Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Spalanie Campera na postoju.
Autor Wiadomość
Benior 
doświadczony pisarz

Dołączył: 05 Maj 2014
Piwa: 3/11
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-10-01, 20:25   

ale jak robi :chytry
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Suburban 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Fiat Ducato Hobby 550
Dołączył: 29 Wrz 2014
Piwa: 1/6
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2014-10-26, 01:02   

Witam wszystkich zainteresowanych tematem ponownie.

Jak obiecałem tak też zrobiłem i po uszczelnieniu mojej rury wlewu paliwa z którą był problem zatankowałem do pełna i rozpocząłem próbę.

Warunki przeprowadzonego eksperymentu :

Temperatura powietrza : 4stC
Silnik od początku ciepły.
Tankowanie odbyło się na tej samej stacji z tego samego dystrybutora do pełna.
W obydwu tankowaniach trzykrotnie dolewałem do odbicia pistoletu (prawie do wylania paliwa z rury – już je było widać ) .

Tak dokładnie opisuję warunki testu gdyż wynik który uzyskało zupełnie mnie zdumiał!

Na 5h pracy na biegu jałowym silnik 2,5D spalił 3,3 litra!

Alternator był obciążony przetwornicą (max1000w podpięty komputer ok300w) i dmuchawą nawiewu.

Jestem w pozytywnym szoku 0,66 litra na godzinę pracy to bardzo mało.

Pozdrawiam serdecznie.

:kawka:
_________________
Brum Brum Brum,
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
onionskin 
stary wyga

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Gru 2013
Piwa: 46/143
Skąd: FMI
Wysłany: 2014-10-26, 10:44   

Też byłem ciekawy ile spala mój na postoju. Wykorzystałem konieczność pracy silnika przy uaktualnieniu systemu i map navi w aucie.
Dolewkę robiłem z kanistra miarką, temperatury nie mierzyłem ale było ok. 20.
Silnik HDi 138KM/2000ccm i wyszło lekko powyżej 0,4 litra na godzinę (pracował półtora h).
Nie wiem jeszcze na co mi się to przyda ale wiem :)
Webasto w moim tyle samo wg. instrukcji spala.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2014-10-26, 16:46   

To fajnie ............ I kwestie do rozwiązania, wyjasnienia .
.
1. odprowadzenie wyżej/dalej spalin ...,Gdyby zawiewało itp.
2. hałas, wibracje, gdyby były za bardzo upierdliwe.
A jedno sie wiąże trochę z drugim . Samo oddalenie wylotu spalin zmniejszy hałas.

3, Trzecia sprawa to kwestia zużycia silnika , awarii itd . Jaki to ma wpływ na jego awaryjność ?? O ile taki ma ?

Piękna sprawa dla klimy itp...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Suburban 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Fiat Ducato Hobby 550
Dołączył: 29 Wrz 2014
Piwa: 1/6
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2014-10-26, 21:33   

Bronek napisał/a:
To fajnie ............ I kwestie do rozwiązania, wyjasnienia .
.
1. odprowadzenie wyżej/dalej spalin ...,Gdyby zawiewało itp.
2. hałas, wibracje, gdyby były za bardzo upierdliwe.
A jedno sie wiąże trochę z drugim . Samo oddalenie wylotu spalin zmniejszy hałas.

3, Trzecia sprawa to kwestia zużycia silnika , awarii itd . Jaki to ma wpływ na jego awaryjność ?? O ile taki ma ?

Piękna sprawa dla klimy itp...


1/2 W ducato 1 zabudowa jest nad ramą pojazdu a wydech pod rama na gumowym zawieszeniu i jakoś tak kopci że do środka nic nie wpada. Na zewnątrz też nic nie czuć od strony drzwi, może gdybym miał przedsionek to wtedy był by to problem. (oczywiście wiatr ma na to wpływ)
3. Ma znaczenie ale w porównaniu do ruszania pod górę na zimnym silniku myślę że minimalny. Ważne by się nie przegrzewał i tego należy bardzo pilnować. Silnik kręci się niewysilony, ważne jest tez ciśnienie oleju.
_________________
Brum Brum Brum,
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Suburban 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: Fiat Ducato Hobby 550
Dołączył: 29 Wrz 2014
Piwa: 1/6
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2014-10-26, 21:44   

onionskin napisał/a:
Też byłem ciekawy ile spala mój na postoju. Wykorzystałem konieczność pracy silnika przy uaktualnieniu systemu i map navi w aucie.
Dolewkę robiłem z kanistra miarką, temperatury nie mierzyłem ale było ok. 20.
Silnik HDi 138KM/2000ccm i wyszło lekko powyżej 0,4 litra na godzinę (pracował półtora h).
Nie wiem jeszcze na co mi się to przyda ale wiem :)
Webasto w moim tyle samo wg. instrukcji spala.


To przy wyjeździe na dziko ma znaczenie.
Przykładowo jedziemy na 3tyg i codziennie musimy popracowaćna komputerze 4-5 h. Załóżmy że wystarczy nam 3h ładowania akumulatora i docieplania pojazdu.

3tyg = 21 dni x3h = liczmy ok 65h pracy silnika.
65h*0,5l*5zł cena ON = 162zł

A gdyby palił 2,5 litry tak jak na forach w internecie można przeczytać ?

65h*2,5l*5on = 812 zł

Dawniej unikałem postojów na zapalonym silniku i szukałem stacji/230v...
Teraz więcej relaxu, będzie 230v to będzie, nie to nie...
I co najważniejsze dla mnie, zakup agregatu w mojej ocenie jest bezsensowny.
_________________
Brum Brum Brum,
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
onionskin 
stary wyga

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 30 Gru 2013
Piwa: 46/143
Skąd: FMI
Wysłany: 2014-10-26, 22:35   

Bronek napisał/a:
..................
2. hałas, wibracje, gdyby były za bardzo upierdliwe.
..........................

No wybacz: mój francuzki HDi to nie niemieckie pompowtryskiwacze :-P :spoko


Bronek napisał/a:
..................
3, Trzecia sprawa to kwestia zużycia silnika , awarii itd . Jaki to ma wpływ na jego awaryjność ?? O ile taki ma ?
..........................

Nie wiem ile na silnik, ale na FAP`a to chyba tak faktycznie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2014-10-26, 23:04   

onionskin napisał/a:
mój francuzki HDi


nawet nie wspominaj , bo mam mdłości.... :zimno :placze2

Miałem Peugeota 307 SW HDI itd........ RATUNKU !!!!! . jak słysze HDI to od razu .... przez sen krzyczę :evil: .

Ale wiem ,że to dobre silnik tak mówią w e wsi ponoć i prasie .... i .... akurat mnie taki ominął. :szeroki_usmiech

koło dwu masowe, i turbodziura jak krater Kopernika..... i tyle w tym temacie... wiem tłki i cylindry ma fajne ... koło i sprężarka to nie silnik....
Dobra ... to dygresja. Przxerobilem wszystkie francuskie samochody.... Niemieckich nie lubię , a francuskich nie chcę...

Takie rozwiązanie to awaryjna sytuacja.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 577/47
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2014-10-27, 00:07   

O tym że silnik na wolnych obrotach pali niewiele powszechnie wiadomo. Odpalanie silnika na postoju dla podładowania aku w sytuacjach awaryjnych stosuje wiele osob i nie jest to jakoś specjalnie odkrywcze , ale myślenie o tym jako alternatywie dla agregatu ma więcej wad jak zalet.
1. Bardzo ograniczone możliwości zastosowania , sprowadzające się jedynie do postojów na dziko , w miejscach gdzie jesteśmy sami i klepanie silnikiem przez kilka godzin ujdzie nam na sucho.
2. Pomimo niskiego zużycia paliwa paradoksalnie wysokie koszty całkowite (zwłaszcza odnosząc je do faktycznie pobranej energii). Paliwo paliwem, ale amortyzacja silnika, który na wolnych obrotach wcale nie zużywa się wiele mniej niż w czasie jazdy, a dodatkowo zachodzą w nim inne mało korzystne procesy (np. wspomniany FAP, czy zawilgocenie układu wydechowego i wiele innych)
3. Takie zasilanie będzie stosowane w większości tylko dla niskich mocy pobieranych , dla których solar+ aku jest rozwiązaniem nie porównywalnie praktyczniejszym i nie posiadającym wad
Dla większych mocy czyli w praktyce tylko w przypadku zasilania klimy, układ silnik-alternator-przetwornica-klima ma dużo mniejszą sprawność i wydajność jak klima silnikowa, więc z założenia jest bez sensu. Jak już ma klepać silnik, to klima silnikowa załatwi sprawę szybciej i sprawniej.
4. Jest też eco-aspekt, bo 2-3 litrowy diesel klepiący na wolnych obrotach generuje wiele więcej syfu jak mały agregat benzynowy

Będę się powtarzał, ale odpowiedniej mocy solar ( w praktyce 100-150W) plus aku , załatwiają zapotrzebowanie na prąd we wszystkich przypadkach oprócz zasilania klimy
Jeżeli komuś klima jest potrzebna (a mnie akurat jest) to zasilanie jej z pomocą pracującego na wolnych obrotach silnika kampera nie jest ani praktyczne ani ekonomiczne i w tym przypadku mądrze zainstalowany i wyciszony agregat jest nie do zastapienia.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2014-10-27, 06:11   

I joko to mówią: " zatoczyliśmy kółko"... :wyszczerzony:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 361/24
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-10-27, 07:53   

joko napisał/a:
...sprowadzające się jedynie do postojów na dziko , w miejscach gdzie jesteśmy sami i klepanie silnikiem przez kilka godzin ujdzie nam na sucho...


nawet w Niemczech jeżeli staniemy na noc na parkingu autostradowym jeżeli staniemy koło tira chłodni ujdzie nam na sucho.
jeżeli ktoś miał kiedyś okazję spać na parkingu obok samochodu z baranami, to odgłos chłodni czy klepiącego kampera odbiera jak kołysankę.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 577/47
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2014-10-27, 08:13   

Bronek napisał/a:
I joko to mówią: " zatoczyliśmy kółko"... :wyszczerzony:


:wyszczerzony:

Tak to jest , że każdy kolejny użytkownik kampera boryka się z podobnymi problemami , a Ci bardziej kreatywni próbują je rozwiązywać na własne sposoby.
Jest to cenne głównie z tego powodu , że "świeży umysł " nie skażony rozwiązaniami poprzedników jest w stanie wymyślić coś naprawdę nowego i innowacyjnego.
Nie zawsze się to udaje i czasami różnymi drogami dochodzi się do tych samych wniosków i rozwiązań, ale zawsze jest lepiej jak się myśli i próbuje niż tylko kopiuje sprawdzone rozwiązania.
Co do eksperymentu ze spalaniem na postoju i zastosowaniu silnika kampera do podładowania aku to jak napisałem jako rezerwowy sposób podratowania sytuacji w przypadkach awaryjnych , jak najbardziej tak, natomiast jeżeli ktoś szuka pewnego źródła zasilania na każdą sytuację to już nie koniecznie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 577/47
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2014-10-27, 08:32   

Cyryl napisał/a:
joko napisał/a:
...sprowadzające się jedynie do postojów na dziko , w miejscach gdzie jesteśmy sami i klepanie silnikiem przez kilka godzin ujdzie nam na sucho...


....... jeżeli staniemy koło tira chłodni ujdzie nam na sucho .........


Podobnie jak w pobliżu plenerowych imprez masowych z mocnym nagłośnieniem albo przy ruchliwym lotnisku , zwłaszcza w okolicach końcówki pasa od strony odejścia ...... i to co najwyżej może (co nie jest tożsame z "musi", a już na pewno nie z "powinno") :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mikojaj 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Burnster Privilege 728
Nazwa załogi: Mikołaj Opole
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Cze 2014
Piwa: 5/1
Skąd: Opole - Domecko
Wysłany: 2014-10-27, 09:01   

Cyryl napisał/a:
joko napisał/a:
...sprowadzające się jedynie do postojów na dziko , w miejscach gdzie jesteśmy sami i klepanie silnikiem przez kilka godzin ujdzie nam na sucho...


nawet w Niemczech jeżeli staniemy na noc na parkingu autostradowym jeżeli staniemy koło tira chłodni ujdzie nam na sucho.


Jak dla mnie dochodzi duży minus czyli stres, czy komuś to nie przeszkadza...
Tak mam i już że przejmuję się innymi, nie robię czegoś co mi by przeszkadzało.
Są ludzie co mają wywalone na to, ja nie. A szukanie na parkingach chłodni żeby zagłuszać własny klekot to nie dla mnie.
Dlatego stawiam na solary i większy aku w zabudowie, w zupełności spełnia moje zapotrzebowanie na energię w kampie. :spoko
_________________
Czysta dusza, silna ręka.
Pamiętaj żelazo nie klęka...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2014-10-27, 09:37   

Dochodzi do tego relacja na takiego "smroda" przez innych użytkowników pleneru.

nawet klimatyzacja jej praca może nawiedzonym przeszkadzać ( ich rozwydrzone dzieciaki lub nocne rozmowy nie) ...
Agregat tez wywołuje mieszane uczucia , czyli jego zabudowanie wygłuszenie ma sens...

Kolega zakupił Brustnera z Trumą na "ropę", jak webasto i tez śmierdzi od strony komina.

Cytat:
okazję spać na parkingu obok samochodu z baranami.....


Wystarczy taki baran jak jak ..... Moje chrapanie , kamper jako pudło rezonansowe tylko wzmacnia . Podczas mgły powinienem stawać na główkach portu...... :szeroki_usmiech
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***