 |
|
|
Jak walczycie z wilgocią w kamperze podczas zimowego postoju |
| Autor |
Wiadomość |
drwoy
zaawansowany Woytek
Twój sprzęt: Knaus 650 Platinum Selection
Nazwa załogi: Kamperik
Dołączył: 15 Gru 2015 Piwa: 6/43 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: 2026-02-09, 17:36 Jak walczycie z wilgocią w kamperze podczas zimowego postoju
|
|
|
Zima w pełni i nie widać ocieplenia, a kampery odstawione pod dachem lub nie. Podzielcie się doświadczeniami jak dbacie o wnętrze w trakcie długiego zimowego postoju kampera. Czy jest sens okresowo go wygrzać? czy wstawić do wnętrza pochłaniacz wilgoci? jaki? czy elektryczny, czy tylko pochłaniający. Jak wietrzyć auto podczas takiego postoju?
Myślę, że temat ważny i mało popularny na forum. |
_________________ Pozdrawiam Woytek
------------------------------------------------
Wyższe wykształcenie może mieć każdy, podstawowe niekoniecznie. |
|
|
|
 |
kimtop
Kombatant
Twój sprzęt: CARTHAGO C-TOURER
Pomógł: 15 razy Dołączył: 18 Wrz 2007 Piwa: 143/44 Skąd: Opoczno

|
Wysłany: 2026-02-09, 18:13
|
|
|
| Wszystkie kampery które miałem do tej pory,stoją pod wiatą .Okna rozszczelnione ,szafki i lodówka uchylone.Nie grzeję |
_________________ Pozdrawiam.
Polak gorszego sortu
Wódka z lodem szkodzi na nerki.Rum z lodem niszczy wątrobę.Whisky z lodem atakuje serce.Gin z lodem rozwala mózg.Cola z lodem demoluje zęby.
Oznacza to,że lód szkodzi w zasadzie na wszystko. |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 222/170 Skąd: Gliwice w przelocie
|
|
|
|
 |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 256/625 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: 2026-02-09, 18:55
|
|
|
Ale ten lepszy
https://tiny.pl/x06y6fzzt
bo link krótszy |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 222/170 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: 2026-02-09, 19:18
|
|
|
Zdecydowanie |
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
Mazur
weteran Robert

Twój sprzęt: CI Mizar Garage , Ducato 2.8JTD
Pomógł: 10 razy Dołączył: 12 Kwi 2012 Piwa: 96/127 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2026-02-09, 20:55
|
|
|
| drwoy napisał/a: | | Czy jest sens okresowo go wygrzać? |
Później wszystko sie skropli na szafkach i ścianach. Całego dobrze nie wygrzejesz, a ledwo otworzysz drzwi aby wyjść/wejśc będzie parowało. Niestety sprawdziłem kiedyś i pożałowałem Moim zdaniem , nie.
| drwoy napisał/a: | | czy wstawić do wnętrza pochłaniacz wilgoci? |
wstawiam pochłaniacz chemiczny (granulat) i działa póki temperatura powyżej zera. Im cieplej, tym lepiej. Mam też do dyspozycji elektryczny, ale w niskich temperaturach on się nie spełni bo w jego działaniu chodzi właśnie o wymaganą różnicę temperatury, cieplejsze pomieszczenie + chłodny "skraplacz" w urządzeniu.
| drwoy napisał/a: | | Jak wietrzyć auto podczas takiego postoju? |
okna dachowe mają chyba swoją oddychalność, nie są 100% szczelne.
W moim przypadku :wiata, pokorowiec oddychający, wkłady pochłaniajace które działają jak jeszcze nie ma mrozu, czyli wyssają wilgoć przed nadejściem minusowej temperatury i tyle. |
_________________ Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku.
'Lao Tzu' |
| |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
Janusszr
Kombatant
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 109/102 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 2026-02-11, 18:33
|
|
|
| kimtop napisał/a: | | Wszystkie kampery które miałem do tej pory,stoją pod wiatą .Okna rozszczelnione ,szafki i lodówka uchylone.Nie grzeję |
Wg mnie najlepszy sposób.
Podam to na innym przykładzie. Likwidowałem eternit (azbest) na swoim domu. Nowe, szczelne pokrycie spowodowało niesamowitą wilgoć. Na strychu wprost kapało z dachu na głowę. Bałem się że wszystko zacznie gnić. Rozszczelniłem właz kominiarski i strych zrobił się suchy jak pieprz. |
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały. |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 573/47 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2026-02-11, 23:28
|
|
|
| Mazur napisał/a: | | wiata, pokorowiec oddychający |
Pokrowiec nie jest dobrym rozwiązaniem , a jeśli już to tylko w takim przypadku jak u Ciebie , czyli w powiązaniu z wiatą i koniecznie oddychający.
Jeśli kamper stoi pod chmurką , to paradoksalnie pokrowiec bardziej szkodzi niż pomaga. Najgorsze jest jak śnieg napada na taki pokrowiec.
Rozszczelnić okna (dachowe i boczne ), pootwierać szafki, podnieść materace, usunąć z kampera wszystko co może kumulować wilgoć (pościel, ubrania, dywaniki, itp) , wygrzać , zamknąć i nie wchodzić przez czas zimowania.
Miejsce postoju też ma znaczenie i lepiej jak kamper stoi tam gdzie jest przewiew , a nie wciśnięty gdzieś między budynkami w zacienionym miejscu , gdzie nie ma ruchu powietrza.
Okresowe podgrzewanie miało by sens jedynie wtedy kiedy nie wiązało by się to z otwieraniem i wchodzeniem do kampera i mówimy o podgrzewaniu do max. 10 -12 st C i na nie więcej jak 2-3h.
Takie cykliczne i okresowe podgrzewanie powodowało by wiązanie wilgoci która się zgromadziła i wyrzucanie jej przez otwory wentylacyjne .
Pytanie tylko jak to zrobić nie wchodząc do kampera ? Nagrzewnica elektryczna , promiennik IR uruchamiane zdalnie z zewnatrz ?
Trochę to skomplikowane, trochę ryzykowne a skutekt pewnie nie warty zachodu. Podobny efekt można uzyskać jesli kamper stoi w miejscu gdzie w słoneczne dni padają na niego promienie. Wtedy nagrzeje się samoistnie w środku do wyższej temperatury , wilgoć zostanie związana i wyjdzie przez wentylację
Kamper stojący pod chmurką w przewiewnym miejscu , rozszczelniony i nie ruszany i nie otwierany przez całą zimę będzie się lepiej miał , od tego który w ciągu zimy jest użytkowany , cyklicznie podgrzewany i otwierany.
Jak ktoś jeździ zimą , to jedyną metodą bezpiecznego przechowywania kampera w okresach postoju jest jakaś ogrzewana hala lub garaż.
Jak trzyma się kampera na zewnątrz , zwłaszcza jeśli nie ma wiaty , to dobrze jest nałożyć na niego jakąś powłoke ceramiczną (są specjalne do laminatów) , bo wtedy na wiosnę wystarczy go przepłukać i jest nówka sztuka . Bez powłoki laminat się niszczy i brudzi w taki sposób , że ciężko to potem po zimie usunąć (zwłaszcza miejsca gdzie woda ścieka z dachu) |
| |
|
|
|
 |
Comsio
Kombatant weteran cepek
Twój sprzęt: Ducato II 2,8JTD 670 Eura Mobil
Nazwa załogi: COMSIOWIE
Pomógł: 8 razy Dołączył: 18 Lut 2013 Piwa: 84/433 Skąd: Ząbki
|
Wysłany: Wczoraj 10:57
|
|
|
Dwa trzy pochłaniacze wilgoci
Wszystkie okna pouchylane na mikro
Otwarte szafki
U mnie jest pod dedykowanym pokrowcem |
_________________ Całe życie mówię , że do flaszki trza dwojga.
Asia i Wiesław pozdrawiają.
 |
|
|
|
 |
Kazik II
weteran
Twój sprzęt: Nobel Art alkowa na Ducato z 2008r.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 22 Mar 2007 Piwa: 105/8 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wczoraj 12:12
|
|
|
| joko napisał/a: | | Okresowe podgrzewanie miało by sens jedynie wtedy kiedy nie wiązało by się to z otwieraniem i wchodzeniem do kampera i mówimy o podgrzewaniu do max. 10 -12 st C i na nie więcej jak 2-3h. |
Nagrzewanie wnętrza to nie najlepszy pomysł. Chyba wiemy z doświadczenia, co dzieje się w aucie osobowym po nagrzaniu wnętrza w drodze zimową porą i zaparkowaniu w takim stanie na noc. Rano....szyby wewnątrz spływają wodą. Dlatego zaleca się po podróży zostawić na kilka minut z pootwieranymi drzwiami aby wnętrze porządnie się schłodziło.
Najgorsze są właśnie te zmiany temperatury powodujące kondensację pary wodnej. Jak w pustawym zbiorniku paliwa. Dobrze więc po gwałtownym ochłodzeniu po prostu dobrze przewietrzyć wnętrze aby wymienić powietrze w środku na to zimne.
Nagrzanie wnętrza owszem, zgromadzona na wszystkich elementach skroplona para odparuje, ale takie ogrzewanie musiałoby trwać dość długo. A potem długo trzeba wymieniać ciepłe powietrze na to z otoczenia. |
| |
|
|
|
 |
Andrzej 73
Kombatant lawendowy

Twój sprzęt: LAIKA KREOS 4009 - 50 EDITION
Nazwa załogi: SŁONECZKA Renata i Andrzej + Patii i Matii
Pomógł: 36 razy Dołączył: 22 Maj 2009 Piwa: 349/86 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Wczoraj 13:55
|
|
|
Bardzo dobrym sposobem jest lekkie podgrzanie w momencie kiedy zrobi się troszkę ciepłej jak dzisiaj.
Ja na 15 minut odpalam klimę , ustawiam na grzanie. Kiedy osiągnie 11-12 st. wylaczam. Ważna jest cyrkulacja powietrza. Wilgoć osiądzie w pochłaniaczach. |
_________________ Polub nas na facebooku https://www.facebook.com/MebleRenee |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|