Twój sprzęt: Mercedes Sprinter
Nazwa załogi: MadMobile II Pomógł: 2 razy Dołączył: 23 Lut 2014 Piwa: 67/50 Skąd: Ballina, Irlandia
Wysłany: 2021-01-17, 13:35
reaven22 napisał/a:
SlawekEwa napisał/a:
Są korbowane wierzchem, a w środku gładkie.
Słowo klucz: RURA ELASTYCZNA GUS
Dostępne w hurtowniach/sklepach elektrycznych. Ta sama rura opisana jaki odpływowa w sklepach z gratami kamperowymi kosztuje 5x drożej
Ta podlinkowana przez Ciebie wygląda solidnie. Kiedyś kupiłem peszla, chyba w Leroyu, właśnie do szarej wody. Z tego samego powodu, że taki sam, ale kamperowy kosztuje kilkukrotnie więcej. No i szybko go wywaliłem. Był wykonany z tak cienkiego plastiku, że nie wytzrymał długo i zaczął pękać i dziurawic się. Wymieniłem na jakiś szary karbowany wąż i działa do tego pory.
Piękne psy
A co do ogrzewania to moja rada by zawczasu zadbać o paliwo np dolewka benzyny . Ja mam w Multivanie ogrzewanie eberspacher i działa nawet przy - 30 . Paliwo pobierane jest ze zbiornika samochodowego , pompka pod podwoziem bez żadnych izolacji .
Od rana nowy kanister z 9% domieszką benzyny. Pochodziło 11h i przy -19*C zdechło ;(
Po nocy już mi się nie chce tego reanimować.
Aktualnie mam -25*C na podwórku, podgrzałem tylko pompę paliwa (suszarką, przez 3 minuty) - piec wystartował i od 1.5h pracuje na pełnych obrotach. Paliwo bez zmian, stało całą noc pod autem w kanistrze na takim mrozie (było ponad 26*C mrozu w najzimniejszym momencie).
Tak mi się przypomniało, nie wiem czy to może mieć związek (mniejszy przepływ paliwa) ale wczoraj przed wyłączeniem się ogrzewania zmniejszyłem moc z 50% do 20%. Godzinkę później piec już nie pracował.
Twój sprzęt: Crafter I, obecnie Crafter II
Nazwa załogi: AJRA
Dołączył: 23 Lut 2017 Otrzymał 9 piw(a) Skąd: Międzyzdroje
Wysłany: 2021-02-11, 20:17
dulare napisał/a:
Mam jedną wątpliwość co do zbiornika szarej wody z rury kanalizacyjnej. Chodzi o to, że będzie ona (jeśli dobrze zrozumiałem) zamontowana wzdłuż samochodu. Co powoduje że przy jej napełnieniu np. w 50%, przy każdym przyspieszeniu woda będzie uderzać w tylną ściankę, a przy hamowaniu - w przednią. I to parę razy (bo się rozbuja). Warto w związku z tym dobrze zabezpieczyć te elementy - bo jak rozumiem będą wykonane z "zatyczek" do rury?
Mam dokładnie dwie 200 zamontowane u siebie już trzeci rok i nie ma z tym problemów jak na razie. Akurat w mojej kruszynie jest fajnie bo wyszło pod lekkim kątem i lepiej schodzi szara woda.
Jedno co bym na pewno w tym zmienił, to zawory (krany) spustowe. Zamontowałbym większe. Mam 1/2 cala i z czasem pomyślę nad 1". Ale z tym jest mały problem, bo nie łatwo zdjąć te zaślepki z rury.
Śnieg stopniał, czas wracać na "budowę"
Wszystkich zainteresowanych relacją z budowy w formie video zapraszam na nasz kanał w serwisie Youtube, w przyszłości będą na nim relacjonowane nasze podróże. Mam nadzieje, że obrana przez nas forma przypadnie chociaż części z Was do gustu.
https://www.youtube.com/c...idC1vPGRfkTj4GA
Pierwszy odcinek to tak po krótce przedstawienie nas, tego jak lubimy spędzać czas, co robiliśmy do tej pory (zachęcam do obejrzenia całości lub chociaż końcówki (ostatnie +/- 3 minuty);) )
Kolejne odcinki to jak wyżej wspominałem, relacja filmowa z budowy, może niezbyt dokładna, za to wszelkie szczegóły będą na blogu oraz w tym temacie oczywiście.
Tak jak obiecałem, założę oddzielny temat na naszym forum (pewnie jeszcze dziś) gdzie również będę prowadził relację. Przyznaje, będzie to zapewne na zasadzie kopiuj /wklej z blog-a, na więcej czasu raczej nie starczy. Obiecać za to mogę szerszą niż na www relację zdjęciową.
BLOG: https://przezswiat.eu/blog/
Zaczynam już powoli myśleć o instalacji gazowej. Tak jak pisałem, zbiornik już jest 103L toroidalny, LPG, pod autem.
Instalację wewnątrz auta chciałbym zrobić sam. Myślałem o rurkach Faro, podobno bezpieczne jak miedź a dla amatora łatwiejsze w zaciskaniu (praktycznie nie ma obawy o błąd/nieszczelność). Tylko czy da się to potem połączyć z boilerem, kuchenką czy piekarnikiem ? W tych dwóch ostatnich końcówka jest stalowa, więc jakaś taka redukcja byłaby potrzebna, przejście z rurki stalowej na Faro. Złączki raczej są dostępne, więc to chyba nie problem.
Nie wiem jeszcze czy będę zasysał fazę gazową czy cały ten proces odbywał się będzie w parowniku, na pewno musze to zrobić tak, by działało w największe mrozy. Z wiadomych względów czysty propan będzie poza zasięgiem.
Najważniejsze pytanie jak daleko od zbiornika mogę dać reduktor ?
Czy przewody gazowe muszą iść górą czy dopuszczalne jest zamknięcie ich w tunelu, obok rur ogrzewania (tem. wewnątrz ok 40*C, ale mogę sprawdzić dokładnie), czyli gaz byłby po przejściu przez podłogę ogrzewany niemal na całej długości przewodu, aż do potrójnego zaworu . Piszcie na co zwrócić uwagę. Tematy na Forum czytałem, ale to było kilka miesięcy temu i niewiele w głowie zostało, a teraz czas ucieka... robić się chce
Domyślam się, że decyzja już zapadła, ale dlaczego pchasz się w gaz?
Zauważyłem , że spora częśc ludzi od tego ucieka.
Ja nie widzę innej dobrej opcji dla ugotowania/upieczenia czegoś.
Wodę - niby można ogrzać z energii elektrycznej, ugotować i upiec zresztą również, tylko ile to energii potrzeba
Wiem, niektórzy mają kuchenki indukcyjne i sobie chwalą. Ja po prostu wiem ile zamierzamy gotować/pichcić/piec - stąd wybór , że gaz.
Ogrzewanie na olej napędowy.
103 litry czyli jakies 86 litrow gazu tylko do gotowania i grzania wody na kapiel? Toz to rozpusta jest. A przeciez walczysz z waga...
R
Dotrysk gazu - instalacja LPG jeszcze jest.
Walczę, ale nie rezygnuję ze wszystkiego. Być może kiedyś będę płakał, że mam 95 czy 130kg za dużo, teraz się tym nie przejmuję.
Twój sprzęt: JUMPER BLACK 205PS, VW T5 4Motion Seikel
Nazwa załogi: Darek&Anita&Maja Pomógł: 6 razy Dołączył: 08 Wrz 2014 Piwa: 112/162 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2021-03-08, 14:08
Neno napisał/a:
Maciej S. napisał/a:
Domyślam się, że decyzja już zapadła, ale dlaczego pchasz się w gaz?
Zauważyłem , że spora częśc ludzi od tego ucieka.
Ja nie widzę innej dobrej opcji dla ugotowania/upieczenia czegoś.
Wodę - niby można ogrzać z energii elektrycznej, ugotować i upiec zresztą również, tylko ile to energii potrzeba
Wiem, niektórzy mają kuchenki indukcyjne i sobie chwalą. Ja po prostu wiem ile zamierzamy gotować/pichcić/piec - stąd wybór , że gaz.
Ogrzewanie na olej napędowy.
Są rozwiązania kuchenne, czyli płyty ceramiczne i piekarniki na ON , w twoim przypadku było by to bardzo wygodne, cena niestety kosmos firma Wallas jak coś
Domyślam się, że decyzja już zapadła, ale dlaczego pchasz się w gaz?
Zauważyłem , że spora częśc ludzi od tego ucieka.
Ja nie widzę innej dobrej opcji dla ugotowania/upieczenia czegoś.
Wodę - niby można ogrzać z energii elektrycznej, ugotować i upiec zresztą również, tylko ile to energii potrzeba
Wiem, niektórzy mają kuchenki indukcyjne i sobie chwalą. Ja po prostu wiem ile zamierzamy gotować/pichcić/piec - stąd wybór , że gaz.
Ogrzewanie na olej napędowy.
Są rozwiązania kuchenne, czyli płyty ceramiczne i piekarniki na ON , w twoim przypadku było by to bardzo wygodne, cena niestety kosmos firma Wallas jak coś
Widziałem kiedyś (nie wiem czy tej, czy innej firmy), szybko zapomniałem o tym rozwiązaniu (cena)
Twój sprzęt: brak Pomógł: 1 raz Dołączył: 03 Sie 2020 Piwa: 5/5 Skąd: małopolska
Wysłany: 2021-03-08, 14:39
Neno napisał/a:
Wiem, niektórzy mają kuchenki indukcyjne i sobie chwalą.
jest tu na forum ktoś kto ma kuchenkę elektryczną (niekoniecznie indukcję) i sobie chwali?
sam rozważam, bo mógłbym pominąć gaz całkiem
ale nie wiem czy przetwornica mi to uciągnie, czy włoskich słupków nie zagotuje, czy nie będę co chwilę latał na recepcję, żeby mi ktoś ESa podniósł, itp
Wiem, niektórzy mają kuchenki indukcyjne i sobie chwalą.
jest tu na forum ktoś kto ma kuchenkę elektryczną (niekoniecznie indukcję) i sobie chwali?
sam rozważam, bo mógłbym pominąć gaz całkiem
ale nie wiem czy przetwornica mi to uciągnie, czy włoskich słupków nie zagotuje, czy nie będę co chwilę latał na recepcję, żeby mi ktoś ESa podniósł, itp
Wydaje mi się, że VincentVan ma indukcję
Ja akurat mam identyczną przetwornice jak on, kuchenki indukcyjne są w granicach 2000W, więc duża przetwornica bez problemu da sobie z tym radę - gorzej z akumulatorami, co innego odpalić ekspres 1500W na kilkanaście sekund, 800W opiekacz kanapek na 3 minuty, co innego szybka jajecznica , a zupełnie coś innego jak przyjdzie zrobić normalny obiad na dwóch palnikach jednocześnie - gotowanie przez 30-40 minut. Ma to sens stojąc zimą na południu, ale my nie chcemy się aż tak ograniczać. Kto wie, czy najbliższej zimy nie będzie trzeba zostać w kraju, a bardzo chcemy wyprowadzić się już na Wielkanoc i kończyć auto już mieszkając w nim.
Twój sprzęt: Jumper Odyssee 78
Nazwa załogi: Violetta Darek Pomógł: 4 razy Dołączył: 08 Mar 2009 Piwa: 146/103 Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-03-17, 14:14
Ciekawe kiedy usłyszymy że komuś taka elektrownia odfrunęła na drodze,to tylko kwestia czasu .Druga sprawa o ile wzrosło spalanie,ale jak ktoś musi mieć dużo prądu.Coś za coś.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum