|
Rozszczelnianie okien na zimę w kamperku w garażu |
| Autor |
Wiadomość |
Ahmed
Kombatant Burak

Twój sprzęt: Bezdomny
Nazwa załogi: Buraki
Pomógł: 4 razy Dołączył: 03 Lut 2009 Piwa: 207/303 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2010-12-25, 09:35
|
|
|
Nie otwieraj tylko Ci się ,, nakurzy " niepotrzebnie |
|
|
|
 |
kimtop
Kombatant
Twój sprzęt: CARTHAGO C-TOURER
Pomógł: 15 razy Dołączył: 18 Wrz 2007 Piwa: 143/44 Skąd: Opoczno
|
Wysłany: 2010-12-25, 09:44
|
|
|
| Mój kamperek stoi zawsze rozszczelniony i to nie w garażu. |
_________________ Pozdrawiam.
Polak gorszego sortu
Wódka z lodem szkodzi na nerki.Rum z lodem niszczy wątrobę.Whisky z lodem atakuje serce.Gin z lodem rozwala mózg.Cola z lodem demoluje zęby.
Oznacza to,że lód szkodzi w zasadzie na wszystko. |
|
|
|
 |
sławek w.
stary wyga

Twój sprzęt: Fiat Ducato Dethleffs
Nazwa załogi: Sławek W
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Sty 2010 Piwa: 10/1 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-12-25, 11:06
|
|
|
| Mój kamperek chociaż tylko pod wiatą (poprzedniej zimy pod chmurką) zawsze ma rozszczelnione okna niezależnie od pory roku i pogody. |
|
|
|
 |
Endi
Kombatant

Twój sprzęt: LaLunia II / Mobilvetta K-yacht MH 85
Nazwa załogi: PaPi Team
Pomógł: 18 razy Dołączył: 05 Paź 2008 Piwa: 311/484 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 2010-12-25, 11:32
|
|
|
| TIMOT napisał/a: | | Co sądzicie o pozostawianiu rozszczelnionych okien w kamperku parkującym zimą w garażu |
Mój kamperek , zresztą ja też , ma to szczęście, że zimuje w garażu. Wszystkie możliwe okna ma pootwierane. Sprzedający w BRD mnie przestrzegł…pamiętaj
pierwsza zasada to - lüften, lüften und lüften czyli wietrzyć i wietrzyć. A jak stoi do tego w garażu to tym bardziej. Brak przepływu świeżego powietrza może być bardziej szkodliwy niż garażowanie pod chmurką.
Jak na razie dobrze to - znosimy |
_________________ Najpiękniejsze hobby świata ! |
|
|
|
 |
martini44
Kombatant

Pomógł: 11 razy Dołączył: 08 Paź 2010 Piwa: 72/168 Skąd: Mysłowice
|
Wysłany: 2010-12-25, 11:45
|
|
|
rozszczelnione małe okna pod plandeką oraz włożone pochłaniacze wilgoci 3 szt |
_________________ możesz ufać i liczyć na innych ale przede wszystkim ufaj i licz na siebie |
|
|
|
 |
Skorpion
Kombatant Normalny inaczej wariatek stary wyga

Twój sprzęt: Starocie urzadzenie kampero-podobne
Nazwa załogi: Skorpion
Pomógł: 24 razy Dołączył: 17 Lip 2008 Piwa: 280/1362 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-12-25, 13:56
|
|
|
Bylem przy swoim kamperku uruchomilem bez zadnych problemow. Okienka wszystkie lekko pouchylane zmienilem wklady w pochlaniaczach wilgoci |
_________________
Tadeusz
Byle do przodu
 |
|
|
|
 |
MAZUREK
stary wyga gitarzysta-chałturnik, wędkarz

Twój sprzęt: CARTHAGO T 40 CHIC 2,8 JTD
Nazwa załogi: LECH i GRAŻYNA
Pomógł: 2 razy Dołączył: 02 Lip 2007 Piwa: 23/186 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2010-12-25, 14:12
|
|
|
Ja ubiegłej zimy miałem taką sytuację: zgodnie z zaleceniami zostawiłem lekko uchylone okna, przyszła mgła połączona z dużym (ok. 10 stopni) mrozem i ta wilgotna mgła wlazła mi do wnętrza. Wszystkie gładkie powierzchnie w kamperze miały piękne wzorki (zamarznięte oczywiście). Przy słonecznej i mroźnej pogodzie ustawiłem duży wentylator, uchyliłem okna i tak dmuchałem ze trzy dni aby pozbyć się tej wilgoci.
Wniosek z tego taki że nie ma jednej żelaznej reguły, trzeba być elastycznym i reagować na zmieniające się warunki pogodowe. Czasami otwieranie otworów szkodzi. |
_________________
Staram się pisać poprawnie po polsku. |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 218/167 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: 2010-12-25, 14:49
|
|
|
| MAZUREK napisał/a: |
Wniosek z tego taki że nie ma jednej żelaznej reguły, trzeba być elastycznym i reagować na zmieniające się warunki pogodowe. Czasami otwieranie otworów szkodzi. |
Mój camperek stoi niestety pod chmurką .Zawsze kiedy w nim grzebię / prowadzę od zawsze ciągłe pernamentne przeróbki / otwieram co się da . W zależności od pogody są to wszystkie okna i drzwi a czasami tylko uchylone drzwi . Tak jak napisał Mazurek trzeba być elastycznym i reagować dynamicznie .
|
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
dziwaczek
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato EuraMobil 625 1995r.
Nazwa załogi: dziwaczki
Pomógł: 17 razy Dołączył: 30 Sie 2010 Piwa: 58/18 Skąd: Osowiec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2010-12-25, 15:48
|
|
|
U mnie kamperek stoi pod chmurką, ma uszczelniane okna i na ok 1cm zsunięte szyby w kabinie. Odwiedziłem go w wigilię, złożyłem mu życzenia. Zimuje spokojnie w zeszłym tygodniu go odpaliłem bez problemu. W środku sucho i spokojnie mam nadzieje że będzie dobrze na wiosnę. Jestem raczej zwolennikiem wietrzenia przynajmniej zaduchu niema |
_________________ Dziwaczek II oraz Dziwaczek I
 |
|
|
|
 |
Bogusław i Ewa
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato HYMER PREMIUM 678 TRAMP
Nazwa załogi: EB
Pomógł: 4 razy Dołączył: 28 Kwi 2010 Piwa: 75/27 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2010-12-26, 08:44
|
|
|
| Naszego postawiłem na wsi w ogromnej stodole.Stoi w niej ok.20 przyczep i kamper.Jest sucho i mam rozszczelnione ona dachowe,myślę że to wystarczy. |
|
|
|
 |
airgaston
weteran

Twój sprzęt: Daimler Benz S650 i Ducato 2.5D HEKU
Nazwa załogi: misitaki
Pomógł: 2 razy Dołączył: 16 Lis 2008 Piwa: 13/18 Skąd: stolica i okolica
|
Wysłany: 2010-12-26, 19:52
|
|
|
| A myszki nie wejdą? To jest odwieczny problem stodół. A te gryzonie wpiep.... wszystko nawet nie jadalne. Na działce zeżarły nawet pokrycie taboretu i nadgryzłu fronty szafek. |
_________________ pozdrawiam
Jarek
przeciętny inaczej...O święty benzyniarzu który zapodajesz nam przenajświętszą benzynę -zmiłuj się nad nami
 |
|
|
|
 |
Witold Cherubin
weteran

Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy Dołączył: 14 Mar 2007 Piwa: 81/48 Skąd: Warszawa-Międzylesie
|
Wysłany: 2010-12-26, 20:00
|
|
|
| airgaston napisał/a: | | A myszki nie wejdą? To jest odwieczny problem stodół. A te gryzonie wpiep.... wszystko nawet nie jadalne. Na działce zeżarły nawet pokrycie taboretu i nadgryzłu fronty szafek. |
A mnie w kamperze gryzonie przegryzly przewody instalacji alarmowej, a w osobowce pogryziona zostala cala wiazka przewodow. Trzeba korzystac z pomocy kotow to sie ustrzezemy przed gryzoniami, bo to nie tylko myszy ale i nne stworzonka lubia gryzc co popadnie. Ja mieszkam kolo lasu i podejrzewam ze to byly goscinne wystepy kun lub innych podobnych zwierzakow.
Pozdrawiam |
_________________ Witek |
|
|
|
 |
Bogusław i Ewa
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato HYMER PREMIUM 678 TRAMP
Nazwa załogi: EB
Pomógł: 4 razy Dołączył: 28 Kwi 2010 Piwa: 75/27 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2010-12-26, 20:32
|
|
|
| Odwiedziłem go po miesiącu i nie zauważyłem śladów pracy futrzaków. |
|
|
|
 |
Bogusław i Ewa
weteran

Twój sprzęt: Fiat Ducato HYMER PREMIUM 678 TRAMP
Nazwa załogi: EB
Pomógł: 4 razy Dołączył: 28 Kwi 2010 Piwa: 75/27 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2010-12-26, 20:41
|
|
|
| Odwiedziłem go po miesiącu i nie zauważyłem śladów pracy futrzaków. |
|
|
|
 |
airgaston
weteran

Twój sprzęt: Daimler Benz S650 i Ducato 2.5D HEKU
Nazwa załogi: misitaki
Pomógł: 2 razy Dołączył: 16 Lis 2008 Piwa: 13/18 Skąd: stolica i okolica
|
Wysłany: 2010-12-30, 08:40
|
|
|
To dobrze, aby tak do wiosny |
_________________ pozdrawiam
Jarek
przeciętny inaczej...O święty benzyniarzu który zapodajesz nam przenajświętszą benzynę -zmiłuj się nad nami
 |
|
|
|
 |
|
|