglądałem na innych członków rodziny; obwąchiwałem gazowce, e-e .... ale problem okazał się bardziej przyziemny - mianowicie syfon :mrgreen:
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MILUŚ 
Kombatant
CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA


Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 02 Gru 2007
Piwa: 219/168
Skąd: Gliwice w przelocie
Wysłany: 2017-06-07, 07:30   

Też bym stawiał na któryś z syfonów :-P
_________________
Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego

Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2017-06-07, 09:31   

U mnie waliło , ale starą szmatą z syfonu w kuchni podczas jazdy z pustym zbiornikiem szarej . I otwartym wysysało syfonik
. Założyłem więc "kiełbasę" .

To inny smrodek niż "Siarkowodór katalizatora" ,
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
duende 
zaawansowany

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 01 Gru 2016
Piwa: 47/62
Skąd: ..
Wysłany: 2017-06-07, 10:36   

U mnie objawy były identyczne, choć nie wiem czy ten sam smród, bo z kanalizacji raczej siarką nie śmierdzi.
Powód podobnie jw: wysysało syfon.
Cały odpływ mam na jednym wężu zbrojonym fi 35, który był za płasko, teraz jest "głęęęboko" wygięty - zamiast syfonu. Bez komplikacji, nieszczelności i nie lepi się nic do ścianek jak do kiełbaski w domu.
Zbiornik szarej czyściłem agentem lub octem, następnym razem spróbuję połączyć:
http://www.camperteam.pl/...pic.php?t=27641
Ostatnio zmieniony przez duende 2017-06-07, 10:37, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mavv 
weteran


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: MadMobile II
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Lut 2014
Piwa: 67/50
Skąd: Ballina, Irlandia
Wysłany: 2017-06-07, 10:36   

Dzięki za odzew!

Dziś w drodze do pracy postanowiłem nie przekraczać 2000 obrotów. Oprócz tego delikatnie przyspieszać. Pierwszy smrodek pojawił się jeszcze na zimnym silniku, był delikatny i szybko zniknął. Gdzieś po drodze raz lekko zapachnialo. I znowu przed pracą zaczęło bardziej czuć. A zaczęło dawac po spokojnej jeździe z w miarę stałą prędkością; zacząłem hamować, przyspieszać. Były ronda, skrzyżowania.
Nie wiem, czy to wina katalizatora czy coś innego.

Na pewno posprawdzam syfon. Postaram się zrobić to jutro. Zastanawiam się też nad wlaniem jakiegoś domestosa w zlew. Najpierw jednak sprawdzę syfon.
_________________
Kamperek 1
Kamperek 2
Moje minipodróże po Irlandii
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mavv 
weteran


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: MadMobile II
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Lut 2014
Piwa: 67/50
Skąd: Ballina, Irlandia
Wysłany: 2017-06-07, 10:43   

W sumie ten syfon zaczyna mieć sens.
Przed weekendem nie smierdzialo tak czesto jak po weekendzie. A tuż przed weekendem nieco inaczej poprowadziłem rurkę od odplywu. Chyba syfon się nieco skrocil (u mnie jest jeden kawałek rurki od zlewu do zbiornika, syfon powstał po poprowadzeniu rurki pod podłużnicą). Koniecznie muszę tam zajrzeć.
_________________
Kamperek 1
Kamperek 2
Moje minipodróże po Irlandii
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2017-06-07, 11:03   

Z kataluzatora śmierdzi jak nie ma wywiewu od spidu, czyli przy wolnej jeździe lub postoju, ale po rozgrzaniu układu wydechowego.

U mnie z kanalizy tylko podczas jazdy.

To nie :diabelski_usmiech siara piekielna, tylko stara piwnica lub zatęchła szmata.

Siara /siarkowodór, to katalizator na 90%
.
Klima, padlina, LPG i zbiornik szarej, to inny bukiet zwpachów. :bukiet:

Jest tego w internecie.
Trzeba spróbować "dać w palnik" bo to czasem pomaga.
Ostatnio zmieniony przez Bronek 2017-06-07, 11:09, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mavv 
weteran


Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: MadMobile II
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Lut 2014
Piwa: 67/50
Skąd: Ballina, Irlandia
Wysłany: 2017-06-07, 11:08   

Bronek napisał/a:
Z kataluzatora śmierdzi ja nie ma wywiewu, czyli przy wolnej jeździe lub postoju.

U mnie z kanalizy tylko podczas jazdy.

To nie :diabelski_usmiech siara piekielna, tylko stara piwnica lub zatęchła szmata.

Siara /siarkowodór, to katalizator na 90%
.
Klima, padlina, LPG i zbiornik szarej, to inny bukiet zwpachów. :bukiet:

Jest tego w internecie.
Trzeba spróbować "dać w palnik" bo to czasem pomaga. Nienawidzę diesli.


No właśnie ten smród to pomieszanie starej szmaty i zbuków...

Ooo, na brak dawania w palnik mój kamper nie narzeka :) Wiem, że trzeba go czasem przegonic i to robię :) Czasem to aż mi go żal, że musi aż tak cierpieć ;)
_________________
Kamperek 1
Kamperek 2
Moje minipodróże po Irlandii
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2017-06-07, 11:13   

Tak mi śmierdziało jak szarpałem się ostatnio by wyjechać z podmokłej trawy na swojej posesji.
Kody błedu turbiny itd.
Dostał ostro krótko i bez rozgrzania.

Oczywiście to nie było sprzęgło :roll:

Waliło Ciechocinkiem
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***